Z punktu widzenia Warszawy sprawa rozwoju miast pewnie wygląda inaczej niż z perspektywy np. Słupska. Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Jak pogodzić interesy wielkich, liczących setki tysięcy (a nieraz miliony) mieszkańców metropolii i małych miast? Jak sprawić, aby te drugie również miały szanse na rozwój? Na jakie wsparcie ze strony państwa powinny liczyć samorządy? I co wiadomo na temat projektu ustawy o dochodach Jednostek Samorządu Terytorialnego?

Takie wątki pojawiły się w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego podczas debaty „Metropolie i mniejsze miasta w Polsce. Dylematy rozwoju”.

Metropolia pozwoli rozwiązać problemy nadzwyczajne. Ze zwyczajnymi miasta same sobie poradzą

Trudno mówić o metropoliach, nie nawiązując do toczącej się od kilku miesięcy dyskusji o ustawie metropolitalnej. Dokonana przez obecny rząd wolta sprawiła, że z zapisów ustawy skorzystać będą mogły tylko miasta Górnego Śląska i Zagłębia. Zdecydowanym rzecznikiem takiej zmiany jest m.in. Jarosław Wieczorek, wojewoda śląski.

- Rząd miał odwagę powiedzieć, że aglomeracja policentryczna, która jest w województwie śląskim, zasługuje na konkretne rozwiązania funkcjonalne. Poprzednia ustawa wypaczała ideę metropolii - stwierdził Jarosław Wieczorek. Jak dodał, sytuacja, w której na terenie Polski pojawiłyby się 24 metropolie, narażałaby nas na śmieszność.

Współtwórca wciąż jeszcze obowiązującej ustawy metropolitalnej poseł Marek Wójcik zaznaczył jednak, że jeśli idzie o praktyczne rozwiązania, to przygotowywana ustawa w znacznej mierze kopiuje te, które zostały przyjęte jesienią przez sejm poprzedniej kadencji. Jak podkreślił, wartością ustawy jest to, że jasno określa kompetencje, którymi będzie się zajmowała nowa metropolia i przyznaje pieniądze na ich realizację.

- Wreszcie metropolia będzie mogła prowadzić własne inwestycje. Wreszcie będzie ktoś, kto odpowiada za rozwój całego obszaru, a nie jednego miasta - mówił Wójcik.

- Metropolia pozwoli rozwiązać problemy nadzwyczajne, bo zwyczajne rozwiążemy w naszych miastach wspólnie z naszymi mieszkańcami - skomentowała Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza i zarazem przewodnicząca Górnośląskiego Związku Metropolitalnego.

- Potrzeba jeszcze mocniejszego scalenia naszych miast, by tworzyły wspólną politykę promocyjną, by przyciągały nowych mieszkańców i nowy biznes. Gdyby utworzyć metropolię, to i efekt promocyjny i efekt podziału funkcjonalności poszczególnych obszarów byłyby lepsze - dodał prezydent Katowic Marcin Krupa.

Metropolie już się nasyciły. Niech swoją szansę dostaną też mniejsze miasta

O ile samorządowcy z dużych miast żywotnie zainteresowani są tym, aby korzystając z nowych możliwości prawnych jeszcze bardziej umocnić swoją pozycję i usprawnić zarządzanie, to dla ich kolegów z mniejszych ośrodków kluczową sprawą jest powstrzymanie procesu „ucieczki” metropolii. Najdobitniej wyraził to prezydent Słupska Robert Biedroń, stanowczo apelując o odejście od polaryzacyjno-dyfuzyjnego modelu rozwoju kraju.

- To sprowadza się do tego, że trzeba nasycić te ogromne aglomeracje, a jak one się nasycą, to coś spadnie z tego stołu pańskiego dla tych mniejszych miejscowości. To w Polsce nie działa. Płock i Słupsk przegrywają w tej konkurencji. My nigdy nie będziemy w stanie rywalizować o środki unijne z takimi metropoliami jak Katowice, Wrocław czy Warszawa - stwierdził Biedroń.

O trudnej konkurencji z dużymi miastami mówił też prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Jak ocenił, w sytuacji, gdy w promieniu 100 kilometrów znajdują się trzy silne ośrodki akademickie, jakakolwiek rywalizacja płockich uczelni wyższych z tamtejszymi placówkami byłaby bardzo trudna. To zaś zdecydowanie utrudnia zatrzymanie w mieście młodych ludzi.

- Wyzwaniem są kwestie komunikacyjne. Nikt nie pomyślał, by Płock dobrze skomunikować z resztą Polski. W efekcie do najbliższej autostrady mamy 50-60 kilometrów. To skandal, że materiały niebezpieczne, cysterny z ropą cały czas przejeżdżają przez centrum miasta - mówił Nowakowski. Jak przyznał, wobec braku zainteresowania władz centralnych tematem miasto własnym sumptem buduje wewnętrzną obwodnicę, która pozwoli wyprowadzić ciężki ruch z centrum.

- Słupsk nigdy nie wygra z Gdańskiem, ale trzeba stworzyć takie warunki, aby takie miasta mogły się rozwijać, nie wyludniały się. Bo to będzie problem państwa - tak skargi samorządowców z mniejszych ośrodków skomentował Andrzej Dera, odpowiedzialny za sprawy samorządowe minister w kancelarii prezydenta RP.

Państwo przerzuca problemy na samorządy. Niech teraz pomoże w ich rozwiązaniu

- Samorządy same wszystkiego nie udźwigną, muszą mieć wsparcie - kontynuował swój wywód minister Dera. Jako przykład takich właśnie spraw, w których konieczna jest pomoc państwa, wymienił tworzenie infrastruktury transportowej czy politykę demograficzną. Podkreślił zarazem, że samorządy powinny współpracować ze sobą i również prowadzić politykę zrównoważonego rozwoju.

- Mamy w Warszawie duży Stadion Narodowy, ale Legia chce mieć swój. Na Śląsku buduje się Stadion Śląski, ale każde miasto ma ambicje mieć swój stadion. To trzeba będzie utrzymać - wskazał Dera.

Zarządzających miastami do tezy o konieczności państwowego wsparcia dla samorządów rzecz jasna przekonywać nie trzeba. Jak ocenił Robert Biedroń, obecnie państwo jest słabe i w związku z tym przerzuca odpowiedzialność za wiele problemów właśnie na samorządy, choć nie zawsze przekazuje na realizację tych zadań odpowiednie pieniądze. Problemów zaś raczej ubywać nie będzie, gdyż - jak stwierdził Biedroń - coraz większy odsetek ludności mieszka w miastach.

- Dlatego my musimy sobie na nowo ułożyć stosunki między państwem a samorządem. Po pierwsze konieczne jest stabilne prawo, które nie będzie się ciągle zmieniało, żebyśmy byli pewni, że możemy robić długofalową politykę. To samo dotyczy polityki finansowej. Ona musi być jasna, transparentna, stała i partycypować w zadaniach, które są na nas zrzucane - wyliczał Biedroń. Jak dodał, w ramach przemodelowania relacji państwa i samorządu dobrym krokiem byłaby też deglomeracja, czyli przenosiny instytucji państwowych do mniejszych ośrodków.

- Tak dzieje się w Czechach, Słowacji, Niemczech i Skandynawii. Przeprowadzenie Trybunału Konstytucyjnego do Piotrkowa to był świetny pomysł. Trybunał w Niemczech jest w Karlsruhre - mówił Biedroń.

Potrzeba jest reforma ustawy o dochodach JST. I to szybko

Przysłuchujący się skargom samorządowców poseł Andrzej Maciejewski, przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, nie zgodził się z tezą o tym, że głos samorządowców jest w Sejmie niesłyszalny. Jak stwierdził, samorządowcy stanowią 100 procent składu Komisji i połowę posłów, więc trudno mówić o braku reprezentacji tego środowiska. Zdaniem Maciejewskiego problemem nie jest brak dyskusji, ale raczej jest nadmiar.

- Finanse są podstawowym zadaniem w tej kadencji Sejmu. Ile pieniędzy tyle faktycznej władzy w samorządzie - uważa poseł Andrzej Maciejewski (z prawej).

- Ciągle dyskutujemy o polityce miejskiej, a potrzebne są działania. Jest diagnoza, są ścieżki pokazane, dokładne akty prawne, co trzeba zmienić. Rzecz w tym, by konsekwentnie zacząć realizować pewne założenia, a nie ciągle coś zmieniać - mówił Maciejewski. Jak dodał, wicepremier Mateusz Morawiecki powinien mieć możliwość wpływania na niektóre ministerstwa w procesie przygotowywania aktów prawnych i być tym, który koordynowałby politykę miejską na poziomie rządowym. Zdaniem Maciejewskiego kluczową sprawą dla przyszłości samorządu jest jednak reforma ustawy o dochodach JST.

- Finanse są podstawowym zadaniem w tej kadencji Sejmu. Ile pieniędzy, tyle faktycznej władzy w samorządzie - powiedział Maciejewski.

- Nie zgadzam się na zamrażarkę dla tej ustawy obywatelskiej o rekompensacie. Do końca roku musi pojawić się konkretny pomysł propozycji finansów dla samorządów. Bo jeśli tego nie zrobimy, to będzie duży problem w samorządach, może się okazać, że wiele samorządów tego nie wytrzyma - dodał Maciejewski.

Artykuł powstał podczas panelu dyskusyjnego "Metropolie i mniejsze miasta w Polsce. Dylematy rozwoju", który odbył się podczas VIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.


Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon