Fot. Shutterstock

Niektóre propozycje pakietu zimowego ignorują prawa fizyki, solidarność energetyczna w UE traktowana jest wybiórczo, a często zmieniające się regulacje prawne powodują, że podejmowanie decyzji inwestycyjnych w energetyce przypomina wróżenie z fusów. A będzie jeszcze lepiej.

- Bardzo się cieszę, że mogę brać udział w tak znakomitym wydarzeniu jak Europejski Kongres Gospodarczy. To jeden z dowodów, że Europa Środkowa znakomicie się rozwija. W UE głos Europy środkowej jest wysłuchiwany - mówił Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, podczas panelu "Energetyka w Europie - najważniejsze pytania", który odbył się w trakcie IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Przypomniał, że obecnie w Unii Europejskiej ok. 70 proc. dostaw gazu i 90 proc. dostaw ropy pochodzi z importu, ten udział będzie się systematycznie zwiększać, ponieważ wewnętrzna produkcja w UE będzie się zmniejszać.

- Dlatego też będziemy inwestować w OZE. Wzmacniamy połączenia energetyczne wewnątrz Europy i staramy się zmniejszać liczbę państw członkowskich uzależnionych od jednego dostawcy, chcemy, aby każde państwo miało przynajmniej 3 dostawców - przekonywał Maroš Šefčovič.

Zapewniał, że Komisja Europejska pracuje nad tym, aby dostawy surowców energetycznych był do UE zdywersyfikowane.

Zwrócił uwagę, że znacząco zmienia się światowy rynek gazu: Stany Zjednoczone eksportują gaz LNG, Polska znalazła się w awangardzie rozwoju rynku gazu dzięki terminalowi LNG, kwestionowane są dostawy gazu z Rosji.

Komisarz Šefčovič zwracał także uwagę na konieczność redukcji emisji CO2. To była dość silna isrka pobudzająca żywiołową dyskusję.

Polska od węgla nie odejdzie

- Pojawił się pomysł, że do 2050 r. będziemy mieli w UE energetykę bez węgla. To na pewno nie uda się z Polską. Do 2050 r. możemy z dużym wysiłkiem, przy kosztach ok. 200 mld zł, uzyskać w kraju poziom ok. 50 proc. energii z węgla, a 50 proc. z innych źródeł, zachowując równomierny rozwój kraju i nie powodując sfer dużego bezrobocia - odpowiedział Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

Zapewniał, że czysta energia jest rzeczą bardzo ważną i to nie jest tak, że jako Polacy bagatelizujemy ten temat.

- Należy jednak pamiętać, że żyjemy w konkretnym otoczeniu i jest nam trudniej spełnić wszystkie wymogi środowiskowe. Po roku 1990 Polska zajęła w Europie trzecie miejsce pod względem redukcji emisji CO2 w ujęciu procentowym - wyliczał minister Tchórzewski.

Przypomniał, że nowe bloki energetyczne budowane w elektrowniach Opole, Turów, Kozienice i Jaworzno III spełniają najwyższe standardy dot. emisji szkodliwych substancji, ale nie spełnią wymogu 550 gram CO2 na 1 kWh. Ten wymóg w praktyce dotyka tylko energetykę węglową.

Krzysztof Tchórzewski zwrócił uwagę, że średnie zużycie energii na mieszkańca w krajach starej UE jest o 50 proc. wyższe niż w Polsce.

- Do 2030 r. Polska - aby iść w równym szeregu z UE - musi wytwarzać od 25 do 30 proc. energii więcej niż obecnie - mówił Krzysztof Tchórzewski.

Bezpieczeństwo międzynarodowe

Bezpieczeństwo energetyczne jest nie tylko priorytetem Polski, ale także innych państw UE, jak np. Litwy.

- Bezpieczeństwo dostaw, konkurencyjność i zrównoważony rozwój to elementy, na których opieramy naszą strategię energetyczną. W krajach bałtyckich koncentrujemy się na bezpieczeństwie dostaw surowców energetycznych i energii elektrycznej, ponieważ przez lata mieliśmy do czynienia z monopolem jednego dostawcy - poinformował Žygimantas Vaičiūnas, minister energetyki Litwy.

Od kilku lat Polska i Litwa mają alternatywne dostawy gazu.

- Latem 2015 r. w Polsce zabrakło energii elektrycznej, gdyby dziś doszło do takiej sytuacji, to Litwa byłaby w stanie pomóc Polsce. Dzięki połączeniom transgranicznym jesteśmy w stanie obniżyć ceny energii elektrycznej i gazu, ale jednocześnie zwiększyć pewność dostaw - podkreślał Žygimantas Vaičiūnas.

Przekonywał, że we wspólnym interesie Polski i Litwy jest protestowanie przeciwko budowie elektrowni jądrowej Ostrowiec na Białorusi, która - zdaniem strony litewskiej - stanowi zagrożenie dla całego regionu. Elektrownia jest położona blisko granicy Białorusi i Litwy.

Jednym ze sposobów na poprawę bezpieczeństwa energetycznego państw UE ma być tworzenie wspólnych rynków energii elektrycznej i gazu.

- Rynek energii to jest jeden z filarów unii energetycznej. Ten rynek, jeśli jest rozwinięty i w pełni wprowadzony, daje nam również bezpieczeństwo dostaw, ponieważ możemy sobie nawzajem pomagać, daje nam możliwość wyboru lepszych i bardziej czystych rodzajów energii, daje nam możliwość wspólnych badań, a więc nowych technologii, co bardzo pomaga tym, którzy chcą przekształcić swoją energetykę, zwłaszcza energetykę węglową. A my to musimy zrobić - mówił Jerzy Buzek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

W jego ocenie międzynarodowy rynek ropy naftowej jest rozwinięty i otwarty, wciąż trzeba pracować nad rozwojem rynków gazu ziemnego i energii elektrycznej.

Państwa UE tracą suwerenność energetyczną

Jednym ze sposobów na poprawę bezpieczeństwa energetycznego ma być rozwój odnawialnych źródeł energii.

- Parlament Europejski przyjął dyrektywę mówiącą, że w 2020 r. 1 proc. energii w UE powinien być wytwarzany w elektrowniach wodnych. Obiecującym kierunkiem rozwoju jest także fotowoltaika, sprawność  ogniw będzie się systematycznie zwiększać - podkreślał Jaromír Kohlíček, wiceprzewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) Parlamentu Europejskiego.

Komentując energetykę wiatrową powiedział, że farmy wiatrowe bardzo zakłócają krajobraz.

Teologia energetyczna

W sposób dość nieoczekiwany, dyskusja o rozwoju sektora energetycznego w UE przeszła na tory teologiczne.

- Jestem katolikiem i nie potrzebuję innej religii, jak np. religii zmian klimatu. Temperatura na świecie się zmienia, ale najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji jest adaptacja do tych zmian - powiedział Mirek Topolánek, członek zarządu Eustream a.s., premier Republiki Czeskiej w latach 2006-2009.

Jak poinformował, nie bardzo wierzy w realizację tzw. pakietu zimowego, ponieważ nie wdrożyliśmy w pełni poprzednich regulacji i nie oceniliśmy ich wpływu.

- Każde państwo w Unii Europejskiej posiada prawdo do tego, aby mogło samodzielnie decydować o własnym, krajowym miksie energetycznym. Teraz nie mamy takiej suwerenności, za każdym razem, gdy chcemy zrealizować jakąś inwestycję energetyczną  musimy mieć zgodę Komisji Europejskiej - mówił Mirek Topolánek.

Jego zdaniem Czechy i Polska nie mogą podpisać się pod znakomitą częścią pakietu zimowego. Podkreślił że wierzy w energetykę jądrową i czyste technologie wydobycia węgla w Czechach i Polsce.

Solidarność energetyczna: deklaracje kontra praktyka

W kontekście bezpieczeństwa energetycznego często wymieniana jest solidarność energetyczna. W praktyce w wielu przypadkach solidarność ta pozostaje tylko w sferze wysoce ogólnych deklaracji.

- Kiedy Komisja Europejska apeluje o solidarność w zakresie zobowiązań w energetyce to warto powiedzieć jak wygląda solidarność w zakresie dbania o bezpieczny i konkurencyjny rynek gazu . Nie bez przyczyny wydaliśmy mnóstwo pieniędzy na prawników, aby zaskarżyć sprawę gazociągu Opal. W naszym przekonaniu decyzja KE w tej sprawie narusza pryncypia i główne zasady rynku gazu w Europie - wskazywał Maciej Woźniak, wiceprezes zarządu PGNiG ds. handlowych.

Przypomniał, że połowa Europy, w tym cała Europa wschodnia, protestuje przeciwko temu, jak wygląda sprawa postępowania antymonopolowego ws. Gazpromu.

- W sytuacji, kiedy Komisja Europejska żąda od nas solidarności w zakresie zobowiązań co do węgla i redukcji emisji, rodzi się pytanie gdzie jest  solidarność wobec tych problemów, na które my wskazujemy - pytał Maciej Woźniak.

Unia Europejska przeciwko prawom fizyki?

Dyskusje o polityce energetycznej UE są zazwyczaj dyskusjami, jak sama nazwa wskazuje, politycznymi, zadziwiająco rzadko pojawiają się w niej wątki techniczne.

- Pakiet zimowy ma znieść ograniczenia administracyjne w przepływach energii elektrycznej w synchronizowanych systemach elektroenergetycznych. Nie da się tego zadekretować, ponieważ rozpływami energii elektrycznej rządzi nienaruszalne prawo Kirchhoffa, a zatem nie zadekretujemy sobie, że energia popłynie tam, gdzie chcemy. Niestety, nie da rady. Wydaje się, że pakiet zimowy ignoruje ograniczenia fizyczne wynikające z  pracy systemów synchronicznych - uzasadniał Eryk Kłossowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

Jego zdaniem przy planowaniu zmian a architekturze rynków energii w UE powinno uwzględniać się ograniczenia fizyczne. Tylko wtedy systemy energetyczne będą naprawdę bezpiecznie.

Cudów nie ma

Teoretycznie zmiany w polityce energetycznej UE mają być korzystne dla konsumentów, ale w praktyce konsumenci często za energię płacą coraz więcej.

- Musimy sobie odpowiedzieć na trzy pytania: ile chcemy wydać na ochronę klimatu, ile chcemy wydać na bezpieczeństwo energetyczne i jaką cenę energii jest w stanie zaakceptować nasza gospodarka i nasi klienci. Nie są to proste pytania. Niektóre kraje już doświadczyły, albo doświadczają, wątpliwości i pytań, czy któryś z tych punktów nie został zakłócony, czy nacisk na któryś z tych punktów nie został zbyt mocno położony - powiedział Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Jak wyjaśnił, takim przykładem jest Wielka Brytania, gdzie obecnie toczy się poważna dyskusja o powrocie do cen regulowanych na rynku energii. A przypomnijmy, że Wielka Brytania była pionierem liberalizacji rynku energii.

Założenia polityki energetycznej w prosty sposób przekładają się na inwestycje, lub ich brak, grup energetycznych.

- Cudów w energetyce bym się nie spodziewał. Wierzę w oparte na racjonalnych podstawach decyzje inwestycyjne, podejmowane przez grupy energetyczne lub też mitycznych prosumentów. Kiedyś nakład inwestycyjny musi się zwrócić - przypomniał Henryk Baranowski.

Stabilność regulacji czy wróżenie z fusów?

A podejmować decyzje inwestycyjne łatwo nie jest.

- Większość analiz i ścieżek cenowych w ostatnim okresie zmienia się dość dynamicznie. W jaki sposób firmy energetyczne mają planować inwestycje, które będą służyły przez ok. 20-30 lat? Nikt nie jest w stanie wróżyć z fusów. Stąd apel o stabilność regulacji i otoczenia po to, abyśmy mogli właściwie inwestować - mówił Mirosław Kowalik, prezes zarządu Enea SA.

Podkreślił, że obecnie w krajach UE jest duża asymetria mechanizmów wsparcia.

- Trzeba wybierać taki miks energetyczny, który dla danego kraju jest najbardziej opłacalny.  Tak należy przeprowadzać transformację energetyki, żeby przemysł i gospodarka z danego kraju nie wychodziły - podkreślał Mirosław Kowalik.

Pomimo wielu niewiadomych, na rynek energii chcą wchodzić nowe firmy.

- Energetyka została wpisana jako trwały filar kreowania wartości w grupie Orlen. Dostrzegamy trendy rynkowe , w tym rozwój elektromobilności, do pewnego stopnia stanowi to wyzwanie dla takich firm jak Orlen, ale nie możemy sobie wyobrazić, że elektromobilność powstanie bez tworzyw, które są produkowane w także w zakładach petrochemicznych, których jesteśmy właścicielem ma czy nasi konkurenci - zapewnia Piotr Chełmiński, członek zarządu PKN Orlen ds. rozwoju i energetyki.

Przypomina, że ładowarka do samochodów elektrycznych, w zależności od mocy, może kosztować ok. 150 -250 tys. zł. W związku z tym tego typu inwestycje muszą być czynione z rozwagą i w tych miejscach, które będą we właściwy sposób wykorzystywane.

Orlen zamierza inwestować także  w fotowoltaikę, docelowo jego stacje benzynowe maja być samowystarczalne energetycznie.

Świat się zmienia

Niezależnie od wszelkich wątpliwości pewne jest, że unijna, w więc i polska, energetyka się zmienia i zmieniać nadal się będzie.

- Na pewno w związku z regulacjami unijnymi polska energetyka, przemysł  i przyzwyczajenia ludzi będą musiały przejść gruntowną transformację. Węgiel musi być wykorzystany w sposób bardziej efektywny niż do tej pory - mówił Gérard Bourland, dyrektor generalny Grupy Veolia w Polsce.

W jego ocenie istotne jest to, że UE, w tym Polska, deklarują potrzebę rozwoju wysokosprawnej kogeneracji, jako jednego ze sposobów  na osiągnięcie celów klimatycznych. Kogeneracja jest elementem uzupełniającym i stabilizującym system elektroenergetyczny, przyczynia się do poprawy efektywności energetycznej, redukcji emisji CO2 oraz pobudzania  innowacyjności.

- Poważnym wyzwaniem dla sektora ciepłowniczego, stanowiącym dużą presję na ceny są wysokie koszty, wynikające  z konieczności wdrożenia IED, czyli dyrektywy o emisjach przemysłowych i ponownie zaostrzonych standardów środowiskowych w ramach BREF w 2021 roku. Poza tym musimy liczyć się ze znaczącym wzrostem kosztów zakupu uprawnień do emisji CO2 po 2020 roku - wyliczał  Gérard Bourland.

Nowa Polityka Prywatności i klauzule informacyjne

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP ON-LINE Sp. z o.o.