Grupa Wyszehradzka (V4) - nowy rozdział współpracy

wnp.pl (Piotr Apanowicz)
Fot. Shutterstock

Przedstawiciele Polski, Czech, Węgier i Słowacji, choć różnią się w szczegółach, nie mają wątpliwości, że współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej może przyczynić się do przetrwania Unii Europejskiej jako całości.

- Grupa Wyszehradzka powinna być instrumentem utrzymania jednolitego rynku unijnego. Patrząc z perspektywy historycznej jest to dla nas unikalna okazja, dlatego bardzo istotne jest utrzymanie tej współpracy w ramach V4 - powiedział w trakcie sesji „Grupa Wyszehradzka (V4) - nowy rozdział współpracy” w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Aleš Chmelař, główny ekonomista w dziale Unii Europejskiej w Kancelarii Rady Ministrów Republiki Czeskiej.

GALERIA  10 ZDJĘĆ

Według niego Europa rusza do przodu, a najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że część państw UE będzie robić to szybciej od pozostałych. - Mam nadzieję, że w ramach V4 będziemy szukać konsensusu, który pozwoli na to, żeby w tym wyścigu nie było przegranych - dodał.

Martin Ehl, szef działu zagranicznego czeskiego Dziennika Gospodarczego Hospodářské Noviny zwrócił uwagę, że w łonie samej Grupy Wyszehradzkiej są różnice w opiniach co do koncepcji Europy różnych prędkości. - Słowacja już jest w strefie euro, a w Czechach będziemy musieli sobie odpowiedzieć na pytanie o przystąpienie do euro w perspektywie roku-dwóch, po najbliższych wyborach parlamentarnych, niezależnie od tego kto je wygra. Tymczasem w Polsce i na Węgrzech ten temat na chwilę obecną w ogóle nie istnieje - przekonywał.

Jego zdaniem V4 zawsze był klubem państw, w którym poszukiwano najmniejszego wspólnego mianownika współpracy i to się raczej nie zmieni. Pewnym problemem może być również fakt, że w następnej unijnej perspektywie Czechy mogą się stać płatnikiem netto do unijnego budżetu, co dodatkowo postawi je w innej sytuacji niż Polskę czy Węgry.

Aleš Chmelař zastrzegł jednak, że nawet gdyby tak się stało, co nie jest wcale pewne, bo zależy od wielu różnych czynników, w tym negocjacji w sprawie Brexitu, strukturalnie Czechom nadal bliżej będzie do pozostałych państw regionu Europy Środkowej i Wschodniej niż do krajów tzw. starej Unii, podobnie jak to ma miejsce w przypadku Portugalii. - Nie sądzę zatem, żeby wpłynęło to na wspólne interesy z pozostałymi krajami V4 - powiedział.

Tomáš Strážay, szef Programu Badania Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej w Słowackim Stowarzyszeniu Polityki Zagranicznej (RC SFPA), ocenił, że patrząc w przyszłość musimy też pamiętać o przeszłości, a w tym kontekście Wyszehrad wielu prędkości jest już rzeczywistością od dawna, bo Słowacja jest już częścią strefy euro od kilku lat. - To nie jest samo w sobie zagrożeniem dla naszej współpracy, ważne jest, aby te różne prędkości nie oznaczały, że niektóre państwa nie będą dopuszczane do wspólnego podejmowania decyzji - mówił.

W jego opinii V4 jest ważna dla Słowacji z powodów historycznych, jako że nie należała ona do tej samej grupy integracyjnej co Polska, Czechy i Węgry, a współpraca w ramach Grupy pomogła jej nadrobić zaległości. - Grupa Wyszehradzka ma rzeczywisty potencjał do zmieniania Unii Europejskiej, pod warunkiem że do naszych wspólnych strategicznych pomysłów będziemy w stanie przekonać także inne kraje UE, szczególnie z tzw. starej Unii - przekonywał.

Mateusz Gniazdowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich stwierdził, że w Polsce równie często przeceniamy, jak i nie doceniamy Grupy Wyszehradzkiej. Zwrócił uwagę, że wśród oczekiwań rządu wobec V4 znajduje się silny głos na forum UE, koordynacja i współpraca, budowanie synergii przez wzmocniony dialog, wzmocnienie bezpieczeństwa i stabilności regionu, a także budowa wizerunku V4 w oparciu o wspólne dziedzictwo i wartości.

Martin Ehl podkreślił, że w tym ostatnim przypadku udało nam się osiągnąć niezaprzeczalny „sukces”, ale nie do końca taki, jakiego byśmy sobie życzyli. - Wspólne stanowisko Grupy Wyszehradzkiej w sprawie kryzysu migracyjnego sprawiło, że wszyscy w Europie wiedzą już co to Wyszehrad. Szkoda, że nie jest to tego rodzaju wizerunek, na jakim nam zależało - powiedział.

Według Mateusza Gniazdowskiego nie powinniśmy przywiązywać zbyt wysokiej wagi do opinii na temat dominacji tandemu polsko-węgierskiego wewnątrz V4. - To zbliżenie czysto estetyczne, wynikające ze zbliżonych poglądów partii rządzących w obu krajach na interesy europejskie. Ale w zależności od zagadnienia mamy tu do czynienia z bardzo różnymi konstelacjami. Na przykład w sprawach wschodnich Polsce znacznie bliżej jest do Czech niż do Węgier, a w kwestiach energetycznych, takich jak rurociąg Nord Stream 2, mamy wspólne interesy ze Słowacją, a nie z Czechami - przekonywał.

Zdaniem Anny Tamási z węgierskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Handlu (IFAT), V4 powinna pracować nad znalezieniem lepszych metod komunikacji, nie tylko między sobą, ale także na przykład z Niemcami, które są jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych dla wszystkich czterech krajów.

- Kryzys migracyjny pokazał, że Grupa Wyszehradzka potrafi mówić jednym głosem, ale powinniśmy unikać postrzegania nas jako grupy jednego problemu. Nie wolno nam przestać poszukiwać rozwiązań w celu przezwyciężenia tych różnic - mówiła.

Tomáš Strážay dodawał, że V4 musi przygotować się na nową rzeczywistość po Brexicie. - Pytanie co się stanie z polityką spójności i funduszami strukturalnymi UE. W tym kontekście sensowny wydaje się pomysł utworzenia wyszehradzkiego banku lub funduszu inwestycyjnego, który nie miałby zastępować funduszy europejskich, ale dodawał nowe źródło potencjalnych środków na inwestycje w naszym regionie, np. infrastrukturalne - powiedział.

- Na pytanie czy istnieje spójna wizja UE wewnątrz Grupy Wyszehradzkiej najprostsza odpowiedź brzmi: nie - powiedział Martin Ehl. - Czechy pod względem gospodarczym to praktycznie kolejny kraj związkowy Niemiec, Polska jest bardziej zorientowana na wschód, mamy radykalnie różne wizje tego czym powinna być Unia.

Z kolei Mateusz Gniazdowski przekonywał, że z polskiej perspektywy V4 to zawsze zalążek szerszej koalicji w ramach UE, stąd mowa jest raczej o formacie V4 Plus.

Tego samego zdania była Anna Tamási. - W ramach nadchodzącej węgierskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej chcemy się właśnie skupić na formacie V4 Plus, na przykład podkreślając konieczność integracji Zachodnich Bałkanów. Nie tylko z powodów geograficznych, ale choćby dlatego, że kryzys imigracyjny pokazał jak istotne jest to, co dzieje się w „przedpokoju Unii Europejskiej” - powiedziała.

Według Tomáša Strážay w poszczególnych krajach Grupy nie do końca pokrywają się oceny dotyczące zagrożeń zewnętrznych. - Na przykład obraz Rosji jest na Słowacji o wiele bardziej pozytywny niż w Polsce. Ale to nie przeszkadza nam współpracować w dziedzinie bezpieczeństwa i wprowadzać nowe instrumenty, takie jak wspólna grupa bojowa czy współpraca w ramach wschodniej flanki NATO - tłumaczył.

Jego zdaniem w tym kontekście najbardziej różnimy się w wypowiedziach polityków, co pokazuje, że fatalna jest polityka komunikacyjna V4, zarówno wewnątrz Grupy, jak i w relacjach z innymi regionami.

« POWRÓT
EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.