Nauka dla przemysłu - nadchodzą zmiany

WNP.PL (Tomasz Elżbieciak)
Fot. Fotolia

Tak zatytułowany był jeden z paneli dyskusyjnych ostatniego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Jego uczestnicy dzielili się nadziejami i obawami związanymi z planami powołania Narodowego Instytutu Technologicznego.

Powstanie NIT to jedna ze strategicznych inicjatyw Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, którym kieruje Jarosław Gowin. Głównym celem Instytutu ma być prowadzenie badań naukowych i prac rozwojowych zgodnych z polityką gospodarczą państwa. Na początku maja zakończyły publiczne konsultacje ustawy dotyczącej powołania NIT.

GALERIA  10 ZDJĘĆ

Zobacz więcej: Resort nauki chce powołać Narodowy Instytut Technologiczny

Obecnie w Polsce działa 114 instytutów badawczych, które podlegają różnym ministerstwom, co - zdaniem resortu nauki - niejednokrotnie utrudnia efektywne wykorzystanie ich możliwości.

Wg założeń, złożony z 35 najlepszych ośrodków NIT będzie mógł stać się wydajnym zapleczem naukowym do realizacji rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju.

NIT ma rozpocząć działalność w 2018 r., a wzorem przy jego tworzeniu ma być renomowane Towarzystwo Fraunhofera, które skupia blisko 70 niemieckich organizacji naukowych.

Zmiany budzą obawy



Uczestniczący w dyskusji Piotr Dardziński, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego, przekonywał, że jego resortowi zależy na tym, aby zmiany dotyczące działalności instytutów badawczych były wprowadzane we współpracy ze środowiskiem naukowym.

- Zmiany zawsze są związane z ryzykiem i budzą obawy. Znajdujemy się w trakcie czwartej rewolucji przemysłowej. Reforma jest skutkiem głębokiej analizy tego, czy system nauki i instytutów badawczych jest przygotowany do tej rewolucji - stwierdził Dardziński.

- Nie chodzi o to, aby instytuty starały się dostosować do wymagań gospodarki, a tylko tworzyły wiedzę i technologie, które będą jej kołem zamachowym - zaznaczył.

Dardziński akcentował, że NIT jest potrzebny, aby zatrzymać odpływ młodych naukowców na Zachód. Wiceminister przytoczył także statystyki, którymi argumentował potrzebę zmian.

Jak wskazał, w 2015 r. cztery uczelnie opublikowały więcej patentów niż wszystkie instytuty badawcze razem wzięte. Ponadto siedem instytutów wygenerowało 80 proc. patentów wśród ogółu instytutów. Natomiast 30 proc. instytutów w ciągu ostatnich trzech lat nie opublikowało żadnego patentu.

- Każdy instytut ma potencjał, ale do tej pory nie udało się ich zintegrować. Nie jest dobrze, jeśli różne jednostki dublują instalacje, czy konkurują o podobne środki. Nie możemy zmarnować żadnego potencjału, bo już mamy go mało - mówił Dardziński.

Dodał, że liczba 35 instytutów nie jest ostateczną i do NIT będą mogły dołączyć kolejne.

- Naszym zdaniem instytuty badawcze nie powinny być podległe ministrom, a bardziej niezależne i samorządne w ramach NIT. Chcemy im dać większą swobodę i autonomię, a koordynatorem działań będzie zarząd NIT - wyjaśniał wiceminister.

Naukowy punkt widzenia



Arkadiusz Mężyk, rektor Politechniki Śląskiej, stwierdził, że do komercyjnego sukcesu potrzebna jest triada, w której skład wchodzą uczelnie wyższe, instytuty badawcze oraz przemysł.

Mężyk zwrócił uwagę, że duże koncerny mają własne i prężnie działające działy badań i rozwoju, które skutecznie przyciągają zdolnych naukowców.

Dlatego - jak wskazał rektor - tym bardziej trzeba integrować polski potencjał badawczy, gdyż tylko jego wzmocnienie może zahamować odpływ kapitału ludzkiego z Polski do globalnego przemysłu.

W podobnym tonie wypowiadał się Tomasz Babul, dyrektor Instytutu Mechaniki Precyzyjnej. W jego opinii, strach i niepewność związana z kształtem zapowiadanego NIT-u może być dodatkowym katalizatorem do drenażu instytutów badawczych z najlepszej kadry.

Dotyczy to zwłaszcza młodych naukowców. Z kolei ci doświadczeni są kuszeni przez zachodnie, ale też azjatyckie koncerny. W efekcie niebezpieczeństwo związane z luką pokoleń w polskim sektorze badawczo-rozwojowym staje się coraz bardziej realne.

O traceniu „młodych diamentów” mówiła Ewa Mańkiewicz-Cudny, prezes Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelna Organizacja Techniczna.

W jej opinii duża część instytutów badawczych dobrze sprawdziła się we współpracy z małymi i średnimi przedsiębiorstwami. Jednocześnie apelowała o przemyślany kształt zapowiadanych reform.

Leszek Rafalski, dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów oraz przewodniczący Rady Głównej Instytutów Badawczych, zapewniał, że środowisko naukowe może wspierać reformy, jeśli będą one odpowiedzialne.

Rafalski podkreślał, że NIT nie może być połączeniem „grochu, mydła i powidła”, odnosząc się do tego, jakie instytuty wejdą docelowo w jego skład. Zwracał też uwagę, że równie dobrze można było przemyśleć formułę tworzenia sieci tematycznych, która skupiałyby wybrane instytuty.

Zbigniew Śmieszek, dyrektor Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach, przyznał, że obecnie element koordynacji szwankuje - zarówno programowej, jak i w kontaktach z ministerstwami.

Śmieszek zwrócił uwagę, że w krajach rozwiniętych zazwyczaj istnieje jeden instytut badawczy o większej skali działania, więc w Polsce też mógłby taki powstać - skupiający kilkanaście jednostek w strategicznych dziedzinach. Pozostałe mogłyby działać nadal poza taką strukturą.

Jednocześnie Śmieszek wyraził opinię, że pozbawienie osobowości prawnej instytutów, które wejdą w skład NIT, będzie oznaczało - wbrew zapewnieniom resortu nauki - brak autonomii oraz centralizację.

Okiem biznesu



Duży nacisk na działalność badawczo-rozwojową od lat kładzie Mostostal Warszawa, a pokłosiem tego są m.in. dwa oddane w 2016 r. do użytku a mosty z materiałów kompozytowych w okolicach Rzeszowa.

Juliusz Żach, kierownik działu badań i rozwoju w warszawskiej spółce, ocenił, że przygotowywana reforma jest potrzebna. Jego zdaniem kondycja instytutów badawczych znajduje się w ścisłej z rozwojem gospodarki oraz innowacyjnością firm.

Żach stwierdził, instytuty pełnią dobrą rolę w zakresie certyfikacji i badań, ale powinny mieć też bardziej rozwiniętą część rozwojową. W przypadku przytoczonych projektów mostów kompozytowych Mostostal współpracował z uczelniami - politechnikami Rzeszowską i Warszawską.

Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen, zwracał uwagę na istotną rolę instytutów badawczych, z którymi koncern współpracuje w takich dziedzinach jak przemysł rafineryjny i wydobywczy oraz energetyka.

Z drugiej strony stwierdził, że brakuje w Polsce takich jednostek, które Orlenowi pomogłyby w obszarze cyfryzacji. Dlatego Czyżewski wskazał, że reforma jest potrzebna, aby wesprzeć potencjał badawczo-rozwojowy w nowych technologiach.

Głos zabrał też przysłuchujący się dyskusji Jerzy Buzek, europoseł oraz były przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Zwrócił uwagę na przykład udanego działania, dotyczącego integracji nauki na poziomie UE.

Były premier, który pełni też funkcję przewodniczącego Rady Programowej Europejskiego Kongresu Gospodarczego, wskazał tu na sieciowanie - powołanie wspólnoty wiedzy i innowacji w wybranych dziedzinach.

- Najlepsza, czyli InnoEnergy, działa w dziedzinie energii. Jeden z jej sześciu ośrodków znajduje się w Polsce i zajmuje się paliwami kopalnymi. W tym modelu współpracy 70 proc. środków pochodzi z przemysłu, a resztę może dać UE. Ten pomysł się udał - dowodził Buzek.

Tomasz Elżbieciak

« POWRÓT
EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.