Szlaki wodne w Polsce i w Europie

wnp.pl (Dariusz Malinowski)
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Żeglowne wody śródlądowe są nie tylko wygodnym elementem układu komunikacyjnego kraju - mogą również przyczynić się do rozwoju gospodarczego. Niestety Polska wciąż słabo ze swoich wodnych szlaków korzysta i to powinniśmy zmienić - taka konkluzja płynie z dyskusji zatytułowanej „Szlaki wodne w Polsce i w Europie”, która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Jaki jest stan polski dróg wodnych? Najlepiej oddaje to informacja, że na terenie Polski, z wyjątkiem krótkich odcinków na dolnej Odrze, nasze szlaki nie spełniają minimalnych, międzynarodowych warunków żeglowności, określonych przez Konwencję AGN.

GALERIA  7 ZDJĘĆ

Szlaki wodne dla rozwoju



- Nie da się ukryć, że spełnienie minimalnych choćby warunków oznaczałoby skok jakości polskich dróg wodnych - mówi Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny Inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ, Global Compact w Polsce.

Co więcej, jak podkreśla dyrektor Wyszkowski, szlaki wodne mogą być znaczącym impulsem do rozwoju gospodarczego. Najpierw trzeba jednak spełnić warunki konwencji, zwłaszcza że zwyczajnie opłaca się to finansowo.

Konwencja zobowiązuje Polskę do dostosowania naszych głównych dróg wodnych do co najmniej IV klasy żeglowności. Klasy niższe nie uprawniają do korzystania ze środków TEN-T (transeuropejskie korytarze transportowe UE). Aby skorzystać z unijnych funduszy TEN-T, nasze główne drogi wodne muszą mieć parametry właśnie IV klasy żeglowności (głębokość tranzytowa na szlaku min. 2,5 m). Na razie jednak warunków konwencji nie udaje się nam spełnić.

- Znamy problematykę, bo jesteśmy kluczowym graczem na europejskim rynku żeglugi śródlądowej. Nasi klienci często pytają, kiedy poprawi się nasza infrastruktura - mówi Andrzej Klimek, dyrektor Dywizji Żeglugi Śródlądowej, OT Logistics SA.

Co odpowiada? - Że nie wiem. Trudno mi odpowiadać, za urzędników - mówi Klimek.

- Pamiętajmy, że transport wodny to także jeden z najbardziej proekologicznych środków transportu. Władze Unii Europejskiej chciałyby go rozwijać - dodaje Klimek.

Na szczęście, jak zgodzili się uczestnicy dyskusji, widać zmianę. Po bumie autostradowym wydaje się, że coraz większą uwagę zwraca żegluga śródlądowa.

Na dobrych szlakach wodnych skorzysta wielu



Pierwszym, istotnym krokiem dla rozbudowy lub modernizacji śródlądowych dróg w Polsce było przyjęcie w czerwcu 2016 przez Radę Ministrów „Założeń do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce do roku 2020 z perspektywa do 2030” - strategicznego dokumentu określającego perspektywę tworzenia warunków do rozwoju transportu śródlądowego w Polsce. Strategia polskiego rządu wpisuje się w europejskie regulacje wyznaczone właśnie w Porozumieniu AGN.

Porozumienie wskazuje również dziesięć lokalizacji portów śródlądowych o międzynarodowym znaczeniu: Świnoujście, Szczecin, Kostrzyn, Wrocław, Koźle, Gliwice, Gdańsk, Bydgoszcz, Warszawa, Elbląg.

Uzdatnienie do żeglugi dróg wodnych przyniosłoby dużo większe korzyści, niż tylko możliwość transportu. - Znaczenie dróg wodnych dobrze widać także przez to, jak wielu ministerstwom one podlegają kompetencyjnie - mówi Stanisław Wroński, pełnomocnik marszałka województwa kujawsko-pomorskiego ds. dróg wodnych.

Faktycznie naszymi drogami wodnymi „opiekuje” się w różnym zakresie aż sześć resortów. I tak MSWiA oraz Ministerstwo Środowiska interesuje się nimi w zakresie ochrony przeciwpowodziowej. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w zakresie transportu wodnego. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa także w zakresie transportu.

Ministerstwo Energetyki - w zakresie hydroenergetyki, a Ministerstwo Rolnictwa w kwestiach retencji.

Pomimo tego zainteresowania na razie efekty są znikome, a jak przypominali uczestnicy dyskusji jeszcze 2-3 dekady temu szlaki były wykorzystywane, a Kędzierzyn - Koźle był drugim co do wielkości portem śródlądowym w Europie, po niemieckim Duisburgu. To co dobiło transport na Odrze, to była „powódź tysiąclecia” w 1997 roku. Czy teraz uda się go wskrzesić? Potrzebne są inwestycje. Według uczestników w przypadku Odry chodzi o 2-3 nowe stopnie wodne. Koszt to po około miliard złotych na stopień.

- Nie trzeba betonować rzeki, wystarczy spojrzeć na odcinek Odry od Brzegu do Kędzierzyna - Koźle, tam są tylko śluzy. Nie chcemy popełnić błędów Renu - chcemy zachować charakter Odry, czy Wisły. Chcemy po prostu móc lepiej zarządzać wodą - tłumaczy dyrektor Klimek.

Zdaniem dyskutantów, nawet jeśli pieniądze się znajdą, to trzeba będzie stoczyć boje o inwestycje. - Już teraz wiadomo, że części dróg nie uda się przekształcić w lepszej jakości szlaki wodne. Jeżeli np. wpisuje się w Naturę 2000 obszar międzywala Wisły, to o inwestycję będzie bardzo trudno - podkreśla Wroński.

Zarazem przyznaje, że w niektórych regionach potrzebne będą najpewniej nowe szlaki. Tak jest w przypadku drogi E70 (w Polsce od Kostrzyna poprzez Wartę, Noteć, Kanał Bydgoski, Brdę i Wisłę do Kłajpedy) ze względu na zabytkowy charakter kanału być może przydałoby się nowy…

Gdzie, zdaniem uczestników, najszybciej można byłoby poprawić warunki żeglugi? Naturalna wydaje się Odra. Zyskałby przemysł, dzięki połączeniu z drogami wodnymi w Niemczech możliwa byłaby wysyłka towarów barkami do wielu krajów Europy. W przypadku Wisły potrzebne byłyby kolejne stopnie poniżej Włocławka (choć dużo mniejsze), takie które spiętrzałyby wodę, ale ta i tak mieściłaby się w międzywale.

Jednak aby do tego doszło potrzebne są decyzje na szczeblu rządu. Inaczej wciąż będzie dochodziło do paradoksów transportowych, takich jak np. z węglem z polskich kopalń do elektrowni w Berlinie. Najpierw dowożony jest on koleją do Szczecina, następnie jest przeładowywany na barki i dopiero nimi trafia do stolicy Niemiec.

Dariusz Malinowski

« POWRÓT
EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.