EEC 2020

- Deficyt budżetowy sięga już 27 mld zł, ale to nie jest kwota, która powinna niepokoić – twierdzi minister finansów Tadeusz Kościński. Dlatego rząd będzie dążył do wprowadzania rozwiązań, które pozwolą na szybką poprawę kondycji przedsiębiorstw, zwłaszcza średnich, małych i mikro, poprzez wprowadzanie ulg – m.in. estońskiego podatku CIT. Dużą pomocą dla przedsiębiorców, z których wielu boryka się z problemami finansowymi, może być również możliwość prowadzenia przez nich restrukturyzacji zadłużenia na podstawie przepisów Tarczy 4.0.

  • Ministerstwo Finansów prognozuje, że deficyt budżetowy w tym roku osiągnie poziom 8,4 proc. PKB, a nie 9,4 - jak szacuje Komisja Europejska.
  • - Głównym celem nowelizacji budżetu państwa nie jest jego ratowanie, lecz danie silnego impulsu rozwojowego polskiej gospodarce – twierdzi minister Tadeusz Kościński.
  • Według szefa resortu finansów, wprowadzenie estońskiego CIT uwolni dodatkowe środki inwestycyjne dla przedsiębiorców i w konsekwencji zwiększy dochody państwa.
  • - Rząd nie zamierza wprowadzać żadnych nowych podatków w celu ratowania budżetu – obiecuje minister Kościński.



Kondycja finansów publicznych oraz możliwości, jakie daje restrukturyzacja sądowa, która dla wielu przedsiębiorstw staje się koniecznością – to dwa główne pytania, na które odpowiedzi próbowali znaleźć uczestnicy sesji Finanse i Restrukturyzacja, zorganizowanej w ramach czerwcowej edycji EEC Online. Otworzył ją wywiad z ministrem finansów Tadeuszem Kościńskim na temat stanu budżetu państwa i zmian w spodziewanej jego nowelizacji. Według najnowszych danych tylko w maju deficyt budżetowy wzrósł o 7 mld zł i po pierwszych pięciu miesiącach tego roku wynosi blisko 27 mld zł.

Spokojnie, nic nam nie grozi


Według ministra te dane nie dają właściwego obrazu sytuacji budżetowej kraju, bo ta, jego zdaniem, wcale nie jest zła.

- Jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest to największy kryzys w historii Polski, to stan finansów oceniam jako dobry, bo przychody spadły tylko o 4 proc. – mówi Tadeusz Kościński.

Podkreśla, że licząc rok do roku, dochody państwa z tytułu podatków, w tym najważniejszego VAT, wyniosły 91 proc.

- Przychody są na poziomie 157 mld zł, a koszty na poziomie 183 mld zł, więc mamy te 26-27 mld zł deficytu. Trzeba jednak pamiętać, że mamy odwrócone płatności, i teraz wpływają podatki, które są zaliczone do maja, a będą podatki, które zaliczymy do czerwca. Terminy wpłaty zaliczek za PIT, które miały być zapłacone do końca maja, przedłużyliśmy do sierpnia, października, a za czerwiec do końca grudnia. Więc to trochę zmienia te dane. Co do kosztów - część z nich idzie prosto z budżetu, część z różnych funduszy, więc te wydatki też są różne – argumentuje minister.

Nowy budżet to nowe rozdanie


Nie zmienia to faktu, że za półtora do dwóch tygodni budżet będzie nowelizowany, jednak nie w celach "ratunkowych", lecz po to, by dać nowy impuls rozwojowy gospodarce.

- Każdego dnia przybywa nam realnych danych i wiemy, ile potrzeba pieniędzy, żeby ratować miejsca pracy w przedsiębiorstwach, a ile będziemy mogli wykorzystać na rozkręcenie polskiej gospodarki. Czekamy tylko, żeby prezydent podpisał ustawę o zawieszeniu na rok stabilizującej reguły wydatków. To da nam możliwość nowelizacji – wyjaśnia Tadeusz Kościński.  

Minister chce przeprowadzić tę nowelizację do końca lipca, tak, by parlament zdążył ją uchwalić przed wakacjami. Zapewnia też, że z powodu deficytu nie będą ograniczane transfery społeczne i inne wydatki.

- Ważne, by te pieniądze szły do gospodarki, do ludzi, żeby inwestycje dalej były realizowane. Żebyśmy nie schłodzili gospodarki bardziej niż zrobiła to epidemia – tłumaczy.

Deficyt? 8,4 proc. PKB


Minister Kościński odniósł się również do alarmujących prognoz OECD, według których deficyt finansów publicznych w Polsce może osiągnąć w tym roku nawet 240 mld zł.

- OECD prognozuje deficyt dla dwóch wariantów – pierwszy, gdy będzie jeden lockdown, taki jak mieliśmy, drugi – bardziej pesymistyczny, że pod koniec roku będziemy mieli kolejny. I to powoduje, że jest prawie 10 proc. deficytu. Czekamy też, jak wydatki z Tarczy Antykryzysowej będą liczone w Eurostacie – czy do finansów publicznych, czy do funduszy pozapublicznych – tłumaczy Tadeusz Kościński.

MF prognozuje, że deficyt będzie na poziomie 8,4 proc. PKB, a Komisja Europejska, że będzie to ok. 9,4 proc. Różnica dotyczy tego, jak będą zaliczone wydatki związane z Tarczą Antykryzysową.

Minister przyznaje jednak, że wyliczenia MF nie zakładają drugiego lockdownu.

Bliskie jest wprowadzenie estońskiego CIT, o którym mówił Mateusz Morawiecki w expose w 2019 r. Obecnie jest na to według Kościńskiego bardzo dobry moment, bo zachęci to przedsiębiorców, żeby nie przejadali zysków, tylko je inwestowali. Dzisiaj bowiem, czy przedsiębiorca planuje inwestycje, czy nie, i tak CIT musi zapłacić. Przy estońskim CIT będzie mógł zostawić sobie kwotę tego podatku i ją
zainwestować.

Kościński zaprzecza, by miało to negatywny wpływ na przychody budżetowe. Jego zdaniem to inwestycja, która w przyszłości je podniesie .

- Będziemy teraz potrzebowali, żeby przedsiębiorcy jak najwięcej inwestowali, zwłaszcza przedsiębiorstwa średnie, małe i mikro, by zatrudniały więcej osób, modernizowały swój park maszynowy, żeby budowały gospodarkę – podkreślił.

Nowe podatki? Nie planujemy


Zapewnił przy tym, że rosnący deficyt budżetowy nie spowoduje wzrostu obciążeń podatkowych w Polsce.

- Nie planujemy żadnych nowych podatków oprócz tych, które zostały ogłoszone i przez pandemię odsunięte w czasie. Podatek od sprzedaży detalicznej, który miał być uruchomiony od 1 lipca, obowiązywać będzie od 1 stycznia 2021 r. Na pewno będziemy pracowali nad dalszym uszczelnieniem podatków i poszerzyliśmy sektory, w których trzeba będzie używać kas fiskalnych. Ale nie ma mowy o nowych podatkach – zapewnił minister finansów.  

Według niego inflacja, która w maju była w Polsce najwyższa wśród krajów UE, będzie malała.  

- Ta inflacja była dość wysoka – 4,6 proc., potem spadła do 3,9 proc., a za maj wyniosła 2,9 proc., więc to idzie w dobrym kierunku. Trzeba jednak pamiętać, że w tym roku mieliśmy istotną podwyżkę najniższych wynagrodzeń, co miało duży wpływ na inflację, susza też spowodowała dużą presję inflacyjną. Ale z drugiej strony mamy teraz pandemię, która będzie obniżała tę inflację, tak jak ceny ropy naftowej i innych paliw – stwierdza minister Kościński.  

Restrukturyzacja to konieczność


Zatem budżetowe dramatu nie ma i - zdaniem resortu finansów - nie będzie, a administracja stawia na zdecydowany impuls mający pobudzić gospodarkę i popyt. 

Tymczasem stan epidemii i mrożenie gospodarki negatywnie wpłynęło nie tylko na budżet państwa, ale i na kondycję finansową wielu przedsiębiorstw. Niektóre z symptomów ujawniają się z poślizgiem. Nie widać tego jeszcze w danych odnoszących się do liczby upadłości, ale wielu przedsiębiorców szykuje się do jej ogłoszenia, a jeszcze więcej zamierza się restrukturyzować. W tym kontekście naturalne wydaje się skorzystanie z możliwości samodzielnej restrukturyzacji, jaką dają obecnie przepisy Tarczy Antykryzysowej 4.0.

Temu, jak będą przebiegały procesy restrukturyzacyjne w firmach oraz na czym polega instrument samodzielnego postępowania restrukturyzacyjnego, poświęcona była druga część sesji „Finanse i restrukturyzacja”, w której uczestniczyli mec. Anna Pukszto, partner kancelarii Dentons, kierująca Zespołem Restrukturyzacji i Prawa Upadłościowego, oraz Andrzej Głowacki, prezes DGA, licencjonowany doradca restrukturyzacyjny. Jej pełny opis publikujemy w tekście Zaraźliwy wirus niewypłacalności. Jak to leczyć? 

 

EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.