EEC 2020

Hype na finansowanie start-upów właśnie się skończył

Pandemia COVID-19 oznacza dla start-upów konieczność sprostania dużo większym wymaganiom przy pozyskiwaniu finansowania. Pieniądze na rynku jednak ciągle są. Co więcej, nie brakuje przykładów młodych spółek, które w kryzysie radzą sobie całkiem dobrze.

  • Obecnie start-upy muszą pogodzić się z wycenami niższymi o 30-50 proc. w porównaniu z sytuacja przed pandemią.
  • Wiele młodych firm czeka upadek. Są jednak i takie, które w nowej rzeczywistości radzą sobie całkiem dobrze.
  • W tekście wykorzystano wypowiedzi pochodzące z sesji „Start-upy, inwestorzy, rynek” zorganizowanej w ramach EEC Online, wydarzenia poprzedzającego wrześniowy Europejski Kongres Gospodarczy oraz European Tech and Start-up Days.
 - Najwyższy czas, żeby wszystkie spółki, szczególnie technologiczne, zrozumiały, że będzie trudno - ostrzega Tomasz Misiak, założyciel funduszu venture capital Mizyak Investment Fund.

Jak to na wojnie...

Misiak, który jest także założycielem firmy Work Service, przyznaje, że start-upy czekają teraz trudne czasy w pozyskiwaniu finansowania. Pandemia COVID-19 przyczyni się jego zdaniem do tego, że podaż kapitału będzie znacznie mniejsza niż obecnie.

- Trzeba szukać bezpiecznych partnerów, czyli funduszy, które mają możliwości robienia kolejnych inwestycji w tej samej spółce, a nie wszystkie fundusze takie zdolności mają - podkreśla.

Czytaj także: 1,4 mld zł dla firm, które już "wyrastają" z rozmiaru start-upu

Jak dodaje, także jego fundusz skupia się obecnie na utrzymaniu dotychczasowego portfela, a nie na jego rozbudowie. Spółki działające pod skrzydłami Mizyak Investment Fund dostały wytyczne odnośnie przygotowania programów oszczędnościowych i restrukturyzacyjnych.

Zastrzega jednak, że sytuacja nie jest jednakowa dla wszystkich i podczas gdy niektóre firmy ucierpią, inne skorzystają na kryzysowej sytuacji. - Dzisiaj, jak na każdej wojnie, zostanie zrujnowanych bardzo wiele portfeli, ale powstanie też bardzo wiele fortun - ocenia.

Wszystko wskazuje na to, że start-upy będą musiały godzić się na duże gorsze warunki pozyskiwania finansowania niż przed pandemią COVID-19. Przykład Chin pokazuje już, że nadciąga gwałtowny spadek aktywności funduszy venture capital.

- Aktywność VC w Chinach w I kwartale nie spadła jeszcze tak bardzo, ale najnowsze dane wskazują dramatyczny spadek i to samo wydarzy się u nas - ocenia Marcin Hejka, partner zarządzający i współzałożyciel OTB Ventures, funduszu typu venture capital.

W tej sytuacji, jego zdaniem, start-upy nie powinny wybrzydzać, tylko brać finansowanie , które jeszcze jest dostępne, choćby było na dużo gorszych warunkach niż dotychczas.

- Większość rynku technologicznego doświadczy trudnych czasów. Każdej spółce technologicznej doradzałbym, żeby zbierała pieniądze jeśli tylko może, akceptując praktycznie każde warunki - twierdzi.

Czytaj również: Cyfryzacja biznesu to już nie teoria. Koronawirus przyniósł mocny impuls

Jak dodaje, należy korzystać z tego, że procesy inwestycyjne posuwają się jeszcze siłą inercji i te, które się już rozpoczęły, w większości zostaną doprowadzone do zakładanego finiszu. Za to potem, co pokazuje choćby przykład Chin, może ich nie być niemal w ogóle. Fundusze VC skupią się przede wszystkim na utrzymaniu dotychczasowych portfeli niż budowaniu nowych.

- Wydaje się, że, niestety, nie obejdzie się bez ofiar. Możemy spodziewać się spadków wycen na poziomie 30-50 proc. Wydaje się, że będziemy mieli do czynienia z bardzo dużą falą bankructw - ocenia Marcin Hejka.

Wsparcie prywatne i publiczne

W trudnych czasach warto pamiętać też o źródłach finansowania z sektora publicznego, który wykazuje się większą stabilnością niż prywatny. - Z całą pewnością kapitał publiczny jest dostępny - zapewnia Marcin Seniuk, dyrektor departamentu rozwoju startupów w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

- Rozpoznajemy trudności i wyzwania stojące przed inwestorami prywatnymi - podobnie antycypować musi kapitał publiczny. Wydaje się, że mamy do czynienia z turboweryfikacją, zarówno dla start-upów, pod kątem wykonalności ich modeli biznesowych, jak i formuły prowadzenia działalności. Bo jeśli do tej pory obsługiwali konsumentów, to być może trzeba pomyśleć o zwróceniu się do korporacji i na odwrót - wyjaśnia. – Inwestorzy muszą nakładać dodatkowy nadzór i dodatkowe wyzwania na start-upy i bardzo wiele z nich, bardzo wiele z tych inwestycji, niestety będzie terminowanych - dodał.

Partnerami napędzającym wzrost start-upów wciąż mogą być duże firmy i koncerny, takie jak choćby Siemens. Warunkiem jest jednak dopasowanie się do ich wymagań i oczekiwań.

- My, otwierając się na firmy technologiczne, start-upy technologiczne, poszukujemy firm, które przede wszystkim nie czują się obco na tzw. shop floor, bo do tego poziomu organizacji przemysłowych jest nam najbliżej, czyli tam, gdzie jest faktyczna produkcja - mówi Łukasz Otta, dyrektor transformacji cyfrowej w polskiej spółce Siemensa.

- Naszym kryterium głównym jest znajomość procesów technologicznych, bądź też umiejętne prowadzenie projektów w nowych środowiskach - podkreśla.

Sukces mimo kryzysu

Przykładem start-upów, które już osiągnęły sukcesy i skalują swoją działalność na wyższe niż tylko seedowe poziomy, są finaliści konkursu Start-up Challange, który towarzyszy European Tech and Start-up Days i Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu w Katowicach.

- Jesteśmy w komfortowej sytuacji, jako start-up występujący 2 lata temu na Kongresie - mówi Adam Hańderek, założyciel Handerek Technologies, firmy oferującej technologię przetwarzania odpadów z tworzyw sztucznych na węglowodory ciekłe, które można następnie wykorzystać do produkcji paliw czy tworzyw.

Jak dodaje, w Handerek Technologies wiele się zmieniło od czasu udziału Start-up Challange.

- Pozyskaliśmy dwie rundy finansowania. W tej chwili jesteśmy na etapie planowania zakładu przemysłowego w dużej skali. Mamy ogromne zainteresowanie z branży petrochemicznej - wylicza.

Szybko rozwija się także jeden ze zwycięzców konkursu z 2019 roku - start-up ProperGate - który oferuje system inteligentnego zarządzania dostawami just-in-time w budownictwie. Firma czyni postępy się mimo kryzysu wywołanego pandemią COVID-19.

- Pozyskujemy nowych klientów. Wcześniej mówiłem tylko o Dubaju, teraz mamy też kawałek Polski. Prowadzimy kolejne rozmowy w Emiratach Arabskich. Dostaliśmy się do akceleratora, w którym jest jest jedna z największych firm w Emiratach Arabskich - opowiada Rafał Grudzień, CEO ProperGate.

Stwierdza przy tym, że pandemia COVID-19 nie zagraża obecnie realizowanym projektom budowlanym. - Większym problemem jest brak decyzyjności w przypadku projektów, które są dopiero planowane, zwłaszcza mieszkaniowych - ocenia.

Sytuacja jego zdaniem wyklaruje się dopiero w lipcu i sierpniu. Teraz na brak popytu nie mogą narzekać m.in. powierzchnie magazynowe. - Ruszają inwestycje w magazyny, bo w e-commerce jest wielki boom na zakupy online - mówi.

Jego zdaniem całą branżę budowlaną czeka teraz przyspieszona digitalizacja. - Widzimy już, że sporo firm się digitalizuje - twierdzi. Budownictwo, jako – obok rolnictwa - branża słabo zdigitalizowana, ma w tej mierze duży potencjał do wykorzystania.

Biznes dużo szybciej przekonuje się do cyfrowych narzędzi, które umożliwiają wykonywanie operacji na odległość. Zwiększone zainteresowanie swoją ofertą odczuwa choćby start-up LawBiz Technology, który udostępnia aplikację Umownik do zawierania umów na odległość.

- Ten klient covidowy, to klient, który już nie pyta, czy powinniśmy to zrobić. Jest dużo mniej obaw i wątpliwości dotyczących korzystania z takiego procesu. Ci, którzy zdecydowali się na to wcześniej, po prostu ten kryzys przechodzą lżej - stwierdza Bartłomiej Majchrzak, członek zarządu LawBiz Technology.

Na kryzys nie narzeka też na razie inny finalista Start-up Challange, firma MakeGrowLab, której rozwiązanie pozwala na ograniczenie zastosowania plastikowych opakowań, przy jednoczesnym braku konieczności dodatkowego składowania odpadów z produkcji spożywczej. Wertykalna farma SCOBY dostarcza szybko odnawiający się i w pełni biodegradowalny materiał, który da się wykorzystać np. do produkcji opakowań jednorazowych zastępujących plastik, tekstyliów czy produktów wnętrzarskich.

- Pandemia nie wpływa na nas aż tak bardzo, bo założyliśmy sobie pracę dla przyszłości. Ta przyszłość nadeszła dużo szybciej, niż się tego spodziewaliśmy - mówi Róża Rutkowska, współzałożycielka MakeGrowLab. - Przez to, że założyliśmy sobie bardzo negatywny obraz przyszłości, w której będzie brakować surowców, adaptacja do tej nowej rzeczywistości nie jest tak trudna - wyjaśnia.

Jak dodaje, firmie pomaga też globalna dywersyfikacja rynków ponieważ MakeGrowLab od początku założyło, że będzie dzielić się technologią i licencjonować ją tak, by łatwo było ją powtórzyć w każdym miejscu na Ziemi.

Koniec dobrych czasów


Pandemia sprzyja rozwojowi telemedycyny, dla której techniczne rozwiązania dostarcza start-up Telemedi.co. Jej platforma umożliwia zdalne konsultacje z lekarzami. Pacjent ma możliwość kontaktu z lekarzem poprzez wideorozmowę, rozmowę głosową lub czat.

- Coraz rzadziej spotykamy się z lekarzami, którzy mówią, że tak się nie da - przyznaje Paweł Sieczkiewicz, prezes Telemedi.co.

Jak dodaje, pandemia w wielu przypadkach wymusiła zdalne konsultacje medyczne, co z kolei buduje społeczną świadomość i akceptację dla takiego rozwiązania. A potencjał do rozwoju medycyny w Polsce wciąż jest bardzo duży.

- Już teraz jako Polska jesteśmy jednym z lepiej rozwiniętych rynków telemedycyny w Europie. Mamy bardzo dobrą legislację - ocenia Paweł Sieczkiewicz.

Dodaje jednak, że przy okazji pandemii widać w rządzie tendencję do budowy państwowego podmiotu, który obsługiwałby zdalne wizyty u lekarza. Zgodnie z nowymi przepisami tylko wizyty z jego udziałem podlegałyby refundacji z Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Rynek polski zaczyna być monopolizowany przez rząd - mówi prezes Telemedi.co i przestrzega przed uleganiem złudzeniu, że publiczny podmiot może działać lepiej niż istniejący już rynek prywatny.

Ogólnie jednak start-upy muszą być dziś przygotowane na wiele innych trudności. - Dobre czasy się skończyły. Mieliśmy do czynienia z hypem, gdzie warunki były ponad przeciętnie dobre. Teraz o finansowanie będzie dużo trudniej - ocenia Marcin Hejka.

Dobry model biznesowy zawsze może jednak liczyć na wsparcie ze strony m.in. VC. - My zachęcamy start-upy - pojawiajcie się u nas. Pieniądze są, ale dla tych, którzy mają największe szanse. A my będziemy po prostu bardziej ostrożni w ich wydawaniu - konkluduje Tomasz Misiak.

EEC

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.