EEC Poland
W Choczewie ruszyła budowa pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej

Przez lata był tylko mirażem. Ambitnym, ale nierealnym planem, który powracał niczym bumerang w rządowych dokumentach, deklaracjach i medialnych hasłach. Ale teraz dzieje się naprawdę. Polska zaczyna budować atom – nie tylko w sensie infrastrukturalnym, ale i mentalnym.

  • Redakcja WNP.PL przygotowała specjalnie na Europejski Kongres Gospodarczy (23-25 kwietnia 2025 r.) raport "Atom w centrum uwagi. Jak Polska staje się krajem jądrowym". W trakcie tego najważniejszego wydarzenia biznesowego odbędą się aż cztery sesje poświęcone energetyce jądrowej [AGENDA EEC].
  • Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej ruszyła - to jeden z najbardziej ambitnych projektów infrastrukturalnych XXI wieku. - Atom, który ma zastąpić w podstawie węgiel, jest niezbędną inwestycją - mówi WNP.PL minister przemysłu Marzena Czarnecka. 
  • Jednak nie wszystko jest jeszcze przesądzone. Bo choć harmonogramy są, decyzje zapadły, a koparki już pracują na Pomorzu, to dopiero początek drogi, na której wiele może pójść dobrze… albo źle.
  • Czy Polska zbuduje elektrownię jądrową do 2036 r.? Może. Ale ważniejsze pytanie brzmi: czy w tym czasie zbudujemy coś więcej? Projekt, którego wartość wyceniana jest na setki miliardów złotych, może stać się szansą na budowę jądrowego przemysłu w Polsce. - Takiej inwestycji jeszcze w Polsce nie było - mówi WNP.PL p.o. prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Piotr Piela.
  • Pobierz raport i dowiedz się, jak Polska staje się krajem jądrowym. To już nie wizja, to rzeczywistość.

Po dekadach planów i niespełnionych ambicji Polska naprawdę ruszyła z budową energetyki jądrowej. Atom nie ma być tylko źródłem energii. Ma być fundamentem miksu energetycznego uzupełniającym niestabilne odnawialne źródła energii. 

- Nie jesteśmy Hiszpanią, gdzie słońce świeci 365 dni w roku. Dlatego atom, który ma zastąpić w podstawie węgiel, jest niezbędną inwestycją - mówi minister przemysłu Marzena Czarnecka. 

Z gabinetów na plac budowy. Tak rusza polski atom

Jeszcze niedawno o polskim atomie mówiło się z dystansem. Nic dziwnego, historia planów budowy energetyki jądrowej w Polsce sięga lat 50 ubiegłego wieku. Pierwszy w historii pełnomocnik rządu ds. pokojowego wykorzystania energii jądrowej (bo tak została wówczas nazwana ta funkcja), został powołany w 1956 r. Później był Żarnowiec, czyli symbol porażki projektu budowy elektrowni jądrowej.  

Teraz jednak ma nam się udać. Dziś trwa już budowa, która wreszcie wyszła z cienia gabinetów w teren. W gminie Choczewo, gdzie stanąć ma pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa, ruszyły prace przygotowawcze, prowadzone przez konsorcjum Westinghouse–Bechtel. Harmonogram zakłada uruchomienie pierwszego bloku w 2036 r.

- Takiej inwestycji jeszcze w Polsce nie było - mówi Piotr Piela, p.o. prezes Polskich Elektrowni Jądrowych, spółki Skarbu Państwa, która jest inwestorem pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. 

Jednak budowa elektrowni jądrowej ma dać Polsce nie tylko źródło stabilnej energii, ale także stworzyć nad Wisłą kompetencje pod budowę przemysłu jądrowego. W dobie renesansu energetyki jądrowej może to być wyjątkowa szansa. 

Poniżej link, pod którym można pobrać raport "Atom w centrum uwagi. Jak Polska staje się krajem jądrowym":

Local content: hasło roku czy kolejny niespełniony mit?

Jednym z najbardziej palących tematów, związanych z atomem, jest tzw. local content, czyli udział polskich firm w budowie i obsłudze elektrowni. Tu nie chodzi o gesty patriotyczne – chodzi o miliardowe kontrakty, miejsca pracy, know-how. O to, czy nasze firmy będą w stanie dostarczyć komponenty, usługi, ludzi i wiedzę, które pozwolą konkurować na rynku globalnym.

- Polska ma szansę stać się elementem hubu dla technologii AP1000 w Europie. Teraz przede wszystkim trzeba zabezpieczyć kompetentne kadry dla energetyki jądrowej - mówi Mirosław Kowalik, prezes Westinghouse Polska.

- Naszą ambicją jest stworzenie w Polsce biura, które będzie posiadało kompetencje do realizacji szeregu różnych projektów, także w innych krajach - dodaje Leszek Hołda, prezes Bechtel Polska. 

Wiele polskich firm już dziś ma ambicje, ale mało która ma certyfikaty. NQA-1? ASME? Zdobycie odpowiednich uprawnień to proces trwający nawet dwa lata i kosztujący setki tysięcy złotych. Bez gwarancji sukcesu. Ale stawka jest zbyt wysoka, by nie próbować.

Czas gra przeciwko nam. Jeśli nie zdążymy z przygotowaniami, kontrakty trafią do firm z zagranicy – i historia się powtórzy, jak w przypadku łupków czy offshore'u. Zamiast być liderem, będziemy podwykonawcą.

Atom to nie tylko inżynieria – to strategia i budowa przemysłu przyszłości

Raport pokazuje też szerszy kontekst. Atom w Polsce to nie projekt jednej partii, jednego rządu czy jednej kadencji. To długofalowa strategia energetyczna, której kontynuacja – mimo zmiany władzy w 2023 r. – pokazuje, że są jeszcze sprawy ważniejsze niż polityczne podziały.

Czy Polska zbuduje elektrownię jądrową do 2036 r.? Może. Ale ważniejsze pytanie brzmi: czy w tym czasie zbudujemy coś więcej?

Raport "Atom w centrum uwagi" to obowiązkowa lektura dla każdego, kto chce zrozumieć, w jakim miejscu jesteśmy, dokąd zmierzamy – i co może nas zatrzymać. To kompendium wiedzy, ale i apel: do firm, instytucji, rządu i opinii publicznej. Bo projekt jądrowy to gra zespołowa – a czasu na trening mamy coraz mniej.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.