EEC Poland

Biznes i doradcy recenzują Clean Industrial Deal. Jaką drogą iść? "Mniej regulacji, więcej zachęt"

Ireneusz Chojnacki - 25-04-2025
Jednym z tematów debaty "Biznes na zielonej drodze", która została przeprowadzona podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, był Clean Industrial Deal

- Nie twierdzę, że regulacje są złe. Potrzebujemy regulacji. Bez nich to będzie Dziki Zachód, po prostu wolna amerykanka. Ale Europa musi chyba bardziej jednak to wyważyć, czyli trochę mniej regulacji, trochę więcej zachęt - komentował COO Qemetica David Schmidt podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

  • Jednym z tematów debaty "Biznes na zielonej drodze", która została przeprowadzona podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego, był Clean Industrial Deal.
  • - Mam trochę dystansu do Clean Industrial Deal dlatego, że naprawdę dobrze wygląda na papierze, ale już niejedną rzecz na papierze widzieliśmy. Zobaczmy, co faktycznie się z tego zadzieje - komentowała Aleksandra Stanek-Kowalczyk, partnerka, Consulting Sustainability Leader w EY.
  • David Schmidt, COO Qemetiki, wskazał, że w przypadku Chin praktycznie to rząd kontroluje, dokąd trafiają inwestycje, w USA chodzi o zapewnianie zachęt dla firm, a w Europie zapewnione są pewne zachęty, ale również ważny jest aspekt regulacyjny.
  • - Nie twierdzę, że regulacje są złe. Potrzebujemy regulacji. Bez nich to będzie Dziki Zachód, po prostu wolna amerykanka. Ale Europa musi chyba bardziej jednak to wyważyć, czyli trochę mniej regulacji, trochę więcej zachęt - komentował David Schmidt.

Jednym z tematów debaty "Biznes na zielonej drodze", która została przeprowadzona podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, był Clean Industrial Deal - CID (Pakt dla czystego przemysłu) opublikowany przez Komisję Europejską w lutym 2025 roku.

Jest to zapowiedź działań, inicjatyw ustawodawczych i regulacyjnych oraz zachęt biznesowych, które mają sprawić, że dekarbonizacja będzie osiągalna i rentowna.

Pytaniem jest - jak wskazała Sonia Buchholtz, dyrektorka programów Finansowanie Transformacji oraz Przemysł w Forum Energii - czy biznes uznaje CID za wiarygodny program transformacyjny dla Europy.

"Clean Industrial Deal brzmi dobrze, ale diabeł tkwi w szczegółach"

- Clean Industrial Deal nie stawia nowych celów, tylko podkreśla, i to Komisja Europejska bardzo wyraźnie mówi, że nie zmieniamy kierunku, ale doprecyzowujemy i bardziej skupiamy się na tym, jak mamy dojść do tych celów, które de facto mamy w Europejskim Zielonym Ładzie - komentowała Aleksandra Stanek-Kowalczyk, partnerka, Consulting Sustainability Leader w EY.

Aleksandra Stanek-Kowalczyk, partnerka, Consulting Sustainability Leader, EY (Fot. PTWP) Aleksandra Stanek-Kowalczyk, partnerka, Consulting Sustainability Leader, EY (Fot. PTWP)

Wskazała, że jeśli chodzi o inwestycje w transformację gospodarki, które są inwestycjami w przyszłość, wyzwanie jest takie, że "firmy muszą w tej chwili wydać bardzo duże pieniądze po to, żeby się zwróciły za 5, 10, 15 lat".

Podkreślała, że w obecnych realiach, przy dzisiejszym niestabilnym otoczeniu gospodarczym, decyzje o inwestowaniu w transformację są prostu trudne, budzą obawy.

- Perspektywa biznesu często jest taka - nie wiemy, co będzie za pół roku, może znowu COVID, może kolejny konflikt zbrojny, nie wiadomo, co wymyślą za oceanem, a my tu mówimy: wyłóż miliard na inwestycje, które się zwrócą za 20 lat. To jest wyzwanie -komentowała Aleksandra Stanek-Kowalczyk.

Oceniła, że Clean Industrial Deal "naprawdę brzmi dobrze, ale  polskie przysłowie mówi diabeł tkwi w szczegółach".

- Mam trochę dystansu do Clean Industrial Deal, dlatego, że  naprawdę dobrze wygląda na papierze, ale my już niejedną rzecz na papierze widzieliśmy. Mamy rozpisany ten plan, mamy rozrysowane co i kiedy. Zobaczmy, co faktycznie się z tego zadzieje, bo na razie to nie jest tak, że tam mamy super konkrety - komentowała Aleksandra Stanek-Kowalczyk.

"Tylko trzy obszary napędzają globalny silnik gospodarczy"

David Schmidt, COO, Qemetica, ocenił, ze CID to jest ambicja, a za ambicją musi nadążać wdrożenie. 

- Jeżeli to się wydarzy, to będzie dobrze. Tego nam potrzeba - komentował David Schmidt.

Wskazał, że jeżeli spojrzymy na cały świat, to tak naprawdę są tylko trzy obszary, które napędzają globalny silnik gospodarczy:  Europa, Stany Zjednoczone i Chiny, które jednak robią to różnie.

David Schmidt, COO, Qemetica (Fot. PTWP) David Schmidt, COO, Qemetica (Fot. PTWP)

- W przypadku Chin praktycznie to rząd kontroluje, gdzie trafiają inwestycje. W Stanach Zjednoczonych chodzi o zapewnianie zachęt dla firm, żeby podejmowały działania Natomiast w Europie zapewnione są pewne zachęty, ale również ważny jest aspekt regulacyjny - komentował David Schmidt.

Ocenił, że Clean Industrial Deal powinien bardziej skupiać się na zachętach.

- Nie twierdzę, że regulacje są złe. Potrzebujemy regulacji. Bez nich to będzie Dziki Zachód, po prostu wolna amerykanka. Ale Europa musi chyba bardziej jednak to wyważyć, czyli trochę mniej regulacji, trochę więcej zachęt - komentował David Schmidt. 

Ocenił, że jeśli Europa będzie w stanie dokonać zmiany  ("więcej marchewki, a mniej kija"), wtedy będzie doskonale sobie radzić.

- Będzie nie tylko w stanie utrzymać się na powierzchni, ale będzie kwitnąć - ocenił David Schmidt.

Zobacz retransmisję z sesji:

 

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon