EEC Poland
W przetargach publicznych trwa ostra walka - zdarza się, że zgłaszanych jest po kilkanaście ofert, a ceny ofert są niższe od kosztorysów inwestorskich .

- Problemem branży jest brak planowania inwestycji – tak o sektorze budowlanym mówiła Agnieszka Głowacka, wiceprezeska spółki Erbud. Jak zwróciła uwagę, przez to dochodzi do kumulacji kontraktów, czego efektem jest skok cen materiałów budowlanych i usług podwykonawców, a także brak dostępu do siły roboczej.

Na razie kumulację kontraktów i zapowiadaną przez media "górkę inwestycyjną" wielu przedstawicieli branży komentuje wzruszeniem ramionami i pytaniem o to, gdzie faktycznie ową "górkę" widać. Pojawiają się wręcz porównania do Yeti.

Brak planowania inwestycji oznacza, że potem się one kumulują

- Na razie jest coś zupełnie odwrotnego tzw. walka na śmierć i życie na przetargach publicznych, gdzie jest po kilkanaście ofert, a ceny ofert są niższe od kosztorysów inwestorskich – przyznała podczas rozmowy przeprowadzonej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Agnieszka Głowacka, wiceprezeska spółki Erbud.

Przesuwanie "górki" w czasie nie oznacza jednak, że jej nie będzie. Oznacza natomiast, że firmy będą miały mniej czasu na zmierzenie się z ambitnymi planami zamawiających.

- Problemem branży jest brak planowania inwestycji, bo potem kumulują się one w jakimś okresie. Z tym wiąże się skok cen materiałów budowlanych, cen podwykonawców, ale również brak dostępu do siły roboczej. A jeżeli na to się nałoży odbudowa Ukrainy, to przed branżą bardzo duże wyzwanie – zwróciła uwagę Agnieszka Głowacka.

Do trzech razy sztuka? Wykonawcy pamiętają dwa spiętrzenia kłopotów

Przypomniała, że w przeszłości branża przechodziła podobne kumulacje z początkiem zeszłej dekady, kiedy powstawały inwestycje przygotowywane na Euro 2012, a później po uruchomieniu nowej perspektywy unijnej 2016-2017. W obu przypadkach konsekwencją tego były ogromne problemy, jakie spotkały wiele firm budowanych. Czy u zamawiających jest świadomość tego zagrożenia?

- W słowie tak, w planach nie – oceniała Agnieszka Głowacka. Podkreśliła zarazem, że branża budowlana w Polsce to nie tylko największe firmy, ale też masa średnich i drobnych podmiotów. Sam tylko Erbud współpracuje z co najmniej 15 tys. podwykonawców.

- Mamy stałych podwykonawców, są wśród nich firmy, które pracowały z nami 30 lat temu i pracują także teraz. Każdy generalny wykonawca zależy od podwykonawców. Od ich kondycji zależą terminowe realizacje naszych robót w stosunku do naszego zleceniodawcy – podkreśliła wiceprezeska Erbudu.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.