EEC Poland

"Ceny energii wzrosły, ale jeszcze bardziej wzrosły wynagrodzenia". Czas na liberalizację rynku?

Jerzy Dudała - 08-05-2025
Mariusz Caliński, prezes Fortum Marketing and Sales Polska

- Są gospodarstwa domowe, dla których nawet wydatek 200 zł to jest bardzo dużo. I tę część gospodarstw domowych zawsze powinniśmy chronić, bo to są odbiorcy wrażliwi - mówi o cenach energii Mariusz Caliński, prezes Fortum Marketing and Sales Polska.

  • - Jak spojrzymy na ostatnie dziesięć lat, to zauważymy, że ceny energii w stosunku do siły nabywczej dramatycznie spadają - uważa Mariusz Caliński, który uczestniczył w Europejskim Kongresie Gospodarczym
  • Podkreśla on, że dzisiaj wydajemy na energię w stosunku do siły nabywczej znacznie mniej, niż wydawaliśmy 10 lat temu. 
  • Ceny energii wzrosły, ale jeszcze bardziej wzrosły nasze średnie wynagrodzenia - zaznacza prezes Fortum Marketing and Sales Polska.

- Chciałbym być posłańcem dobrej nowiny, że ta liberalizacja (rynku energii - przyp. red.) rzeczywiście następuje i się rozwija. Z przykrością mogę powiedzieć, że w zasadzie przez rok niewiele się zmieniło - przyznaje w rozmowie z portalem WNP Mariusz Caliński, prezes Fortum Marketing and Sales Polska. - Cały czas niestety mamy do czynienia z regulacjami cenowymi. Ostatnio nawet był komunikat, że przedłużamy ustawę taryfową po to, żeby mrozić ceny nadal w czwartym kwartale. To niestety jest rzeczywiście saga, która trwa już od pięciu lat. Z jakiegoś powodu chcemy mrozić te ceny. A przecież przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce zużywa dwie megawatogodziny. Czyli płaci roczny rachunek 2-2,5 tys. zł, płaci około 200 zł miesięcznie. To jest bardzo mała kwota. Proszę sobie ją porównać na przykład z wydatkami na paliwo, które nie jest regulowane, a na każdej stacji mamy inną cenę - dodaje Mariusz Caliński.

"Ceny energii wzrosły, ale jeszcze bardziej wzrosły nasze średnie wynagrodzenia"

- Są gospodarstwa domowe, dla których nawet wydatek 200 zł to jest bardzo dużo. I tę część gospodarstw domowych zawsze powinniśmy chronić, bo to są odbiorcy wrażliwi - mówi Mariusz Caliński. - A przecież jak spojrzymy na ostatnie dziesięć lat, to przecież te ceny (energii - przyp. red.) w stosunku do siły nabywczej dramatycznie spadają. Dzisiaj wydajemy na energię w stosunku do siły nabywczej znacznie mniej, niż wydawaliśmy dziesięć lat temu. Ceny energii wzrosły, ale jeszcze bardziej wzrosły nasze średnie wynagrodzenia - wskazuje Mariusz Caliński.

"Jest przestrzeń do tego, aby wreszcie liberalizację rynku rozpocząć na nowo"

- Ale cały czas z jakiegoś powodu - głównie są to powody polityczne - chce się to regulować. My uważamy, że to nie ma sensu - mówi Mariusz Caliński. - Dlatego, że jeżeli regulujemy i odbiorca jest do tego przyzwyczajony, to tak naprawdę swoim zachowaniem w zasadzie nie interesuje się tą energią. Może sobie ją na przykład pobierać w godzinach, kiedy operator systemu przesyłowego ma największy problem, bo jest bardzo duże zużycie energii. I dobrze by było, aby jakaś grupa konsumentów wtedy ograniczyła pobór - podkreśla Mariusz Caliński.

Wskazuje przy tym, że jednak nie ma takiej motywacji.

- Mechanizmy rynkowe nie generują tych sygnałów cenowych, które mogłyby spowodować, że poszczególni odbiorcy, czy to biznesowi, czy też konsumenci mogliby w odpowiedni sposób reagować - mówi Mariusz Caliński. - Także ubolewam, bo gospodarstwa domowe to jest przecież bardzo duża część rynku. I nie ma już najmniejszego powodu, żeby to regulować. Jest przestrzeń do tego, aby wreszcie tę liberalizację rynku rozpocząć na nowo - ocenia Mariusz Caliński.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon