Dobre wieści dla posiadaczy fotowoltaiki. "Ceny spadają na łeb, na szyję"
Paweł Szygulski - 02-05-2025
- Prosi się aż o taki program, żeby do instalacji fotowoltaicznych dać jakieś subsydia, żeby ci dzisiejszy prosumenci kupili na przykład magazyn energii - mówi portalowi WNP Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska.
Ryszard Hordyński, dyrektor ds. strategii i komunikacji w Huawei Polska, podkreśla, że magazyny energii stają się kluczowe dla stabilizowania systemu energetycznego w sytuacji, gdy coraz większą w nim rolę odgrywa fotowoltaika.
Jak dowód przytacza liczne wyłączenia fotowoltaiki. Normą stała się już sytuacja, gdy w słoneczne dni polski system energetyczny nie jest w stanie przyjąć całego prądu generowanego przez fotowoltaikę. W ten sposób tracimy coraz większe ilości z pozoru łatwo dostępnej energii.
- Gdybyśmy mieli magazyn energii, to możemy spokojnie go przechować i albo użyć wtedy, kiedy na przykład nie ma słońca, albo użyć wtedy, kiedy są droższe taryfy, albo po prostu w dowolnym dla siebie momencie - zwraca uwagę Ryszard Hordyński w rozmowie przy okazji XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
"Ceny magazynów spadają na łeb, na szyję"
Czy jednak technologia magazynów energii jest już rzeczywiście gotowa na powszechne i wydajne stosowanie? Według Ryszarda Hordyńskiego dokonał się tu bardzo duży postęp, z którego efektów należy już korzystać.
- Po pierwsze technologia, przynajmniej nasza - magazyny litowo-fosforanowe są niezwykle bezpieczne, nie palą się - zapewnia przedstawiciel Huawei Polska. - Po drugie, ceny magazynów spadają na łeb, na szyję. Jakiś czas temu pamiętam, że było to milion euro za megawatogodzinę. Dzisiaj te ceny są kilkukrotnie niższe. Więc tylko brać i używać.
Wśród praktycznych zastosowań na wielką skalę przywołuje przykład Red Sea Project w Arabii Saudyjskiej.
- W sumie jest tam instalacja 650 kontenerowych magazynów o pojemności od 1,3 GWh - wspomina Hordyński. - One mają zasilać 1-milionowe miasto, które powstaje w Arabii Saudyjskiej.
Jak dodaje, to zupełnie nowe miasto nie będzie miało w ogóle żadnych innych źródeł energii oprócz instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Żeby to wszystko dobrze działało, konieczne jest jednak stosowanie odpowiednich narzędzi cyfrowych.
- Bez cyfryzacji nie będzie żadnej transformacji energetycznej - podkreśla Ryszard Hordyński.
Energetyce przydadzą się 5G, 6G, chmura i analiza danych
Energetyka będzie bowiem jego zdaniem przyjmować coraz bardziej rozproszoną strukturę, którą nie będzie się dało inaczej sterować, niż poprzez zaawansowane technologie cyfrowe.
- Technologie cyfrowe będą zbierały informacje, będą je analizowały, na przykład za pomocą sztucznej inteligencji, i następnie będą podejmowały decyzje - mówi Ryszard Hordyński. - To będzie trochę tak, jak sterowanie ruchem ulicznym.
Takie cyfrowe zarządzanie systemem energetycznym musi w praktyce składać się z wielu warstw.
- Każdy inwerter, każdy magazyn energii, czy każdy system sterujący wiatrakami, ma już i tak swój system i generuje jakieś dane. Więc jest poziom takich urządzeń. Potem będzie poziom jakiejś wyższej warstwy, powiedzmy miasta, województwa, dzielnicy czy czegoś innego. A pewnie potem będzie jeszcze wyższa warstwa systemu, który będzie bardziej globalnie zarządzał - opowiada przedstawiciel Huawei Polska.
- Na każdym jakby poziomie będzie dużo digitalizacji. Do tego co jest kluczowe? Komunikacja. Oczywiście najlepiej bezprzewodowa - dodaje.
Trzeba będzie więc, jego zdaniem, budować sieci 5G czy 6G, a z drugiej strony inwestować w chmurę obliczeniową i analizę danych.
Jak jednak sprawić, żeby taka transformacja energetyczna nabrała w Polsce rozpędu? - Prosi się aż o taki program, żeby do instalacji fotowoltaicznych dać jakieś subsydia, żeby ci dzisiejszy prosumenci kupili na przykład magazyn energii - konkluduje nasz rozmówca.