Dyplomacja gospodarcza kuleje? "To niebezpieczne dla Polski"
JL - 04-02-2025
W Polsce brakuje zorganizowanych działań z zakresu dyplomacji gospodarczej. Stąd biznes znad Wisły często rezygnuje z ekspansji międzynarodowej i pozostaje w kraju.
-
W 2017 r. miała miejsce próba wejścia kapitału chińskiego do Polski. Znamienne było to, jakie znaczenie w tym procesie miało państwo. Po raz pierwszy spotkałem się wtedy na tak dużą skalę z dyplomacją gospodarczą – zauważył Michał H. Mrożek, wiceprezes ING Bank Śląski.
- Kiedy polskie firmy wchodziły do Chin czy Meksyku, nie otrzymywały żadnego wsparcia ze strony polskich władz. Stąd z perspektywy polskiego biznesu lepiej było się skupić na rynku europejskim, który jest bezpieczniejszy - zauważył Piotr Szamburski, prezes zarządu Sanok Rubber Company.
- Polskie firmy nadal nie przekraczają progu 2 proc. w zakresie przetargów międzynarodowych.
- Zorganizowana w Warszawie konferencja EEC Trends stanowi prolog Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
- W 2017 r.u miała miejsce próba wejścia kapitału chińskiego do Polski. Znamienne było to, jakie znaczenie w tym procesie miało państwo. Po raz pierwszy spotkałem się wtedy na tak dużą skalę z dyplomacją gospodarczą - zauważył Michał H. Mrożek wiceprezes zarządu ING Bank Śląski SA.
W Polsce doświadczamy dużego wzrostu gospodarczego, ale jednocześnie malejących inwestycji zagranicznych. Firmy np. z Korei wybierają Rumunię, Słowację czy Niemcy i to jest niebezpieczne dla Polski – dodał Michał Mrożek.
Nie ma możliwości stworzenia jednego modelu inwestycji zagranicznych
Zagraniczne biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu charakteryzują się odmienną skutecznością swoich działań. Czy biura PAiH-u potrzebują reformy?
W odpowiedzi na pytanie Łukasz Gwiazdowski wiceprezes PAIH-u stwierdził:
Ciężko mówić o wspólnej reformie PAiH-u. Zagraniczne rynki są zróżnicowane i ciężko wypracować wspólne zasady. Europa nadal jest najważniejszym rynkiem dla Polski. Obecni jesteśmy również w województwach, gdzie pomagamy MŚP w wyjściu na rynki zagraniczne – podkreślił Łukasz Gwiazdowski.
- Przemysł budowlany w Afryce jest jednym z tych obszarów, który daje duże możliwości polskim firmom. Warto jednak zauważyć, że jest to rynek dużo bardziej konkurencyjny niż europejski, ponieważ krzyżują się tam globalne interesy, a polskie firmy muszą konkurować z takimi gigantami jak Chiny - podkreśliła Anna Masłoń-Oracz, pełnomocniczka rektora SGH ds. Afryki.
Dyplomacja gospodarcza kuleje? "To niebezpieczne dla Polski"
- W przypadku, kiedy Polskie firmy wchodziły do Chin czy Meksyku, nie otrzymywały żadnego wsparcia ze strony polskich władz. Stąd z perspektywy polskiego biznesu lepiej było się skupić na rynku europejskim, który jest bezpieczniejszy - zauważył Piotr Szamburski, prezes Sanok Rubber Company.
Wiceprezes ING z kolei podsumował, że jeżdżąc po kraju i rozmawiając z przedsiębiorcami, można zaobserwować niewielkie zainteresowanie wychodzeniem na rynki zagraniczne. - Biznes nie chce wychodzić ze swojej strefy komfortu. Obawy dotyczą również tak bliskich rynków jak niemiecki - pokreślił bankowiec.
Polskie firmy nadal nie przekraczają progu 2 proc. w zakresie przetargów międzynarodowych. Globalny biznes jest jednym z najpopularniejszych kierunków studiów. Jednakże rynek MŚP nadal potrzebuje wsparcia większych podmiotów, żeby móc wziąć udział w milionowej procedurze przetargowej.
- W zakresie dyplomacji gospodarczej dobrym przykładem jest Wielka Brytania - podkreślał prezes Mrożek. - Wspieraliśmy polską firmę w ekspansji na rynek brytyjski. Po brexicie Wielka Brytania chciała ułatwiać inwestycje europejskie na swoim rynku, w ramach jasnej rządowej strategii. W momencie, w którym Polska firma zadeklarowała, że chce zainwestować w Wielkiej Brytanii, została objęta opieką Ambasady Zjednoczonego Królestwa, a ambasador koordynował dialog z samorządami na terenach gdzie miała powstać inwestycja - dodał.