EEC Poland
Polska i Niemcy są na siebie skazane gospodarczo

Polska i niemiecka gospodarka zmagają się w ramach Unii Europejskiej z tożsamymi wyzwaniami. Niepewne otoczenie geopolityczne wypełnione groźbami sankcji gospodarczych powoduje, że zarówno Berlin, jak i Warszawa tak w relacjach bilateralnych, jak i na poziomie Unii Europejskiej muszą odpowiedzieć na wspólne wyzwania gospodarcze.

  • - Zainteresowanie Niemiec zwiększeniem współpracy z krajami Europy Środkowo-Wschodniej jest bardzo duże. Zauważamy to w szczególności poprzez dużą liczbę zapytań od zainteresowanych niemieckich firm, które chcą inwestować w Polsce i założyć tu swój przyczółek - podkreślał w rozmowie z WNP.PL Lars Gutheil, dyrektor generalny Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.
  • Więcej o relacjach gospodarczych Warszawy i Berlina będziemy mówić podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (23-25 kwietnia 2025 r.)
  • W 30-lecie swojego istnienia AHK będzie obecna na Europejskim Kongresie Gospodarczym w ramach "German Lounge".
  • Partnerami Europejskiego Kongresu Gospodarczego są największe niemieckie firmy, takie jak: BASF, Bayer, Deutsche Bank Polska, Deutsche Lufthansa, Kaufland, NRW.Global.Business, Robert BOSCH, Roedl & Partner czy SAP.

"Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa bierze w tym roku szczególnie aktywny udział w Europejskim Kongresie Gospodarczym. Aby uczcić 30-lecie AHK Polska, chcemy poszerzyć i wyeksponować nasz profil wraz z zainteresowanymi partnerami poprzez atrakcyjny program na wspólnym niemieckim stoisku oraz w niemieckim panelu w programie głównym, jak i na wieczornym wydarzeniu "German Evening". Ponownie uruchamiamy koncepcję "German Lounge", tym razem w Katowicach. Oferujemy naszym firmom członkowskim miejsce na spotkania, dyskusje eksperckie oraz skuteczny networking" - czytamy na stronie AHK Polska.

Polska z perspektywy Niemiec zrobiła ogromny postęp przez ostatnie 30 lat. W 1995 roku powstała w naszym kraju Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska). Ostatnie 30 lat, w szczególności po przystąpieniu Polski do UE, były okresem dynamicznego budowania partnerstwa polsko-niemieckiego.

- 30 lat to długi okres, w którym sytuacja firm i trudności strukturalne zmieniały się dynamicznie. Począwszy od przystąpienia do UE, które z pewnością było jedną z najważniejszych zmian dla kraju i gospodarki, pojawiło się wiele wyzwań dla nowych inwestorów. Kraj stanął w obliczu konieczności modernizacji postkomunistycznych przedsiębiorstw - wymienił w rozmowie z WNP.PL zmiany, jakie dokonały się w Polsce, Lars Gutheil, dyrektor generalny Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

- Wyzwania obejmowały również politykę reform z lat 90. i jej konsekwencje dla przedsiębiorstw i rynku pracy. Było to dokładnie to, co zadecydowało o przejściu Polski z gospodarki centralnie planowanej do gospodarki rynkowej - dodał Gutheil.

W perspektywie trzech dekad przedstawiciel niemieckiego biznesu zauważył również duże trudności gospodarcze związane z emigracją specjalistów z Polski, tzw. drenażem mózgów. - Należało znaleźć sposoby, aby Polska stała się krajem atrakcyjnym gospodarczo w dłuższej perspektywie. Kiedy patrzę teraz wstecz, to się udało - podkreślał Gutheil.

Polska i Niemcy mają podobne wyzwania w kwestiach związanych z obronnością

Niemiecka gospodarka w ostatnich latach zmaga się z silnymi turbulencjami, które w pośredni sposób dotykają również Polskę, dla której Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym w Unii Europejskiej.

Wyzwania, jakie stoją obecnie przed Warszawą i Berlinem, są bezprecedensowe w historii obydwu krajów w ostatnich 30 latach. W ciągu ostatnich 5 lat nasze gospodarki mierzyły się z pandemią COVID-19, przerwami w łańcuchach dostaw, wojną na Ukrainie, która całkowicie przemodelowała europejską gospodarkę, a także nową polityką zagraniczną w Waszyngtonie, w której bezpieczeństwo i stabilność Starego Kontynentu przestały zajmować wysoką pozycję w agendzie amerykańskiej polityki.

Przemiany, jakie zaszły w środowisku geopolitycznym, wymagają od Niemiec i Polski na poziomie zarówno krajowym, jak również unijnym, stworzenia nowych ram gospodarczych. Głównym wyzwaniem, przed którym stoją nasze kraje, jest rozbudowa całego sektora militarnego wraz z infrastrukturą bezpieczeństwa. Zagrożenie ze strony zdradzającego ekspansjonistyczne zapędy Kremla wymusza na całej Unii Europejskiej odpowiednie przygotowanie na wzmocnienie swojego potencjału obronnego.

Niemcy będą zadłużać się w obszarze obronności. Zmienili konstytucję

Możliwe wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Europy, a co za tym idzie - utrata "parasola obronnego" Waszyngtonu wymusza na Polsce i Niemczech rozbudowanie własnego potencjału militarnego. Jest to wyzwanie zarówno dla Berlina, jak i Warszawy. Niemcy, chociaż stanowią główną gospodarkę europejską, przez lata zaniedbywały inwestycje w swoją armię. Z kolei Polska, mimo że inwestuje ponad 4 proc. PKB, nadal opiera swoją obronność na rozwiązaniach amerykańskich.

W budżecie oraz planie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na rok 2025 Polska zabezpieczyła rekordowe środki na obronę narodową w wysokości 186,6 mld zł (wzrost o 28,6 mld zł w stosunku do 2024 r.), co stanowi 4,7 proc. planowanego w założeniach do budżetu PKB roku 2025.

Niemcy, które w 2024 r. zadeklarowały wydatki na poziomie 2 proc., wprowadziły zmiany w konstytucji, które pozwolą zwiększać zadłużenie kraju przy wydatkach na obronność.

Reagując na zwrot w polityce USA wobec Europy, niemiecki parlament zmienił 18 marca konstytucję, dając przyszłemu rządowi wolną rękę w zwiększaniu deficytu budżetowego w przypadku wydatków na obronność i pomoc dla Ukrainy. 500 miliardów euro przeznaczono na modernizację infrastruktury.

Polska może stanowić przyczółek dla niemieckich firm, które inwestują w naszym regionie

- Zainteresowanie Niemiec zwiększeniem współpracy z krajami Europy Środkowo-Wschodniej jest bardzo duże. Zauważamy to w szczególności poprzez dużą liczbę zapytań od zainteresowanych niemieckich firm, które chcą inwestować w Polsce i założyć tu swój przyczółek - podkreślał dyrektor generalny Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

W dalszej części swojej wypowiedzi przedstawiciel niemieckiego biznesu powołał się na badania KPMG, według których ponad połowa ankietowanych firm spodziewa się wzrostu znaczenia gospodarczego regionu do 2030 r. i planuje zainwestować tutaj w tym okresie. - Jako największa gospodarka w Europie Środkowo-Wschodniej Polska jest zdecydowanie najbardziej preferowanym miejscem inwestycji dla niemieckich firm - podkreślił Lars Gutheil.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.