Lato w energetyce będzie gorące. Sytuacja bez precedensu
Ireneusz Chojnacki - 13-02-2025
Jak wypadła ubiegłoroczna główna aukcja rynku mocy? Co z dogrywką? Ja się mają plany inwestycyjne operatora do uruchomienia pierwszej polskiej elektrowni jądrowej? Na pytania WNP. PL odpowiada Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).
- Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych, komentując ubiegłoroczną aukcję mocy z dostawą na 2029 rok, mówi też o aukcji dogrywkowej na 2029 rok.
- - Możemy powiedzieć, że de facto będzie to aukcja poświęcona głównie mocom dyspozycyjnym generacyjnym - wskazuje Grzegorz Onichimowski, zaznacza, że zainteresowanie taką aukcją jest duże.
- Onichimowski wyjaśnia, jak do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego ma być przyłączona pierwsza polska elektrownia jądrowa.
- Inwestycje związane z wyprowadzeniem mocy z elektrowni jądrowej są już w planie rozwoju sieci przesyłowej do roku 2034. – Wyprzedzamy harmonogram budowy samej elektrowni - wyjaśnia nasz rozmówca.
- Z prezesem PSE rozmawialiśmy podczas EEC Trends. To prolog Europejskiego Kongresu Gospodarczego - najważniejszego spotkania biznesowego w tej części Europy. Tegoroczna, XVII edycja wydarzenia, odbędzie się w dniach 23-25 kwietnia w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), komentuje wyniki ubiegłorocznej głównej aukcji rynku mocy, w której magazyny energii wygrały ze źródłami wytwórczymi. Jego zdaniem docelowo magazyny i generacje (źródła wytwórcze) nie powinny konkurować w jednej aukcji.
Grzegorz Onichimowski (PSE): zaproponowaliśmy tak zwaną dogrywkę do aukcji na 2029 rok
- To jest zupełnie coś innego i mówienie tu o neutralności technologicznej jest tym samym, co mówienie o neutralności technologicznej pomiędzy pociągiem towarowym a wózkiem sklepowym - komentuje Grzegorz Onichimowski.
Prezes PSE wskazuje, że w ramach aukcji w rynku mocy zostało już zakontraktowane około 6 GW w magazynach energii, które jego zdaniem są w Polsce potrzebne; na rynku usług systemowych są w stanie skutecznie konkurować z tradycyjnymi źródłami i "będą na pewno obniżać koszty bilansowania systemu".
- Natomiast powstała wielka luka w postaci braku kontraktacji nowych mocy wytwórczych i ten brak kontraktacji przeciąga się kolejny rok. W związku z tym zaproponowaliśmy - i nasza propozycja została przez rząd przyjęta - tak zwaną dogrywkę do tej aukcji (z 2024 rok na rok dostaw 2029 - dop. red.) i będziemy ją realizować w tym roku - stwierdza Grzegorz Onichimowski.
Prezes PSE wyjaśnia, iż „możemy powiedzieć, że de facto będzie to aukcja poświęcona głównie mocom dyspozycyjnym generacyjnym”.
Projekt ustawy o rynku mocy, który dotyczy aukcji dogrywkowych, wpłynął do Sejmu 4 lutego 2025 roku, a 5 lutego został skierowany do pierwszego czytania do Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych.
- Nieoficjalnie słyszymy, że jest bardzo duże zainteresowanie taką aukcją, więc mamy nadzieję, że przyniesie ona wysoką kontraktację, jeśli chodzi o generację, co jest o tyle ważne, że w 2028 roku kończy się przedłużony mechanizm wsparcia dla węgla - zaznacza Grzegorz Onichimowski.
Grzegorz Onichimowski, prezes zarządu Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Fot. mat. pras. PSEPrezes PSE ocenił, że biorąc pod uwagę m.in. wszystkie kwestie legislacyjne, tegoroczna aukcja dogrywkowa rynku mocy na 2029 rok może się odbyć "realnie pewnie w połowie roku, może na początku drugiej połowy roku".
Inwestycje w sieć wyprzedzą budowę bloków elektrowni jądrowej. Stacja elektroenergetyczna Choczewo już powstaje
PSE, pozostając przy temacie rozwoju mocy dyspozycyjnych, przygotowuje się do wyprowadzenia mocy z planowanej pierwszej elektrowni jądrowej na terenie gminy Choczewo, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino.
- Wszystkie inwestycje związane z wyprowadzeniem mocy z elektrowni jądrowej, powiedzmy w uproszczeniu Choczewo, są w naszym planie rozwoju sieci przesyłowej do roku 2034, czyli trochę wyprzedzamy harmonogram budowy samej elektrowni - mówi Grzegorz Onichimowski.
W grudniu 2024 roku wiceminister i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna informował, że aktualizacja Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ) przewiduje początek komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w 2036 roku.
Prezes PSE mówi m.in., że w ramach planu rozwoju sieci budowana jest już przez operatora stacja elektroenergetyczna Choczewo.
Głównym klientem stacji będą wprawdzie morskie farmy wiatrowe, ale jak wyjaśnia Grzegorz Onichimowski - pierwszy blok pomorskiej elektrowni jądrowej będzie również połączony z systemem energetycznym poprzez tę stację, ze stacji EJ1.
Do stacji EJ1 mają być przyłączone wszystkie, czyli trzy bloki pierwszej elektrowni jądrowej.
- EJ1 to będzie zupełnie nowa stacja. Teren pod tę stację jest już wydzielony, zaczyna się tam ruch. Chcemy się dostosować do tego, co będzie się działo na budowie (elektrowni jądrowej - dop. red.). Na pewno będziemy mieli wyprzedzenie co najmniej roczne, jak nie dwuletnie, w stosunku do budowy poszczególnych bloków - ocenia Grzegorz Onichimowski.
Formalnie rzecz biorąc, PSE wydały w grudniu 2023 roku spółce Polskie Elektrownie Jądrowe warunki przyłączenia do sieci przesyłowej elektrowni jądrowej o mocy 3720 MW. Kolejnym etapem procedury powinno być podpisanie przez strony umowy przyłączeniowej, która określi termin przyłączenia elektrowni do sieci.
- W PSE pracuje specjalny zespół, który współdziała ze spółką Polskie Elektrownie Jądrowe, jeśli chodzi o wszystkie parametry, które sieć musi spełniać, żeby efektywnie wyprowadzać moc z elektrowni jądrowych. Tutaj sięgamy po doświadczenia zarówno amerykańskie, jak i europejskie. Podobny zespół planujemy, jeśli chodzi o tak zwane małe reaktory modułowe (SMR - dop. red.) - podkreśla Grzegorz Onichimowski.
Prezes PSE przypomina, że operator wydał już warunki przyłączenia do sieci przesyłowej dla pierwszych SMR-ów.