Liczba kontraktów może nie imponować, ale prądu jest w nich dużo. Taki jest polski rynek umów cPPA
ICH - 15-05-2025
Kontrakty sprzedaży energii w formule umów cPPA (Corporate Power Purchase Agreement) mogą być atrakcyjne jako mechanizm pozwalający unikać turbulencji cenowych. O skali rynku kontraktów cPPA w Polsce oraz tendencjach, jakie na nim obecnie występują, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego rozmawialiśmy z Szymonem Kowalskim, wiceprezesem Fundacji RE-Source Poland Hub.
- Zdaniem Szymona Kowalskiego, wiceprezesa Fundacji RE-Source Poland Hub, w Polsce liczba kontraktów cPPA (Corporate Power Purchase Agreement) nie wygląda imponująco.
- - Wydaje mi się, że dzisiaj możemy mówić o skali cPPA w granicach 150 kontraktów, ale o ile ta liczba nie jest imponująca, to imponująca jest skala, jeżeli chodzi o zakontraktowaną ilość energii, bo mówimy już terawatogodzinach - komentuje Szymon Kowalski.
- Ponadto Szymon Kowalski mówi także m.in. o szacunkach mocy źródeł OZE objętych cPPA w Polsce, wskazuje, jaka technologia jest poszukiwana, ile czasu potrzeba na dopięcie kontraktu cPPA i czy rynek cPPA jest w trendzie wzrostowym.
W Polsce, jak komentuje Szymon Kowalski, wiceprezes Fundacji RE-Source Poland Hub, liczba kontraktów cPPA (Corporate Power Purchase Agreement) nie wygląda imponująco, ale kryje się za nimi już znacząca ilość energii elektrycznej.
"W Polsce w umowach cPPA zakontraktowane jest około 2 GW"
- Wydaje mi się, że dzisiaj możemy mówić o skali cPPA w granicach 150 kontraktów, ale o ile ta liczba nie jest imponująca, to imponująca jest skala, jeżeli chodzi o zakontraktowaną ilość energii, bo mówimy już o terawatogodzinach - komentuje Szymon Kowalski.
Corporate Power Purchase Agreement (cPPA) to długoterminowa umowa sprzedaży energii zawarta między odbiorcą energii i wytwórcą energii z OZE.
- Natomiast jeśli patrzeć na rynek cPPA przez pryzmat mocy źródeł, to myślę, że możemy mówić o tym, że w tego typu umowach zakontraktowane jest dzisiaj około 2 GW - dodaje Szymon Kowalski.
Wskazuje też, że jeśli chodzi o technologie, to w polskim rynku umów cPPA dominuje fotowoltaika, której jest dużo na rynku i poszukuje stabilnego finansowania, co - jak mówi - dają umowy cPPA, a z kolei rynek cPPA poszukuje źródeł wiatrowych, których jest mniej.
"Żyjemy w czasach dużej niepewności i odbiorcy energii nie do końca chcą się kontraktować długoterminowo"
- Rynek cPPA potrzebuje wiatru, bo fotowoltaiką się nasycił, ale też poszukuje wiatru dlatego, że elektrownie wiatrowe dostarczają lepszego tzw. profilu produkcji - komentuje Szymon Kowalski.
Wskazuje, że w Polsce z 1 MW elektrowni wiatrowej uzyskuje się znacznie większą produkcję energii niż z MW fotowoltaiki, a poza tym, jak zaznacza, okresy produkcji energii z wiatru są bardziej zbieżne z profilami odbioru energii niż to jest w przypadku PV.
Sytuacja na ryku umów cPPA, jak na każdym innym, może się zmieniać. Czy w Polsce jest to rynek w jednoznacznym trendzie wzrostowym?
- Oczywiście chcielibyśmy, żeby to był jednoznaczny trend wzrostowy. (...) Niemniej żyjemy w czasach dużej niepewności i odbiorcy energii nie do końca chcą kontraktować się na przykład na 10 albo 8 lat. To jest, można powiedzieć, taka rafa, która powoduje, że obserwujemy delikatne spowolnienie ilości zawieranych kontraktów cPPA - mówi Szymon Kowalski.