EEC Poland
Jak ocenia Przemysław Bokwa, prezes Grupy PBI, w samorządowym segmencie rynku niewiele się dzieje

Nie ma przełomu i przyśpieszenia, ale jest stabilność i przewidywalność – tak o rynku zamówień na poziomie krajowym mówi Przemysław Bokwa, prezes Grupy PBI. Jego zdaniem dużo gorzej wygląda natomiast sytuacja w samorządach, gdzie aktywność, jeśli chodzi o przetargi publiczne, jest bardzo mała. – To jest bolączka branży drogowej na poziomie samorządowym, że jest mało stabilna, mało przewidywalna i wszystko dzieje się tak ad hoc – mówi prezes Bokwa.

  • W samorządowym segmencie rynku niewiele się dzieje, choć to właśnie samorządy są największym zarządzającym siatki drogowej w Polsce.
  • Niewielka liczba przetargów przekłada się na zaciętą walkę wykonawców, którzy zaniżają ceny, żeby tylko zagwarantować sobie jakiś "przerób" do czasu, kiedy w grze pojawią się bardziej konkretne pieniądze.
  • Prezes Grupy PBI Przemysław Bokwa w rozmowie z WNP ostrzega, że jeśli nie przybędzie lokalnych przetargów, to firmom budowlanym grozi zastój.

Na "krajówkach" może i boomu nie widać, ale chociaż jest stabilnie. W samorządach nawet tego nie ma

Choć uwagę generalnych wykonawców, agend rządowych i znacznej części kierowców przykuwają wielkie, spektakularne inwestycje na autostradach, ekspresówkach i innych drogach krajowych, to fakty są takie, że zdecydowana większość dróg w Polsce należy do samorządów. Wedle danych Głównego Urzędu Statystycznego na 427 580 km dróg publicznych, jakie na koniec roku 2022 istniały w naszym kraju, aż 375,5 tys. km stanowiły drogi gminne oraz powiatowe (w takiej właśnie kolejności). Niespełna 29,6 tys. km miały drogi wojewódzkie, a siatka "krajówek" wynosiła 19,4 tys. km.

I choć przez te dwa i pół roku administrowanych przez GDDKiA dróg przybyło, to w dalszym ciągu niekwestionowanym liderem wśród zarządzających polskimi drogami są samorządy. I to na nich spoczywa odpowiedzialność za remonty, modernizacje, przebudowy tych tras, podobnie jak i nowe inwestycje w tym segmencie. Tymczasem, jak ocenia Przemysław Bokwa, prezes Grupy PBI, w samorządowym segmencie rynku niewiele się dzieje.

- O ile na poziomie GDDKiA widzę plan i realizowane kontrakty, jest stabilność i przewidywalność, to rynek samorządowy jest dla nas nieprzewidywalny w tym momencie. Fajnie by było, gdybyśmy wiedzieli, co "leży na stole", do których kontraktów możemy startować, w międzyczasie uzbrajając swój park maszynowy, czy potencjał ludzki. Tymczasem my tego nigdy nie wiemy. To jest bolączka branży drogowej na poziomie samorządowym, że jest mało stabilna, mało przewidywalna i wszystko dzieje się tak ad hoc – stwierdził Przemysław Bokwa podczas rozmowy odbywającej się w trakcie XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- To jest związane z pieniądzem publicznym, którego na dzień dzisiejszy nie ma aż tyle. Zauważamy bardzo małą aktywność, jeśli chodzi o przetargi publiczne na tym poziomie samorządowym, a jeśli już się pojawiają, to zaczyna się walka. Każdy chce zbudować jakiś portfel na początek roku i szuka tych przetargów, zniżając cenę po to tylko, żeby mieć jakiś przerób zagwarantowany do czasu, gdy pojawią się bardziej konkretne pieniądze – tak opisuje realia na samorządowym rynku zamówień prezes Grupy PBI. Jak ocenia, ten rok, porównując go z zeszłym, nie zaczął się źle, ale nie wiadomo, jak sytuacja będzie rozwijać w dalszej części roku.

- Jeśli nie pojawią się te mniejsze, lokalne przetargi to nasi naturalni klienci, jakimi są firmy budowlane będą miały zastój – przewiduje Bokwa.

Odbudowa Ukrainy to szansa pod warunkiem, że będzie rozciągnięta w czasie

Ze względu na lokalizację w województwach południowo- wschodnich Polski Grupa PBI jest mocno zainteresowana rozwojem sytuacji na Ukrainie. W kontekście ewentualnych inwestycji związanych z powojenną odbudową tego kraju prezes Bokwa podkreśla, że niewielka odległość od granicy należących do Grupy kopalń kruszywa i wytwórni mas bitumicznych to duży atut.

- Mamy zespoły osób, które mogłyby takim zadaniom na Ukrainie podołać. Mamy pełen tabor sprzętowy, mamy know-how. Niczego nam nie brakuje, żeby kontrakty za wschodnią granicą również realizować – mówi Przemysław Bokwa. Zwraca jednak uwagę, że rozpoczęcie procesu odbudowy pociągnie za sobą odpływ z polskiego rynku budowlanego części ukraińskich pracowników, a także spowoduje wzrost cen materiałów i surowców.

- Mam nadzieję, że proces odbudowy będzie przemyślany i rozciągnięty w czasie na tyle, żeby tych perturbacji było jak najmniej – podsumowuje prezes Grupy PBI.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.