EEC Poland
Debata "Polski biznes w świecie" odbyła się w ramach XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Wejście na zagraniczne rynki to jak zdobywanie Mont Everestu w klapkach. Na polskie firmy nikt tam nie czeka, dlatego rząd musi mieć skuteczną strategię. Szczególnie ważny - zdaniem prelegentów debaty pt. "Polski biznes w świecie", która obyła się w ramach XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach - może być teraz rynek bliskowschodni.

  • Polskie firmy, które planują zagraniczną ekspansję, są zdane głównie na siebie – mówili przedsiębiorcy biorący udział w debacie "Polski biznes w świecie" odbywającej się w ramach XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
  • Zdaniem wiceprezesa Fakro Pawła Dziekońskiego rząd musi mądrze wspierać polskie firmy w trudnych czasach.
  • Z kolei Michał Baranowski, wiceminister rozwoju i technologii podkreślił, że zadaniem rządu jest przede wszystkim stworzenie różnych warunków konkurencji na rynku polskim i unijnym przedsiębiorcom.

Polskie firmy, które planują zagraniczną ekspansję, są zdane głównie na siebie, a nikt tam przecież na nas nie czeka – skarżyli się przedsiębiorcy biorący udział w debacie "Polski biznes w świecie" odbywającej się w ramach XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- Nikt na Zachodzie na polskie firmy nie czeka. Przez wiele lat dokładaliśmy do naszego biznesu w Stanach Zjednoczonych, aż w końcu zbudowaliśmy tam silną pozycję. W Karolinie Północnej powstaje nasza pierwsza fabryka. Dodam, że jest ona dotowana przez władze stanowe – mówił podczas debaty Paweł Dziekoński, wiceprezes firmy Fakro.

Dodał, że w Nowym Sączu Fakro nie dostało pozwolenia na budowę nowej fabryki.

- Ten przykład wskazuje, że czasem trzeba zacisnąć zęby, i nawet jeśli przez cła będziemy musieli oddać część naszej marży, to wycofanie się teraz z amerykańskiego rynku i walka od nowa o niego byłaby niewyobrażalnie ciężka – ocenił Dziekoński.

Podkreślił też – nawiązując do słów sprzed kilku tygodni premiera Donalda Tuska o repolonizacji gospodarki i wzmocnieniu firm polskich przy przetargach publicznych – że w ciężkich czasach, a takie - zdaniem wiceprezesa Fakro - właśnie mamy "tylko matka może wykarmić swoje dzieci".

"Rząd musi mądrze wspierać polskie firmy w trudnych czasach, które nadchodzą"

Zdaniem wiceprezesa Fakro rząd musi mądrze wspierać polskie firmy w trudnych czasach, które nadchodzą, i że nie może być tak, że duzi przedsiębiorcy są zostawieni przez banki i decydentów sami sobie w myśl zasady: „nie maszerujesz, to giniesz”.

Z kolei Michał Baranowski, wiceminister rozwoju i technologii, który był również uczestnikiem tej debaty, podkreślił, że zadaniem rządu jest przede wszystkim stworzenie różnych warunków konkurencji na rynku polskim i unijnym przedsiębiorcom. Tymczasem docierają do ministerstwa sygnały, że polskie firmy skarżą się, że to zagraniczne firmy są w Polsce uprzywilejowywane.

Z kolei Jakub Sławek, government relations executive w polskiej firmie produkującej luksusowe jachty Sunreef Yachts Dubai oraz były ambasador w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, podkreślił, że w sferze ochrony interesów naszych firm musimy się jeszcze wiele nauczyć.

Dodał, że inaczej strategia ta powinna wyglądać na Bliskim Wschodzie, a inaczej w Afryce, gdzie "apetyty" na zagraniczne inwestycje są inne.

- Biznesowa działalność operacyjna naszych służb publicznych pozostawia jeszcze wiele do życzenia, szczególnie na rynkach rozwijających się – przyznał były dyplomata i dodał, że powinna być ona nastawiona na wynik.

"Pierwszym rynkiem ekspansji dla polskich firm jest europejski"

Natomiast Maciej Srebro z Departamentu Wsparcia Eksportu w Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) odpowiadając Sławkowi, przypomniał, że pierwszym rynkiem ekspansji dla polskich firm jest rynek europejski. I wokół tego rynku skoncentrowana jest strategia państwa. Podkreślił też, że nie brakuje działań PAIH-u w Afryce, która jest rynkiem ciekawym i wymagającym.

– Wróciłem niedawno z Ruandy, która nazywana jest Szwajcarią Afryki, są tam obecnie prowadzone dwie bardzo duże polskie inwestycje – podał przykład Srebro.

Z kolei Sławek ocenił, że firma z Gdańska, której interesy obecnie reprezentuje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zdobyła istotny rynek, gdyż jej oferta jest "bardzo sexy". Przytoczył on również publikację Financial Times, z której wynikało, że emiracki rynek jest na absolutnym topie.

Dziś świat lepiej widać jest z Dubaju niż z Davos. Zatoka Perska jest dokładnie w środku świata i to tam teraz bije serce biznesu – podsumował były ambasador.

Zobacz relację z debaty "Polski biznes w świecie":

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.