EEC Poland

Nasz nowy raport: deregulacja z perspektywy liderów gospodarki i rządu

Jakub Lachert - 18-04-2025
Nasz nowy raport "Deregulacja gospodarki: Fakty. Perspektywa liderów. Rekomendacje" jest próbą syntetycznej panoramy obecnego procesu deregulacyjnego.

Dziś premiera naszego raportu "Deregulacja gospodarki: Fakty. Perspektywa liderów. Rekomendacje". Śledzimy w nim współczesne prace, przypominamy przeszłość, relacjonujemy obawy i nadzieje, obficie podajemy konkrety, oddajemy głos biznesowi i rządowi. Zapraszamy do lektury.

  • Ostatnia "ofensywa deregulacyjna" swoje źródła ma w rządzie - premier zwrócił się o pomoc biznesu wprost a przedsiębiorcy od razu gremialnie na apel odpowiedzieli. I zaczął się "efekt kuli śniegowej"... 
  • - Kiedy słyszę słowo deregulacja, to oczywiście jestem za. Ale jak słyszę o jednym zespole, który ma wypracować rozwiązania dla wszystkich branż - i to pod wspólnych szyldem, to jednak czuję pewien niepokój - zaznacza Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy, dopominając się zarazem o deregulację w branżach.
  • - Obserwujemy od kilku lat taki trend, że gdy implementujemy dyrektywy unijne w Polsce, to implementujemy je z zapałem neofity. Bo oprócz zapisów samej dyrektywy, dopisujemy 15 innych uzgodnień... - podkreśla Jakub Dzik, członek zarządu i dyrektor generalny Grupy Impel.

Obecny proces deregulacyjny w Polsce jest w III Rzeczypospolitej bezprecedensowy. Aktywizuje duże grupy zarówno na poziomie rządowym, biznesowym, jak również w ogóle społecznym, obywatelskim. Oddolnie formułowane postulaty są nie tylko mile widziane, ale wręcz pożądane.

"Politycy są dość niechętni deregulacji, odczuwają bowiem niechęć do przedsiębiorców"

Przypomnijmy: inicjatywa przedsiębiorcy Rafała Brzoski to efekt apelu premiera Donalda Tuska, który "zlecił" mu stworzenie - w konsultacji ze środowiskami biznesowymi - listy rekomendacji dla rządu w kwestii deregulacji. Projekt zyskał szerokie poparcie przedsiębiorców, choć niekiedy jednak budzi nieufność.  

- Tutaj Donald Tusk mocno ryzykuje, bo jeżeli wyjdzie na to, że traktuje przedsiębiorców instrumentalnie, to zaufanie do władzy i państwa będzie spadać. A już jest na bardzo niskim poziomie. Generalnie rzecz biorąc: wydaje mi się, że politycy są dość niechętni deregulacji, odczuwają bowiem niechęć do przedsiębiorców - zauważa Władysław Frasyniuk, przedsiębiorca, działacz opozycji w okresie PRL.

Inna wątpliwość to obawa, że cała ta wielka akcja deregulacyjna rządu związana jest przede wszystkim z kampanią przed wyborami prezydenckimi i że może ograniczyć się jedynie do kilku szumnych haseł - jak we wcześniejszych tego typu projektach. Cóż, to praktyka ostatecznie potwierdzi lub rozwieje wątpliwości.   

Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy, popierając inicjatywę Tusk-Brzoska o raczej ogólnym charakterze, dopomina się zarazem o deregulację w branżach. Fot. mat. pras. Polpharma Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy, popierając inicjatywę Tusk-Brzoska o raczej ogólnym charakterze, dopomina się zarazem o deregulację w branżach. Fot. mat. pras. Polpharma

W naszym raporcie "Deregulacja gospodarki: Fakty. Perspektywa liderów. Rekomendacje" (autor: Jakub Lachert), opracowanym pod auspicjami WNP.PL i WNP Economic Trends, przypominamy, że owe wątpliwości i nieufność niewątpliwie mają zakorzenienie i uzasadnienie w historii. Poprzednie rządy - zarówno prawicowe jak i lewicowe - prezentowały również ambitne plany (jak m.in. "Przyjazne państwo" czy deregulacje zawodów Jarosława Gowina), lecz kończyły się raczej połowicznym sukcesem lub nie przynosiły pożądanych efektów.    

"Pojawiają się postulaty procedowania deregulacji także na poziomie wyspecjalizowanych grup resortowych"

Inicjatywa Rafała Brzoski - chociaż wydaje się dominująca w dyskursie publicznym, także medialnie - nie ogranicza innych projektów, które zainicjowały bądź inicjują zarówno organizacje ogólnobiznesowe, jak i stowarzyszenia branżowe. Biznes chce więcej...  

- Kiedy słyszę słowo deregulacja, to oczywiście jestem za. Ale gdy słyszę o jednym zespole, który ma wypracować rozwiązania dla wszystkich branż - i to pod wspólnych szyldem, to jednak czuję pewien niepokój - zaznacza Sebastian Szymanek, prezes Polpharmy.

W przypadku niektórych branż - jak choćby przemysłu farmaceutycznego - pojawiają się zatem postulaty procedowania deregulacji także na poziomie wyspecjalizowanych grup resortowych, a nie w ramach ogólnych inicjatyw biznesowych (te - z natury rzeczy - działają horyzontalnie, bez uwzględnienia problemów dla danego sektora specyficznych). 

Ważny głos rządu w sprawie deregulacji i wyznaczenie miejsca dla administracji publicznej w tym procesie

A jak proces deregulacyjnej współpracy biznes-administracja wygląda w praktyce i opinii rządu? Między innymi na potrzeby naszego opracowania przeprowadziliśmy rozmowę z ministrem Maciejem Berkiem, przewodniczącym Rządowego Zespołu ds. Deregulacji, który przedstawił główne założenia i metody współpracy ze stroną biznesową we wprowadzaniu deregulacji. Jeden przykład? 

- Zespół Brzoski przekazuje nam tzw. fiszki deregulacyjne w ustalonym formacie: problem, propozycja rozwiązania, uzasadnienie i - jeśli to możliwe - wskazanie aktu prawnego. To bardzo konkretne propozycje - mówi WNP.PL Maciej Berek.

Gdy implementujemy dyrektywy unijne w Polsce, to z zapałem neofity dopisujemy do nich15 innych już rodzimych - wskazuje Jakub Dzik, członek zarządu i dyrektor generalny Grupy Impel. For. mat. pras. Impel Gdy implementujemy dyrektywy unijne w Polsce, to z zapałem neofity dopisujemy do nich15 innych już rodzimych - wskazuje Jakub Dzik, członek zarządu i dyrektor generalny Grupy Impel. For. mat. pras. Impel

Gdy implementujemy dyrektywy unijne, to z zapałem neofity, dopisując bez potrzeby przepisy i paragrafy  

Unia Europejska jako struktura biurokratyczna często uważana jest jako mocne źródło przeregulowania. Ale polski biznes dobrze wie - na co wskazują liczne wypowiedzi - że krajowa administracja dodatkowo mnoży przepisy i paragrafy bez potrzeby. Dlatego domaga się rygorystycznej zasady: "Unia+0"     

- Obserwujemy od kilku lat taki trend, że gdy implementujemy dyrektywy unijne w Polsce, to z zapałem neofity. Bo oprócz zapisów samej dyrektywy, dopisujemy 15 innych uzgodnień, dokładając w ten sposób pracodawcom, administracji, instytucjom publicznym mnóstwo obowiązków, których wcale nie musieliśmy dokładać - podkreśla Jakub Dzik, członek zarządu i dyrektor generalny Grupy Impel. 

"Słowo się rzekło, kobyłka u płota''.  Możemy obiecać, że w stosownym czasie rozliczymy też efekty deregulacji

Sumując: raport stanowi próbę syntetycznej panoramy obecnego procesu deregulacyjnego.

Śledzimy w tym opracowaniu toczące się prace, przypominamy przeszłość, relacjonujemy obawy i nadzieje, obficie podajemy konkrety, oddajemy głos biznesowi i rządowi. 

To cały czas jest "deregulacja w drodze", po części - i w deklaracjach. Możemy obiecać, że w stosownym czasie rozliczymy też jej efekty. 

Poniżej - link, pod którym można pobrać raport "Deregulacja gospodarki: Fakty. Perspektywa liderów. Rekomendacje":

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon