Oddają państwu autostradę i co dalej? Na EEC Trends padła propozycja, co dalej
MW - 04-02-2025
To bardzo trudny proces. To coś, czego jeszcze nigdy nie robiliśmy ani my, ani GDDKiA – tak o zbliżającym się terminie końca koncesji i przekazania państwu odcinka autostrady A4 między Katowicami a Krakowem mówi Andrzej Kaczmarek, prezes zarządu spółki Stalexport Autostrada Małopolska. Wzywa zarazem, by wrócić do dyskusji o możliwości obecność parterów prywatnych na rynku infrastruktury. - Firma taka jak SAM jest nadal gotowa tego typu projekty w Polsce nadal realizować – stwierdza.
W dwa lata muszą zainwestować jeszcze ponad 500 mln zł
W marcu 2027 r. wygaśnie 30-letnia umowa na zarządzanie 61-kilometrowym odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. Rząd (pod tym względem zmiana władzy w Polsce niczego akurat nie zmieniła) nie planuje jej przedłużenia ani wyboru nowego koncesjonariusza. A to oznacza, że obecny zarządca drogi, Stalexport Autostrada Małopolska, będzie musiał przekazać ją Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Jesteśmy w dobrym, profesjonalnym procesie przekazania infrastruktury z GDDKiA. To jest bardzo trudny proces. To coś, czego jeszcze nigdy nie robiliśmy ani my, ani GDDKiA – mówił podczas odbywającego się w Warszawie EEC Trends Andrzej Kaczmarek, prezes zarządu Stalexport Autostrada Małopolska.
- Wiadomo co i do kiedy przed końcem koncesji będzie zrobione. Do zainwestowania mamy ponad 500 mln zł i na pewno zdążymy przed terminem zakończenia koncesji – zapewnił.
Nikt nie wyobrażał sobie, że po tej drodze będą jeździły czołgi…
Prezes SAM zwrócił przy tym uwagę, że zarówno podpisana trzy dekady temu umowa koncesyjna, jak też program budowy dróg krajowych z grudnia 2022 r. nie przewidziały szeregu zjawisk z infrastrukturą, z którymi mamy do czynienia dzisiaj.
- Jesteśmy korytarzem militarnym. Jedyną tej jakości i szerokości drogą wschód - zachód. Nikt nie wyobrażał sobie, że po tej drodze będą jeździły pojazdy typu Abrams, czy Leopard o parametrach, których wiele elementów infrastruktury nie akceptuje. Drogi mają też silny komponent związany z technologiami, jedną z ważnych rzeczy, która dotyczy nas jest cyberbezpieczeństwo. Ilość ataków na infrastrukturę drogową jest niewiarygodna – przyznał Kaczmarek, wzywając równocześnie do poważnej rozmowy na temat odporności infrastruktury rozumianej nie tylko jako np. nośność wiaduktów, ale też rozumianej jako istnienie dróg alternatywnych, odporności na ataki cybernetyczne oraz kondycji firm, czy podmiotów, które zajmują się utrzymaniem tejże infrastruktury.
- Należałoby poważnie wrócić do dyskusji o możliwości obecność parterów prywatnych na rynku infrastruktury, o zwiększeniu ilości programów partnerstwa publiczno-prywatnego. Potrzeba czasu jest taka, by procesy związane z modernizacją i rozwojem infrastruktury drogowej przyśpieszyć. Tu deklaruję, że firma taka jak SAM jest nadal gotowa tego typu projekty w Polsce nadal realizować – podkreślił Kaczmarek.