EEC Poland
W Polsce trwają konsultacje, które mają ocenić, jaka ma być skala inwestycji w gigafabryki AI

Polska buduje superkomputery nie tylko dla naukowców, ale też po to, by przedsiębiorcy mieli na rynku obliczeń alternatywę dla Google'a czy Microsoftu. Jak skorzystać z polskich komputerów dużej mocy, wyjaśniał na EEC 2025 w Katowicach Marek Magryś, dyrektor Cyfronetu AGH.

  • Ograniczenia w dostępie do półprzewodników to sygnał ostrzegawczy - Polska musi inwestować w rozwój własnych technologii, by w przyszłości nie uzależniać się od zewnętrznych graczy z USA czy Chin - przekonuje Marek Magryś, szef Akademickiego Centrum Komputerowego Cyfronet AGH.
  • Jednostka będzie ubiegała się o dofinansowanie drugiej fabryki AI w Polsce. Pierwsza stanie w Poznaniu.  
  • - Superkomputery będą dostępne nie tylko dla naukowców, ale też dla firm - zapowiedział Magryś w rozmowie z WNP podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
  • Przedsiębiorstwa mają skorzystać nie tylko z mocy obliczeniowej, ale też z dopasowanego wsparcia eksperckiego – to szansa na rozwój polskiego ekosystemu AI i startupów.

Polska bierze udział w programie budowy europejskiej sieci tzw. Fabryk AI, czyli komputerów dużej mocy zoptymalizowanych pod zastosowania związane właśnie ze sztuczną inteligencją. Pierwsza fabryka stanie w Poznaniu. Polska ma też udziały w fińskiej, która będzie zbudowana na bazie komputera LUMI. O dofinansowanie kolejnej będzie ubiegał się Cyfronet AGH z Krakowa.

Polskie centra superkomputerowe to nie tylko GPU, ale też wsparcie

- Potrzebujemy fabryk sztucznej inteligencji po pierwsze dlatego, że potrzebujemy lokalnych zasobów GPU, dużej ilości mocy obliczeniowej - wyjaśnia Marek Magryś, dyrektor Cyfronetu. - Co ważniejsze, potrzebujemy też rozwijać kompetencje i usługi dla startupów - dodaje.

- Jesteśmy w bardzo unikalnym miejscu w Europie. Jesteśmy dużym krajem, o bardzo dużym poziomie świadomości technologicznej, z bardzo zaawansowanymi programami studiów. Wykorzystajmy to. Budujmy polski ekosystem startupowy i prowadźmy takie badania, których nie będziemy się musieli wstydzić względem naszych kolegów z innych krajów europejskich. Nie będziemy się musieli wtedy uzależniać od dużych rozwiązań, od dużych dostawców technologicznych ze Stanów Zjednoczonych czy z Chin - podkreśla Magryś.

Jak przekonuje dyrektor Cyfronetu AGH, na inwestycjach w superkomputery skorzystają też przedsiębiorcy. - Po pierwsze, w ramach projektów, które realizujemy, możliwy jest dostęp do mocy obliczeniowej na potrzeby proof of concept, czyli sprawdzenia, czy taka moc obliczeniowa jest tym, czego dany przedsiębiorca potrzebuje. Z drugiej strony mamy dostęp komercyjny - mówi.

W jaki sposób przedsiębiorcy mają zaaplikować? Jak tłumaczy Marek Magryś, najprościej zgłosić się do Narodowego Centrum Kompetencji Obliczeniowych, które przekieruje danego przedsiębiorcę do takiego centrum superkomputerowego w Polsce, które posiada kompetencje z obszaru działania firmy.

- Jeżeli mamy firmy z branży kosmicznej, będziemy kierowali je do tych centrów, które mają doświadczenie we wspieraniu tego typu działań. Jeżeli ktoś prowadzi badania z zakresu poszukiwania nowych leków, mamy też zespoły, które mają kompetencje w tym obszarze - mówi Magryś i dodaje, że oferowanie samej mocy obliczeniowej jest proste, ale przewaga polskich centrów superkomputerowych polega na tym, że dodatkowo oferują one wsparcie domenowe.

- Możemy dostarczać usługi, które są lepiej dopasowane do potrzeb danego przedsiębiorstwa - zaznacza Marek Magryś.

Obliczenia robione w Polsce narażone na mniejsze ryzyka 

Zdaniem dyrektora Cyfronetu budowa polskich superkomputerów nie wykluczy z rynku globalnych graczy technologicznych - ci będą sprawdzali się jako dostawcy takich rozwiązań jak poczta elektroniczna czy komunikatory.

- Pamiętajmy jednak, że nasze zasoby znajdują się w Polsce, należą do organizacji, które są polskie, więc tutaj jest też pewne ryzyko polityczne czy biznesowe związane z tym, że nasze dane wyciekną, jest nieco inne niż w przypadku stosowania rozwiązań hyperskalerów. Natomiast nie twierdzę, że hyperlerzy są źli. Oni są bardzo istotną częścią tego ekosystemu - nie ukrywa nasz rozmówca.

Jak pisaliśmy w WNP, przeszkodą do budowy Fabryk AI mogą być ograniczenia nałożone przez amerykańską administrację. Chodzi o limity na import półprzewodników. Magryś wyjaśnia, że nie chodzi o samą ilość, ale np. wydłużenie czasu ich dostawy. Dla Polski to problem, bo nie tylko sama będzie budować komputery dużej mocy, ale też bierze udział w konsorcjum z Finlandią, która rozbudowuje swoją maszynę.

- Mamy ambitny cel być współwłaścicielem najszybszego superkomputera na świecie za dwa lata - mówi ekspert.

Magryś przekonuje też, że limity powinny być lekcją na przyszłość. - Musimy poważniej podejść do rozwoju suwerennych technologii obliczeniowych, do rozwoju suwerennych technologii czipów. Długoterminowo brak takiej alternatywy będzie dla nas ogromnym zagrożeniem - mówi.

- Rozwinięcie tego typu produktów to są lata, jeśli nie dekady, więc trzeba zacząć działać jak najszybciej - podkreśla.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.