EEC Poland

Polski potentat chemiczny chce mieć najlepszy zakład na świecie

Dariusz Malinowski - 29-04-2025
Inwestycja w USA może być dla Quemetiki strzałem w dziesiątkę

To może być najlepsza w historii polskich firm inwestycja zagraniczna. Qemetica kupując od PPG biznes krzemianowy, wydała mnóstwo pieniędzy. Tyle że było to przemyślane, a dodatkowo spółce sprzyja szczęście. Dość powiedzieć, że są już tacy, którzy chcieliby przejąć ten biznes od polskiej firmy.

  • Zakup zakładów od PPG może przynieść naszej spółce ogromne korzyści. Qemetica wstrzeliła się w bardzo dobry okres.
  • Amerykańskie zakłady mają duży potencjał. Możliwa jest znacząca poprawa ich funkcjonowania.
  • Przy okazji XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego rozmawialiśmy z prezesem Qemetiki Kamilem Majczakiem

Wartość sfinalizowanej jesienią ubiegłego roku inwestycji polskiej Qemetiki w amerykańskie zakłady PPG to około 1,2 mld złotych. Nie była to największa w historii naszego kraju inwestycja zagraniczna, ale z pewnością jedna z czołowych i największa w USA.

Polska spółka chemiczna kupiła od największego na świecie producenta farb i lakierów PPG biznes krzemionki strąconej. Amerykanie pozbyli się go, ponieważ była to poboczna działalność giganta. Jednak dla naszej firmy to oprócz segmentu sodowego i solnego trzon działalności. W niespełna pół roku po transakcji widać, jak duże perspektywy daje ten zakup. 

Biznes krzemionki strąconej ma dobre perspektywy, bo zapotrzebowanie na związek rośnie

- Zdajemy sobie sprawę z potencjału tego biznesu. Uważamy, że jest on bardzo perspektywiczny i może być intensywnie rozwijany - powiedział nam podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego prezes Qemetiki Kamil Majczak.

Jednak chyba nawet i on nie spodziewał się, że przed firmą otwierają się drzwi do niemal biznesowego raju. Dość powiedzieć, że o możliwość odkupienia dwóch zakładów, które były przedmiotem transakcji, już pytają się zagraniczne podmioty, m.in. chińskie. Nie trzeba dodawać, że ich oferta byłaby z pewnością wyższa od tej, za jaką biznes kupiła nasza spółka.

Co takiego niezwykłego jest w zakładach w holenderskim Delfzijl i amerykańskim Lake Charles? Oba są nowoczesne, oba mają ugruntowaną pozycję rynkową. Dzięki nim biznes krzemionkowy stanie się drugim, pod względem przychodów, obszarem Qemetiki. Jednak jeszcze ważniejsze są perspektywy. Czym w ogóle jest jednak główny produkt z obu zakładów, jakim jest krzemionka strącona?

To biały, proszkowaty materiał fachowo określany jako amorficzna forma dwutlenku krzemu (SiO2), wytwarzana poprzez wytrącanie z roztworów zawierających sole krzemianowe. Znajduje on szerokie zastosowanie. Przede wszystkim w przemyśle gumowym, spożywczym, paszowym, a także jako środek przeciwzbrylający i wypełniający w różnych aplikacjach. 

Ta różnorodność zastosowań powoduje, że krzemionka jest poszukiwanym związkiem. A ponieważ Qemetica ma już w nim doświadczenie biznesowe i produkuje związek o najwyższych parametrach, z jego sprzedażą nie powinno być problemów.

Nasza spółka widzi możliwości optymalizacji w amerykańskich zakładach

Jednak w przypadku amerykańskiego zakładu dochodzą jeszcze inne czynniki, sprawiające, że zakup od PPG może być przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

Pierwszym niezależnym od polskiej firmy, szczęśliwym trafem (przynajmniej w tym aspekcie) jest polityka handlowa administracji Donalda Trumpa, a właściwie wojna handlowa z niemal każdym partnerem. W praktyce oznacza to ograniczenia importowe, a ponieważ produkty wykorzystujące krzemionkę, np. opony samochodowe, są nieodzowne w normalnym życiu, Qemetica ze sprzedażą swoich wyrobów nie powinna mieć najmniejszych problemów.

Jednak chyba jeszcze istotniejsze są możliwości poprawy operacyjnej funkcjonowania amerykańskiego zakładu. Jak mówi WNP.PL prezes Majczak, są one spore.

W czym rzecz? Specjaliści mówią, że amerykański przemysł energochłonny jest "syty energetycznie". Dzięki rewolucji łupkowej Amerykanie stali się kluczowym producentem gazu ziemnego na świecie. To powoduje, że także na lokalnym rynku surowca nie brakuje, a dodatkowo jest oferowany w niezwykle atrakcyjnych cenach – nieraz kilkukrotnie niższych niż w Europie. To zresztą spowodowało odrodzenie w amerykańskich inwestycjach chemicznych.

Jednak boom łupkowy ma i drugą stronę medalu. Delikatnie mówiąc, chodzi o dość lekkie podchodzenie do wydatków energetycznych przez amerykańskie firmy. Według naszych rozmówców nie chodzi bynajmniej o marnotrawienie energii, ale to, że jej wykorzystywanie nie jest maksymalnie zoptymalizowane.

I to, jak mówi nam szef Qemetiki, jest do zmiany. Po prostu spółka chce tak poprawić funkcjonowanie zakładu, aby pracował on sprawniej, wydajniej i przy niższych kosztach.

Prezes Majczak nie ukrywa, że jest możliwe poprawienie pracy zakładu w Lake Charles (Luizjana – 100 km na wschód od Houston) do takiego poziomu, że będzie on najlepszy w całej branży na świecie.

O potrzebnych inwestycjach menedżer na razie nie chce mówić, gdyż trwają analizy, jednak perspektywy przed zakładem zlokalizowanym przy autostradzie międzystanowej 10 wydają się bardzo dobre.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon