Polskie wojsko dostanie setki nowych śmigłowców. "Pilotów musimy szkolić w kraju"
JL - 02-05-2025
Uzbrajanie armii nie kończy się na zakupach. Wojsko potrzebuje mieć zapewniony cały łańcuch dostaw, treningów i dostęp do części zamiennych.
- W najbliższych latach trafią do polskiej armii setki nowych śmigłowców, co wiąże się z potrzebą stworzenia całego zaplecza szkoleniowego w postaci "zastępów" pilotów czy techników – podkreślił w rozmowie z WNP Jacek Libucha, prezes PZL-Świdnik SA a Leonardo Helicopters company.
- – Nie wyobrażam sobie, żebyśmy szkolili kadrę, która ma korzystać z tych śmigłowców, poza Polską – zaznaczył Libucha.
- Jak przypomniał, zakłady śmigłowcowe w Świdniku przygotowują trzystopniowy program wsparcia w takich szkoleniach.
– Posiadanie własnych zakładów, które produkują śmigłowce na terenie kraju, to nasz bardzo ważny atut – podkreślił w rozmowie z WNP Jacek Libucha, prezes PZL-Świdnik SA a Leonardo Helicopters company.
Produkcja zbrojeniowa na terenie kraju stanowi szansę dla rozwoju gospodarki lokalnej
Prezes zakładów w Świdniku wspomniał o znaczeniu rozbudowy sektora zbrojeniowego dla gospodarki.
– PZL-Świdnik zatrudnia 3,5 tys. ludzi, w tym kilkuset inżynierów. Jesteśmy w stanie konfigurować i naprawiać śmigłowce m.in. dla wojska. Jesteśmy jednym z największych płatników podatków na Lubelszczyźnie, więc ten efekt mnożnikowy jest duży – stwierdził Jacek Libucha, który był gościem XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Przez ostatnie 15 lat PZL-Świdnik produkował śmigłowce zarówno na rynek wojskowy, jak i publiczny, niezwiązany bezpośrednio z obronnością. – Przed Polską stoją wielkie inwestycje w farmy wiatrowe na Bałtyku i obecne aktywa śmigłowcowe potrzebne zarówno do zabezpieczenia technicznego, jak i fizycznego, nie są wystarczające – zauważył prezes Libucha.
Polska flota śmigłowcowa potrzebuje pilotów szkolonych w kraju. PZL-Świdnik zapewnia zaplecze
W najbliższych latach trafią do polskiej armii setki nowych śmigłowców, co wiąże się z potrzebą stworzenia całego zaplecza szkoleniowego w postaci "zastępów" pilotów czy techników – podkreślił prezes PZL-Świdnik.
– Nie wyobrażam sobie, żebyśmy ten obszar outsourcowali, czyli szkolili kadrę, która ma korzystać z tych śmigłowców, poza Polską – zaznaczył Libucha.
– Polska Akademia Lotnicza obchodzi w tym roku stulecie i jest ośrodkiem, który odpowiednio przygotowuje kadry lotnicze – podkreślił prezes spółki produkującej śmigłowce.
Ważnym elementem procesu treningowego jest zapewnienie odpowiedniego sprzętu do ćwiczeń. Zakłady śmigłowcowe w Świdniku przygotowują trzystopniowy program wsparcia.
– Po pierwsze PZL-Świdnik zapewnia odpowiednią infrastrukturę, która wspiera proces treningowy pilotów śmigłowców w postaci symulatorów. Po drugie nowe śmigłowce treningowe. Trzecim elementem wsparcia jest zapewnienie części zamiennych – podkreślał prezes firmy.