Szlaban na wykonawców z państw trzecich coraz bliżej. Jakie zmiany w prawie proponuje polski rząd?
Michał Wroński - 06-07-2025
Najprawdopodobniej we wtorek, podczas najbliższego posiedzenia Sejmu, zostanie przedstawione sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi. Zmiany te mają dać zamawiającym w Polsce możliwość określania, czy dopuszczają udział w postępowaniu wykonawców z tzw. państw trzecich. Co jednak konkretnie zostało zapisane w tym projekcie?
- Projekt nowelizacji przepisów, ograniczający wykonawcom z tzw. państw trzecich nieograniczony dostęp do polskiego rynku zamówień publicznych, ma za sobą pierwsze czytanie na forum sejmowej Komisji do Spraw Deregulacji. Posłowie nie mieli wątpliwości co do celowości proponowanych rozwiązań.
- Przedstawiciele Urzędu Zamówień Publicznych deklarują, że jeśli po przyjęciu nowelizacji wśród zamawiających będą pojawiać się wątpliwości jak konkretnie rozumieć pojęcie "wykonawcy z kraju trzeciego", to UZP będzie pomagał, wydając stosowne opinie.
- W myśl nowych przepisów zamawiający będą mieli możliwość odrzucenia oferty wykonawcy z państwa trzeciego do samego końca postępowania, czyli do zawarcia umowy. Będzie także możliwość zastosowania nowych rozwiązań do starych postępowań.
Nowe przepisy mają sprawiać, że więcej przetargów trafi do polskich wykonawców
Przygotowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych projekt nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi ma za sobą pierwsze czytanie na forum sejmowej Komisji do Spraw Deregulacji. Wyjątkowo zgodnie, ponad politycznymi podziałami (pytania dotyczyły kwestii merytorycznych), został skierowany do dalszych prac.
- Projektowane rozwiązania wzmocnią warunki dla równej i efektywnej konkurencji oraz przełożą się na większy wolumen zamówień uzyskiwanych przez polskich wykonawców, zwiększą pewność prawa wśród zamawiających i wykonawców oraz będą korzystnie oddziaływać na jakość świadczeń uzyskiwanych przez zamawiających. Dzięki tym rozwiązaniom więcej przetargów trafi do polskich wykonawców, co będzie sprzyjało ich rozwojowi i budowaniu potencjału polskich przedsiębiorców – przekonywał, przedstawiając projekt Michał Jaros, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.
Jak podkreślają autorzy nowelizacji, projekt służy uwzględnieniu w polskim prawie skutków wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 22 października 2024 r. oraz 13 marca 2025 r. W myśl tych wyroków, wykonawcy z tzw. państw trzecich niezwiązanych z UE żadną umową międzynarodową gwarantującą na zasadzie wzajemności i równości dostęp do rynku zamówień publicznych, nie mają zapewnionego dostępu do unijnego rynku zamówień publicznych (choć nie oznacza to, że nie mogą ubiegać się o zamówienia publiczne w UE), a decyzja w zakresie dopuszczenia i zasad udziału w postępowaniu należy do zamawiającego.
Kluczowa rola zamawiającego. Tylko on może dać zielone światło firmom z państw trzecich
W myśl projektu na równe traktowanie w dostępnie do rynku i zamówień publicznych będą mogli liczyć wykonawcy z krajów członkowskich UE, a także państw będących stronami Porozumienia Światowej Organizacji Handlu w sprawie zamówień rządowych lub innych umów międzynarodowych gwarantujących na zasadzie wzajemności i równości dostęp do rynku zamówień publicznych, których stroną jest UE. Wykonawcom spoza tej grupy zielone światło na udział w przetargu (choć niekoniecznie na takich samych warunkach jak w przypadku firm z terenu UE i krajów mających ze Wspólnotą wspomniane umowy) za każdym razem będzie musiał dać zamawiający.
Brak decyzji zamawiającego w tej kwestii będzie oznaczał brak możliwości udziału wykonawców z państw trzecich – wyjaśnił wiceminister Jaros.
W myśl procedowanych przepisów zamawiający może odrzucić nie tylko ofertę wykonawcy z tzw. państw trzecich, ale także konsorcjum firm ubiegających się wspólnie o zlecenie, jeśli jednym z nich jest wykonawca z kraju trzeciego (także podwykonawca z takiego kraju może uzasadnić zablokowanie dostępu do postępowania). Wykonawcom z państw trzecich nie będą w postępowaniach zamówieniowych przysługiwały środki ochrony prawnej, tj. odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej oraz skarga do sądu zamówień publicznych. Przedstawiciele Urzędu Zamówień Publicznych deklarują, że jeśli będą pojawiać się wątpliwości, jak rozumieć pojęcie "wykonawcy z kraju trzeciego", to UZP będzie pomagał, wydając stosowne opinie.
W Polsce każdy może przyjść i złożyć ofertę. Inne kraje nie są tak gościnne
Przedstawiciele strony rządowej podkreślają, że projekt zmian w przepisach stanowi odpowiedź na sygnały płynące od polskich przedsiębiorców z sektora budowlanego, wskazując na niemożność konkurowania na równych zasadach z wykonawcami pochodzącymi z krajów w różny sposób wspierające swoje firmy.
- W Polsce każdy może przyjść i złożyć ofertę. Jeśli ma dobre dokumenty, które często są nieweryfikowalne, to staje się naszym konkurentem – zżymał się Cezary Łysenko, członek zarządu i dyrektor operacyjny budownictwa infrastrukturalnego i ogólnego w Budimeksie, wytykając przy okazji, że inne kraje Wspólnoty (mimo obowiązywania w nich takich samych dyrektyw UE) wcale nie są równie otwarte na zagraniczne (także unijne) firmy.
Nowe przepisy będzie można stosować do będących jeszcze w toku postępowań. KE daje taką możliwość
Projekt nowelizacji zakłada, że wobec postępowań o udzielenie zamówienia publicznego oraz postępowań o zawarcie umowy ramowej wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia jej w życie stosowane będą przepisy w ich dotychczasowym kształcie. Jak jednak tłumaczą przedstawiciele UZP, do tej zasady wprowadzone zostały dwa zastrzeżenia umożliwiające stosowanie niektórych przepisów z nowej ustawy po jej wejściu w życie do postępowań będących jeszcze w toku.
Zastrzeżenia te odnoszą się do dwóch kwestii:
- nowy przepis art. 16a ustawy – Prawo zamówień publicznych ma zastosowanie również do postępowań o udzielenie zamówienia publicznego oraz postępowań o zawarcie umowy ramowej wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej,
- zamawiający do chwili zakończenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego/postępowania o zawarcie umowy ramowej może odrzucić ofertę na podstawie nowego przepisu art. 226 ust. 1 pkt 5a zmienionej ustawy – Prawo zamówień publicznych, również w przypadku ponownej oceny ofert.
- Wykonawcom bardzo zależało, żeby zamawiający miał taką możliwość do samego zakończenia postępowania, czyli do zawarcia umowy. Żeby miał nawet możliwość zmiany swojej decyzji po ocenie ofert, co jest zgodne z Prawem zamówień publicznych. Może on naprawić swoją czynność i w wyniku ponownej oceny ofert odrzucić ofertę wykonawcy z państwa trzeciego – tłumaczyła w trakcie obrad sejmowej komisji dr Izabela Fundowicz, dyrektor Departamentu Prawnego UZP. Odnosząc się do wątpliwości dotyczących ewentualnego stosowania nowych rozwiązań do wszczętych jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji i będących w toku postępowań, przyznała, że faktycznie takie wątpliwości można mieć, ale…
- Tych wątpliwości nie ma nawet KE, wskazując, że takie możliwości są. Nie musi być decyzji przesądzającej w dokumentach zamówienia, żeby zamawiający odrzucił ofertę wykonawcy z państwa trzeciego. Przyjmujemy, że jeżeli zamawiający nic nie napisał w specyfikacji, w dokumentach zamówienia, będzie miał podstawę do odrzucenia ofert – stwierdziła.