To klucz do tańszego prądu w Europie. Eksperci nie mają wątpliwości
DM - 20-05-2025
Europa dobrze przetrwała kryzys energetyczny z początku dekady. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie współpraca poszczególnych krajów. Ponieważ przed branżą gazową i energetyczną wyzwań nie brakuje, współpraca jest dalej konieczna. Zwłaszcza że dzięki niej jesteśmy mocniejsi, niż gdybyśmy prowadzili swoje działania samotnie.
- Europa jest bezpieczna energetycznie dzięki wielowektorowej współpracy - wskazywali uczestnicy podczas panelu "Europa i jej energia", który miał miejsce na XVII Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.
- Wciąż potrzebne są jednak inwestycje w infrastrukturę - podkreślono w czasie dyskusji.
- Współdziałanie krajów UE pozwoli także na zdobycie tańszej energii.
Europa niestety nie posiada wystarczającego zaplecza energetycznego. Ogromną większość surowców energetycznych musimy sprowadzać. To zaś oznacza, że jesteśmy narażeni na działania i wpływy stron trzecich.
Rolands Irklis, przewodniczący rady nadzorczej AS Augstsprieguma tīkls z Łotwy. Fot. PTWPPrzykładem tego, jak to może być groźne, jest kryzys roku 2021 i 2022. Najpierw doszło do astronomicznego wzrostu cen i rozchwiania rynku gazu przez Rosję. Nieco później Moskwa napadła na Ukrainę, co pogłębiło problemy. Pomimo tych zdarzeń, Europa bardzo dobrze i z tarczą wyszła z tych zawirowań. Jak to było możliwe?
Kluczem do bezpieczeństwa jest dobra infrastruktura
Jak mówił w trakcie XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego Rolands Irklis, przewodniczący rady nadzorczej AS Augstsprieguma tīkls z Łotwy, kluczową rolę w utrzymaniu bezpieczeństwa energetycznego państw bałtyckich, Polski czy w końcu całej Unii Europejskiej odegrała szeroko rozumiana integracja rynkowa.
- Jeśli jesteśmy zintegrowani, mamy lepszą sytuację, lepsze perspektywy. Ba, obecnie pod względem integracji jesteśmy w lepszej sytuacji niż na przykład Stany Zjednoczone, gdzie występuje dość duża niezależność poszczególnych regionów czy stanów - zauważył specjalista.
Jego zdaniem integracja energetyczna wewnątrz Unii Europejskiej to dobra ścieżka, którą kraje Wspólnoty przemierzają już razem prawie trzy dekady. - Wydaje się, że w znacznej mierze dzięki temu przetrwaliśmy w dobrej kondycji ostatni kryzys energetyczny - dodał Irklis.
Choć Unia Europejska zmienia pewne elementy polityki energetycznej, to współpraca, osiągnięcie maksymalnej niezależności od źródeł zewnętrznych - zdaniem Irklisa - powinny być nadal rozwijane, zwłaszcza że pojawiają się nowe zagrożenia.
Witold Literacki, wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych Orlenu. Fot. PTWP- Musimy dbać o nasze bezpieczeństwo we wszystkich wymiarach, na przykład - co szczególnie teraz staje się widoczne - w zakresie cyberbezpieczeństwa - dodał Łotysz.
O potrzebie współpracy przekonany był także Witold Literacki, wiceprezes zarządu ds. korporacyjnych Orlenu.
Wskazał, że obecna sytuacja na rynku energetycznym i gazowym jest wysoce zmienna. Jest wiele pytań, na które trudno teraz odpowiedzieć. Nie wiadomo, jak w kwestiach energetycznych zachowają się na przykład Rosja czy Chiny, czy USA.
Stąd zdaniem menadżera potrzebne jest działanie nie post factum, ale wyprzedzające.
- Musimy przewidywać to, co się zdarzać będzie na rynku - argumentował Literacki.
Wskazał także na szereg kroków, jakie podjęła nasza spółka. Orlen, aby mieć zapewnione dostawy gazu, nie tylko stawia na wydobycie surowca, lecz kontraktuje go u różnych dostawców, tak aby dostawy były zdywersyfikowane.
Ważnym elementem działań, pozwalającym na zdobycie niezależności, jest także czarterowanie statków. Dzięki temu poprawia się bezpieczeństwo dostaw.
Karine Boissy-Rousseau, wiceprezydent Green Gases, TotalEnergies. Fot. PTWPNa jeszcze inne aspekty bezpieczeństwa wskazywała Karine Boissy-Rousseau, wiceprezydent Green Gases, TotalEnergies.
Gigant opiera się na dwóch filarach. Pierwszym są ropa i gaz ziemny, w tym LNG, gdzie spółka jest czołowym graczem. Drugim głównym filarem jest elektryczność - już niedługo firma chce być w pierwszej piątce, jeśli chodzi o dostawców energii ze źródeł odnawialnych.
Boissy-Rousseau podkreślała, że bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa jest lokalna produkcja energii. - Musimy wzmacniać także nasze sieci, połączenia międzysystemowe, interkonektory. Musimy inwestować w magazynowanie gazu i baterie. Ważna jest także elastyczność produkcji energii, tak aby jej dostawy były niezagrożone - przekonywała Karine Boissy-Rousseau.
Piotr Kuberka, prezes zarządu Shell Polska. Fot. PTWPDywersyfikacja powinna być robiona w oparciu o wiarygodność dostawcy
Także Piotr Kuberka, prezes zarządu Shell Polska, mówił o potrzebie współpracy i dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia.
- To, co się dzieje obecnie, istotnie zwiększa przekaz, abyśmy działali wspólnie jako Unia Europejska - argumentował Kuberka.
Podkreślał, że współpraca zapewni także tańszą energię. Jak argumentował, chodzi o to, abyśmy rozmawiali z dostawcami wspólnie, bo efekt skali wzmocni nas. Samodzielnie każdy z krajów ma bowiem mniejszą siłę, niż działając wspólnie jako UE.
Christian Baer, sekretarz generalny, Europex. Fot. PTWPUczestnicy dyskusji wskazali także na wagę zawieranych umów. Chodzi o to, aby byli to sprawdzeni dostawcy, którzy już dostarczali surowiec i sprawdzili się, bo nie zawsze wszystko idzie tak, jak powinno.
Christian Baer, sekretarz generalny, Europex, mówił, że Europa szybko sobie poradziła z dywersyfikacją dostaw, a rynkowi się udało; potrafiliśmy zabezpieczyć nowe kontrakty.
Jednak jego zdaniem nie powinniśmy spocząć na laurach. Konieczna jest energia z nowych źródeł. Specjalista oprócz bezpieczeństwa dostaw wskazał na potrzebę zadbania o ceny. Zbyt wysokie mogą stać się bowiem barierą dla odbiorców. Tych nie będzie na nie stać albo zdecydują się - w przypadku przemysłu - przenieść produkcję.
Tarek Helmi, Deloitte Global Lead of Low-Carbon Solutions, NS Europe Energy & Chemicals Sector Lead. Fot. PTWPTarek Helmi, Deloitte Global Lead of Low-Carbon Solutions, NS Europe Energy & Chemicals Sector Lead, również mówił o potrzebie kompleksowego podejścia do zagadnienia bezpieczeństwa, cen i zarazem zazielenienia produkcji.
Jego zdaniem skuteczne powiązanie tego to marzenie, ale do którego powinniśmy dążyć.
Na potrzebę bezpieczeństwa w szeroko pojętej transformacji energetycznej wskazał Marcin Laskowski, wiceprezes zarządu ds. regulacji, PGE Polska Grupa Energetyczna.
Marcin Laskowski, wiceprezes zarządu ds. regulacji, PGE Polska Grupa Energetyczna. Fot. PTWPMówił, że dbałość o zabezpieczenie źródeł paliw jest kluczowe. Przypomniał historię z końca ubiegłego roku, kiedy to z powodu niekorzystnych warunków pogodowych - braku wiatru i dużego zachmurzenia - niemal cała niemiecka energetyka "wisiała" na tradycyjnych źródłach zasilania. A jednym z głównych stabilizatorów systemu były źródła gazowe.
Ragnar Semundseth, zastępca dyrektora generalnego ds. Unii Europejskiej norweskiego Ministerstwa Energii, podnosił też wagę współpracy na linii urzędnicy-środowiska biznesowe. Chodzi między innymi o to, aby przepisy były realistyczne i dostosowane do możliwości.
Ragnar Semundseth, zastępca dyrektora generalnego ds. Unii Europejskiej norweskiego Ministerstwa Energii. Fot. PTWP- Wiemy, że bezpieczeństwo - w tym energetyczne - jest obecnie tematem numer jeden. Taka wielowektorowa współpraca jest więc koniecznością - podsumował Semundseth.