EEC Poland

Tomasz Domogała na EEC 2025: polski biznes ma poważny problem. Konkurencja "może brać doping"

Adrian Ołdak - 23-04-2025
Tomasz Domagała, przewodniczącego rady nadzorczej TDJ

Gdyby to, co się dzieje w globalnej gospodarce porównać do meczu siatkówki, wyszłoby, że nasza konkurencja gra w sześciu, a my w trzech, może brać doping, a nasze prawo zamówień publicznych nie pozwala kibicować Polakom - powiedział Tomasz Domogała, przewodniczącego rady nadzorczej TDJ na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Gospodarka Europy nie jest w agonii. Unia zreflektowała się w ostatnim momencie. Dużo dał do myślenia ogłoszony we wrześniu 2024 r. raport byłego szefa Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghiego. W styczniu tego roku Komisja Europejska zaprezentowała kompas konkurencyjności opierający się na wnioskach z niego płynących. Potrzeba jednak szybko zamienić słowa w konkretne rozwiązania stymulujące europejską gospodarkę.

To wniosek z debaty pt. „Konkurencyjna gospodarka Europy” na Europejskim Kongresie Gospodarczym, w której oprócz rekomendacji odnoszących się do podatków czy źródeł finansowania mówiono także o potrzebie większej integracji Unii. Dziś łatwo się zapomina, porównując Unię Europejską z USA, Chinami czy Indiami, że tworzy 27 odrębnych państw.

Europa potrzebuje efektu skali. Trzeba zrobić kolejny krok

Zdaniem Tomasza Domogały, przewodniczącego rady nadzorczej TDJ SA , Europa powinna doprowadzić do obniżenia kosztów energii, uelastycznić prawo pracy, silnie się zderegulować i ułatwić dostęp do kapitału.

- Ważny jest też efekt skali. Dziś w światowej gospodarce rządzą duże mocarstwa, z którymi sfragmentaryzowana Europa nie jest w stanie konkurować. Oczywiście, wspólny europejski rynek umożliwił polskim firmom pozyskanie zleceń, ale dziś trzeba zrobić kolejny krok. Kłótnie w Unii powinniśmy zamienić we wspólną politykę gospodarczą. Bez tego będziemy cały czas rozgrywani przez mocarstwa, które jak nie będą potrafiły czegoś załatwić w Hiszpanii, to pójdą z tym do Niemiec, a jak tam się nie uda, to na pewno znajdą kogoś w UE, kto zgodzi się na ich warunki - powiedział Tomasz Domogała.

Jego zdaniem, Europa przegrywa konkurencję z największymi gospodarkami świata na własne życzenie. Przestała mieć ambicje, że by wygrywać w świecie, pozwoliła sobie na dużo regulacji.

Światowa gospodarka jak nierówny mecz w siatkówkę

Szef rady nadzorczej TDJ nawiązał do momentu, kiedy w 2014 r. w katowickim Spodku polscy siatkarze zdobyli mistrzostwo świata pokonując 3:1 Brazylię.

- W tamtym meczu obie drużyny mogły na plac gry skierować po sześciu zawodników, doping był zakazany, a Polacy mieli za sobą kibiców i aut własnego boiska. Gdyby to, co się dzieje w globalnej gospodarce porównać do meczu siatkówki, wyszłoby, że nasza konkurencja gra w sześciu, a my w trzech, może brać doping a nasze prawo zamówień publicznych nie pozwala kibicować Polakom - powiedział Tomasz Domogała, wskazując, że firmy działające w Chinach nie są obciążone kosztami ETS i nie sposób z nimi konkurować kosztowo.

W jego opinii, mechanizmem, który pomoże wyrównać szanse jest CBAM, inaczej nazwany podatkiem węglowym, nakładający dodatkowe opłaty na towary importowane do UE, w zależności od emisji CO2 przy ich wytwarzaniu.

- Postuluję, żebyśmy stworzyli w Europie lepsze warunki dla biznesu. Skupmy się na tym, co jest przed z nami. To, co za nami, to już jest historia - zakończył Tomasz Domogała.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon