EEC Poland

Tysiąc upadłości. "Jesteśmy w przełomowym momencie dla budownictwa"

BARKA - 08-05-2025
W 2024 r. tysiąc firm budowlanych z ubyło polskiego rynku. Mieliśmy blisko tysiąc upadłości... – przypomniał podczas rozmowy z WNP.PL Jan Styliński.

Ubiegły rok był rekordowo zły dla polskiego budownictwa. Spadła liczba zleceń, firmy budowlane nie miały wystarczającego portfela, by pokryć straty. W efekcie tego tysiąc firm zniknęło z rynku. Teraz jest czas na wnioski i odbudowę sektora, który jest dla naszej gospodarki, ale i bezpieczeństwa państwa strategiczny – mówił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB) Jan Styliński.

  • Polskie budownictwo przeszło w ubiegłym roku zawał. Liczba zleceń spadła do poziomu nienotowanego od 9 lat. Firmy budowlane nie mogły finansować jednych inwestycji kolejnymi. Tysiąc podmiotów zbankrutowało.
  • - Teraz jest czas na odbudowę utraconego w 2024 r. potencjału. Państwo polskie powinno mocno postawić na budownictwo, a to musi się odbyć m.in. poprzez racjonalizowanie dostępu do polskiego rynku budowlanego, zwłaszcza ze strony podmiotów spoza Unii Europejskiej – podkreślał prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Jan Styliński, z którym rozmawialiśmy przy okazji XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
  • Zdaniem naszego rozmówcy powinniśmy również zadbać o odbudowę polskiej strategicznej kadry i posługiwać się wieloletnimi planami inwestycyjnymi, a nie tylko 5-letnimi programami rządowymi.

- Budownictwo w Polsce przeszło w 2024 r. zawał. Był to fatalny rok dla branży. Pierwszy raz od 9 lat polskie budownictwo doświadczyło tak dużego spadku produkcji budowlano-montażowej. Mniej budowaliśmy, a firmy nie miały wystarczającego portfela, by finansować jedne inwestycje innymi.

W efekcie tysiąc firm budowlanych ubyło z polskiego rynku. Mieliśmy blisko tysiąc upadłości – przypomniał podczas rozmowy z WNP Jan Styliński.

Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Fot. PTWP Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Fot. PTWP

Budownictwo podnosi się po zawale. Potrzebne są nowe regulacje

Według naszego rozmówcy ten rok będzie dla całego sektora budowlanego przełomowy. Powinny nastąpić w nim daleko idące zmiany, które pozwoliłyby odbudować utracony w ubiegłym roku potencjał, ale to nie odbędzie się bez pomocy państwa.

- Polski rynek budowlany był do tej pory najbardziej otwartym rynkiem w Europie – przypomniał Styliński i dodał, że państwo polskie powinno mocno postawić na budownictwo, gdyż jest to sektor strategiczny jednakowo dla naszej gospodarki, ale również naszego bezpieczeństwa.

W tym celu powinna nastąpić m.in. racjonalizacja dostępu do naszego rynku budowlanego, zwłaszcza ze strony podmiotów spoza Unii Europejskiej. 

Tymczasem, jak zauważył prezes PZPB, zamówienia publiczne udzielane są zagranicznym podmiotom tylko na podstawie ich oświadczeń, których prawdziwości nikt nie bada. 

Państwo nie bada, czy dana firma ma faktycznie wystarczający potencjał do realizacji inwestycji i w jaki sposób go zbuduje na polskim rynku, oraz w jaki sposób będzie partycypować w budowie polskiej gospodarki – wyliczał nasz rozmówca.

Odbudowa strategicznych zasobów kadrowych i zagraniczni pracownicy

Jan Styliński podkreślił, że nowe zasady, na jakich będziemy powierzać realizację polskich inwestycji podmiotom, powinny również uwzględniać "kwestię kadrową". 

- Pytanie brzmi nie tylko o sam model, ale też kim będziemy te inwestycje realizować? Czy jesteśmy gotowi powierzyć nasze bezpieczeństwo pracownikom zagranicznym? – pytał Styliński.

Przypomniał również, że opieranie inwestycji na płynnym zasobie kadrowym, który może w każdej chwili odejść z naszego rynku, jest zagrożeniem dla stabilizacji inwestycji. Przykładem tego może być udział pracowników ukraińskich na naszym rynku budowlanym, którzy z powodu wybuchu wojny w Ukrainie opuścili nasz kraj.

W 2022 r. ukraińskich pracowników zatrudnionych legalnie w całym sektorze budowlanym pracowało w Polsce blisko 400 tys., a dzisiaj jest to już ok. 10 tys. osób zatrudnionych legalnie – podał przykład prezes Styliński.


Jego zdaniem, państwo polskie powinno brać pod uwagę ryzyka geopolityczne i zadbać o odbudowę polskiej strategicznej kadry w tym sektorze. 

Odbudowa systemu edukacji zawodowej i technicznej jest niezwykle istotna, bez tego będzie nam bardzo trudno stworzyć ten zasób kadrowy na odpowiednim poziomie – podał przykład nasz rozmówca.

Jak mówił, ochrona rynku to nie wszystko, muszą powstać też odpowiednie mechanizmy adoptowania kontraktów do bardzo zmiennych warunków, poprzez m.in. stosowanie klauzul waloryzacyjnych.

- Powinniśmy posługiwać się również wieloletnimi planami inwestycyjnymi. Jako pracodawcy chcemy móc odpowiedzialnie powiedzieć naszym pracownikom, że będziemy mieli dla nich zatrudnienie i będziemy im oferować dobre warunki pracy w perspektywie wielu lat, a nie tylko w perspektywie 5 lat, jak wynika to z obecnie realizowanych programów rządowych – podkreślił Styliński.

Mówił on również, że dobrze zorganizowane państwo to takie państwo, które potrafi samo zadbać o swoje bezpieczeństwo, a sektor budowlany jest częścią tego bezpieczeństwa.

- Pytanie jest więc fundamentalne: czy chcemy mieć państwo, które rozwija własne budownictwo, czy takie, które ogranicza ten rozwój na rzecz importowania sił kadrowych, organizacyjnych i technologicznych z państw trzecich? – skwitował prezes PZPB.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon