EEC Poland

Uniknęliśmy kryzysu, ale rosyjski gaz wciąż trafia do Polski

Aleksandra Helbin - 02-05-2025
Polska jest jednym z największych konsumentów LPG w Unii Europejskiej

Polski rynek zdał trudny egzamin z rozwodu z rosyjskim LPG. Jednak sankcje na to paliwo wciąż wymagają uszczelnienia. - Obecnie branża stoi przed wyzwaniem importu surowca, który trafia do nas z Rosji pod innym kodem – mówił WNP Adam Sikorski, prezes Unimotu, największego niezależnego importera paliw w Polsce.

  • Do Polski wciąż trafia rosyjskie LPG, importowane pod innym kodem. Obowiązujące od 20 grudnia 2024 r. sankcje wymagają uszczelnienia. 
  • Jak mówił WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Adam Sikorski, prezes Unimotu, który jest największym niezależnym importerem paliw w Polsce, bardzo dobrze poradziliśmy sobie z rozwodem z rosyjskim LPG. 
  • - Paniczne głosy o tym, że ceny LPG mogą bardzo znacznie wzrosnąć, że zabraknie gazu na stacjach, były mocno przesadzone. Nic takiego się nie zadziało – podkreślił prezes Unimotu.
  • Polska jest jednym z największych konsumentów LPG w Unii Europejskiej. Gaz ten bowiem napędza w naszym kraju ponad 3 mln aut, a także wykorzystywany jest w 4,5 mln gospodarstw domowych do ogrzewania i gotowania.

Od 20 grudnia zeszłego roku obowiązuje unijne embargo na import LPG z Rosji. Obaw o rynek paliwa, służącego milionom Polaków do ogrzewania i przede wszystkim tankowania samochodów, nie brakowało. Bo i skala uzależnienia polskiego rynku LPG od Rosji była ogromna.

Polska była największym importerem rosyjskiego LPG w Unii Europejskiej

Polska jest jednym z największych konsumentów LPG w Unii Europejskiej. Gaz ten bowiem napędza w naszym kraju ponad 3 mln aut, a także wykorzystywany jest w 4,5 mln gospodarstw domowych do ogrzewania i gotowania, a także tysiące zakładów przemysłowych i sektor Agro. Łącznie to około 8 mln użytkowników.

Dlatego też nasz kraj był największym importerem rosyjskiego gazu płynnego. Jak wylicza Polska Organizacja Gazu Płynnego przez 10 miesięcy ubiegłego roku, od stycznia do października, za rosyjski gaz LPG polscy odbiorcy zapłacili ok. 2 mld zł (!).

Polski rynek zdał trudny egzamin z zakazu importu LPG z Rosji

Dlatego zakaz importu gazu płynnego z Rosji, który został uzgodniony pod koniec 2023 r. w ramach jednego z pakietów unijnych sankcji, budził niepokój o skutki embarga na polski rynek. Prognozowano skok cen na stacjach paliw, a także niedobory surowca na rynku. Jednak teraz, po czterech miesiącach funkcjonowania de facto bez rosyjskiego LPG, okazuje się, że wstrząsu nie było, choć polski rynek wciąż ma problem z gazem z Rosji.

Jak mówił WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Adam Sikorski, prezes Unimotu, który jest największym niezależnym importerem paliw w Polsce, bardzo dobrze poradziliśmy sobie z rozwodem z rosyjskim LPG. Ani nie zabrakło paliwa na stacjach, ani nie było szoku cenowego. Jednak przed nami jeszcze dużo pracy, bo… surowiec z rosyjską metką wciąż trafia do Polski.

- Firmy naprawdę bardzo dobrze odrobiły pracę domową. Sankcje w dużej części zadziałały, choć nie są jeszcze uszczelnione w 100 proc. Obecnie branża stoi przed wyzwaniem importu surowca, który jest eksportowany z Rosji pod innym kodem – mówił nam Adam Sikorski.

Jak wskazał, skala importu rosyjskiego LPG, który trafia na polski rynek pod innym kodem, cały czas jest dość duża, ale trwają prace nad uszczelnieniem tego systemu, zarówno na poziomie europejskim, jak i krajowym.

Jednak paniczne głosy o tym, że ceny LPG mogą bardzo znacznie wzrosnąć, że zabraknie gazu na stacjach, były mocno przesadzone. Nic takiego się nie zadziało – podsumował prezes Unimotu.

Unimot solidnie przygotował się do rozwodu z rosyjskim LPG. Firma zwiększyła moce przeładunkowe swoich terminali, a także w maju ubiegłego roku wynajęła terminal w niemieckim Wilhelmshaven do przeładunku i magazynowania gazu, budując w ten sposób nowy kanał logistyczny.

Unimot szykuje się do transformacji rynku paliwowego

Jednak – jak mówił nam podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Adam Sikorski – firma szykuje się także do transformacji branży paliwowej, w której działa. M.in. jako pierwsza w kraju wprowadziła do sprzedaży na swoich stacjach syntetyczne paliwo HVO dla silników diesla (ang. Hydrogenated Vegetable Oil), które umożliwia ograniczenie emisji CO2 do 90 proc. w porównaniu z emisją oleju napędowego (ON).

Teraz firma wchodzi z innowacyjnymi paliwami także na rynek lotniczy. Unimot Aviation, spółka należąca do Grupy Unimot, zrealizowała w kwietniu pierwszą w Polsce fizyczną dostawę zrównoważonego paliwa lotniczego SAF (Sustainable Aviation Fuel) na polskie lotnisko. Paliwo trafiło do Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach.

- Byliśmy pierwsi z HVO na polskim rynku. Na Europejskim Kongresie Gospodarczym ogłosiliśmy, że zatankowaliśmy pierwszy samolot zrównoważonym paliwem lotniczym i jesteśmy naprawdę z tego dumni. Katowickie lotnisko w Pyrzowicach bardzo nam tu pomogło. Bo przede wszystkim myślimy o dekarbonizacji transportu, szukamy niskoemisyjnych źródeł energii, ale musimy pamiętać, że to nasi klienci są emitentami, a my pomagamy im zmniejszyć emisje właśnie innowacyjnymi paliwami, czyli HVO, biopaliwami nowej generacji czy SAF. To jest nasza odpowiedź na ich potrzeby – podkreślał Adam Sikorski.

Jak dodał prezes Unimotu, strategia transformacyjna firm jest także odpowiedzią na trudne otoczenie branży, w tym ambicje klimatyczne Unii Europejskiej.

- Cel obniżania emisyjności jest prawidłowy. My jesteśmy dużym podmiotem, trzecim graczem na polskim rynku paliwowym i nie możemy sobie pozwolić na eksperymenty. Dlatego chcemy inwestować w znane technologie – podsumował Adam Sikorski.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie
Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon