USA będą tu inwestować. Polska musi spełnić określone warunki
JL - 07-05-2025
Amerykańskie koncerny, pomimo wielu perturbacji związanych z polityką celną Waszyngtonu i ewentualnymi krokami odwetowymi UE, będą inwestować w Polsce i Europie. Podały jednak warunki, jakie muszą zaistnieć.
- - Uber wypracowuje zyski w Polsce na poziomie rocznego PKB Luksemburga - podkreślił Marcin Moczyróg, dyrektor generalny na Europę Środkową i Wschodnią w Uberze.
- - "Polska bezgotówkowa" była flagowym projektem Polski w zakresie bankowości internetowej - podkreślał Konrad Ślusarczyk, dyrektor zespołu Government Engagement na Europę Środkowo-Wschodnią w VISA.
- Debata o amerykańskich inwestycjach w Polsce "USA - Polska: inwestycje i bezpieczeństwo" odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
Rozmowa o amerykańskich inwestycjach w Europie, w tym Polsce, stanowi ważny punkt w debacie dotyczącej konkurencyjności w Europie oraz wojny handlowej.
We wcześniejszym tekście odnieśliśmy się do rozmowy z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Michałem Baranowskim oraz byłym ambasadorem USA w Polsce Markiem Brzezinskim, którzy mówili o otoczeniu inwestycyjnym w Polsce z perspektywy USA.
Marcin Moczyróg, dyrektor generalny na Europę Środkową i Wschodnią w Uberze, odniósł się do słów byłego ambasadora Marka Brzezinskiego o tym, że administracja Donalda Trumpa nakierowana jest na robienie biznesu.
Marcin Moczyróg, dyrektor generalny na Europę Środkową i Wschodnią w Uberze, Fot. PTWP- Nasz sektor dostaw osób i jedzenia działa bardzo dobrze w Polsce i w Europie. Wypracowujemy 74 mld euro rocznie, mniej więcej tyle, co PKB Luksemburga. W Polsce zatrudniamy około 550 osób w Warszawie i Krakowie, współpracujemy z tysiącami firm, kilkadziesiąt kurierów z nami współpracuje. Rocznie realizujemy ok. 80 mln przejazdów - podkreślił przedstawiciel Ubera.
Polska jest liderem w zakresie internetowych płatności w Europie
Polska również zyskała na znaczeniu w obszarze internetowych usług bankowych, niektóre z nich stanowią punkt odniesienia dla innych rynków.
- Europa jest jednym z najważniejszych regionów dla naszej firmy, a Polska jednym z kluczowych rynków na kontynencie - zaznaczył Konrad Ślusarczyk, dyrektor zespołu Government Engagement na Europę Środkowo-Wschodnią w VISA.
Konrad Ślusarczyk, dyrektor zespołu Government Engagement na Europę Środkowo-Wschodnią, VISA, Fot. PTWPJak dodał, to, co się dzieje i działo w Polsce przez ostatnie dekady, stanowi duży wzrost innowacyjności, którą VISA stara się wraz ze swoimi partnerami rozwijać.
- Jesteśmy jednym z głównych rynków we wdrażaniu nowych rozwiązań, jak projekt "Polska bezgotówkowa", który stał się podwaliną do dostosowania innych rynków i replikowania podobnych inicjatyw. Wspomnę, że jest on kierowany do MSG, żeby mogły stosować nowoczesne rozwiązania płatnicze. Przenosimy te rozwiązania do e-commerce. Myślę, że jest to dobry przykład tego, jak możemy jako amerykańska firma wspólnie z polską administracją skutecznie współpracować - podkreślił Konrad Ślusarczyk.
Polska stanowi naturalne miejsce do inwestowania ze względu na swój stabilny rozwój gospodarczy
Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, stwierdził, że trudno mówić o tym, że kapitał amerykański nie rozwija rynku polskiego. Jego zdaniem Polska ma tę przewagę nad sąsiadami, że będzie wzrastać w tempie 3 proc. niezależnie od tego, jak będzie prowadzona polityka handlowa globalnie, ze względu na motory, które popychają polską gospodarkę, m.in. dostęp do jednolitego rynku europejskiego.
- Na bazie modelu Międzynarodowego Funduszu Walutowego pojawiają się wyliczenia, według których Polska jest w stanie wyprzedzić Japonię w parytecie siły nabywczej i doganiać Wielką Brytanię w 2032 czy 2033 roku. Biorąc pod uwagę te dane, trudno zrozumieć, dlaczego jest tak mało amerykańskich firm w Polsce - mówił Piotr Arak.
Piotr Arak, główny ekonomista, VeloBank, fot. PTWPPolityka Waszyngtonu jest wyzwaniem dla Brukseli. Wspólnota ma jednak wachlarz możliwości
W debacie o inwestycjach amerykańskich w Europie nie można odejść od tematu amerykańskich ceł. Jednak jak podkreśla europoseł Michał Kobosko, Wspólnota ma możliwości, by zniwelować zagrożenie.
- Nie tylko w Brukseli jest źle i nastroje są słabe. Rozmawiamy w dniu, w którym (23 kwietnia br. - przyp. red.) Komisja Europejska nałożyła pół miliarda euro kary na Apple i 200 mln euro kary na Metę, Facebooka. W konsekwencji Donald Trump odwiesi wcześniej wstrzymane cła na UE. Jest to trudna sytuacja w relacjach i wszędzie w Europie o tym się mówi, że z jednej strony jest źle, ale jednocześnie jesteśmy najbliższymi partnerami i nie możemy popsuć transatlantyckich relacji - podkreślił Michał Kobosko.
Michał Kobosko, poseł do Parlamentu Europejskiego, fot. PTWPJak podkreślił, Unia Europejska musi jednak reagować na tę sytuację, której sama nie zaczęła.
- Mamy narzędzia oraz innych partnerów handlowych - i nie mam tu na myśli Chin, ale są np. Indie, z którymi rozmawiamy - czy umowę Mercosur. Nie wiadomo jeszcze, jakie będą jej losy, ale jest na stole i jest wynegocjowana. Otwiera nowe możliwości handlowe. To nie jest tak, że w UE czekamy tylko na to, co zrobi Trump - dodał Kobosko.
Polska potrzebuje dostosować się technologicznie i ekologicznie do potrzeb inwestorów
Przedstawiciele dwóch amerykańskich koncernów - BAT oraz PepsiCo - wymienili przyczyny, wykraczające poza cła, które mogą długofalowo spowolnić tempo amerykańskich inwestycji w Polsce.
Aleksandra Koseła, external affairs manager w BAT, podkreśliła, że tytoniowy potentat w całej Polsce zapewnia ponad 3 tys. miejsc pracy, a w samym Augustowie ponad 1600.
- Dbamy o ciągły rozwój inwestycji. To, co jest ważne, to kwestia transformacji. Myślę, że budowanie stabilności nie jest możliwe bez dostosowywanie się do trendów technologicznych i tych zmieniających się w różnych sektorach. Nasza firma przechodzi dużą transformację z produktów tradycyjnych do bezdymnych. Na ten moment generujemy przychód na poziomie 17 proc. w oparciu o te nowe technologie, a do 2030 roku będzie to już 50 proc. - zaznaczyła przedstawicielka British American Tobacco.
Aleksandra Koseła, external affairs manager, BAT, Fot. PTWPJej zdaniem kolejnym ważnym elementem, który zachęca do dalszych inwestycji, są stabilne regulacje.
- Nie wiedząc, które produkty jak są regulowane i ostatecznie jakie będą decyzje na poziomie UE, nie jesteśmy w stanie inwestować w nowe fabryki. Ten nieustający dialog z różnymi ministerstwami i z Brukselą jest bardzo znaczący - podkreślała przedstawicielka BAT.
Julian Krzyżanowski, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w PepsiCo, zauważył, że zakłady, które mieszczą się na terenie Polski, wprowadzają rozwiązania z zakresu zielonej energii.
Przedstawiciel giganta spożywczego zaznaczył, że po dwóch trudnych latach firmie udało się otworzyć własne farmy fotowoltaiczne, które są zlokalizowane przy zakładach PepsiCo. W fabryce napojów w Żninie 20 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną pochodzi ze źródeł odnawialnych. W tym roku firma chce zwiększyć o 50 proc. wykorzystanie energii z zielonych źródeł.
Julian Krzyżanowski menedżer ds. komunikacji korporacyjnej, PepsiCo, fot. PTWP- Kluczowym tematem z punktu widzenia naszej produkcji jest dostęp do wody. Nie wiem, skąd to przeświadczenie w Polsce, że mamy nieograniczony dostęp do tego surowca. Tymczasem lokalnie w Polsce mamy do czynienia z suszą hydrologiczną. Stąd w naszych zakładach stosujemy wszelkie rozwiązania związane z oszczędnością wody. W naszym nowoczesnym zakładzie pod Wrocławiem jest ona dwukrotnie używana - podkreślił Julian Krzyżanowski.
Zobacz pełny zapis panelu: