Władze Boeinga dla WNP.PL: tego Polska może nauczyć się od Ukraińców
Adam Sierak - 10-02-2025
Rozmawiamy z Honoratą Hencel, dyrektor zarządzającą Boeinga w Polsce i Ukrainie o tym jak prowadzi się biznes tego lotniczego giganta tu – w kraju, na zapleczu wojny i tam, gdzie liczy się tempo dostaw bezpośrednio na front.
- Ukraińcy, by przyspieszyć dostawy i testy nowego uzbrojenia, stworzyli całą administracyjną ścieżkę, która maksymalnie skraca drogę nowego uzbrojenia na pierwszą linię frontu. - Na pewno warto na to zwrócić uwagę - słyszymy.
- Polski Boeing uniknął ogromnej fali zwolnień, która przetacza się przez tę firmę. Dyrektor Honorata Hencel wyjaśnia przy okazji rozmowy na EEC Trends (prolog Europejskiego Kongresu Gospodarczego - Katowice, 23-25 kwietnia), z czego to wynika.
- - Zależy nam na rozbudowywaniu relacji z polskim przemysłem –przed nami wiele lat współpracy przy potężnym projekcie AH-64E Apache - mówi menadżerka i wskazuje na kolejne pomysły, które mają pogłębić współprace między Polską, a Stanami Zjednoczonymi.
Jak bardzo odbiegają obecnie od siebie realia na Ukrainie i w Polsce jeśli chodzi o wdrożenie do armii nowego typu uzbrojenia? Wojna przyspiesza wiele procesów – co przede wszystkim?
- Warto podkreślić, że ściśle współpracujemy z rządem Stanów Zjednoczonych i wszelkiego rodzaju wymagania czy oczekiwania dotyczące ewentualnych dostaw uzbrojenia są uzgadniane na poziomie międzyrządowym. W kwestii absorbowania technologii i wprowadzania nowych systemów obronnych, z oczywistych względów, sytuacja Ukrainy różni się diametralnie od innych krajów – wszystko dzieje się znacznie szybciej.
Na pewno warto też zwrócić uwagę na strukturę rządową, odpowiedzialną za właściwe polityki w zakresie technologii obronnych i projektów przemysłowych – na Ukrainie nie funkcjonuje tylko Ministerstwo Obrony Narodowej, ale również Ministerstwo Strategicznych Gałęzi Przemysłu.
Jednym z przykładów naszej działalności w Ukrainie jest np. podpisanie porozumienia z Antonovem, według którego potencjalne obszary współpracy mają obejmować między innymi szkolenia i wsparcie utrzymania taktycznych systemów bezzałogowych produkowanych przez naszą spółkę-córkę Insitu, ale także możliwości współpracy przy innych projektach obronnych. Szkolimy również ich personel i zależy nam na tym, by uczestniczyli w naszym "łańcuchu wartości".
Rozmawiamy z Honoratą Hencel, dyrektor zarządzającą Boeinga w Polsce i Ukrainie. Fot. mat. pras. Boeing Polska/Anna RezulakPięć ministerstw połączonych z lokalnym biznesem i zagranicznymi dostawcami
Co się sprawdza w tej "przyspieszonej" ścieżce, którą Ukraina stosuje wdrażając zachodnie uzbrojenie? Co z tych procedur warto by przeszczepić na polski grunt?
- Myślę, że jest to pytanie przede wszystkim do ukraińskich władz. Na pewno ciekawym i zasługującym na uwagę rozwiązaniem, jest platforma "Brave1", która łączy pięć ministerstw z lokalnymi biznesami oraz zewnętrznymi dostawcami w celu wspierania obronnych projektów technologicznych – to ciekawy przykład współpracy np. nad wymaganiami technicznymi i sprawną identyfikacją dostawców, którzy szybko mogą dostarczyć niezbędne elementy.
Działacie też w lotnictwie cywilnym na Ukrainie? Kiedyś uczestniczyłem w takim spotkaniu z prezesami tamtejszych lotnisk. Oni chcą ruszyć jak najszybciej, ale luk do uzupełnienia jest nadal całkiem sporo.
- Jesteśmy dostawcą samolotów dla przewoźników ukraińskich, którzy cały czas funkcjonują na światowym rynku. Chodzi mi np. o linię Sky Up, która w dużej mierze bazuje swoją flotę samolotów rodziny 737 w Polsce. Jest też start-up należący do ukraińskiej Nowej Poszty – linia cargo Supernova. Doradzamy im i szkolimy ich personel.
Współpracujemy też z ukraińskim regulatorem i ukraińskimi lotniskami – to odbywa się także przy udziale m.in. Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Wszyscy chcemy pomóc w podtrzymaniu zdolności ukraińskiego ekosystemu lotniczego i ponownym uruchomieniu lotnictwa komercyjnego na Ukrainie.
Apache, myśliwce F-15EX oraz śmigłowce Ch-47. Polski przemysł w grze
A polski przemysł – jak nasze firmy wpisane są w szersze plany Boeinga?
- Zależy nam na rozbudowywaniu relacji z polskim przemysłem – przed nami wiele lat współpracy przy potężnym projekcie AH-64E Apache. Mamy również pomysły na współpracę z polskimi przedsiębiorstwami przy okazji innych systemów, które potencjalnie mogą trafić na wyposażenie Sił Zbrojnych RP, takich jak myśliwce F-15EX czy ciężkie śmigłowce Ch-47. Chcemy też bardziej angażować lokalne firmy, państwowe i prywatne, w nasz łańcuch dostaw.
W ostatnich tygodniach Boeing nie ma dobrej prasy. "Gigantyczna strata Boeinga", "Dramatyczny spadek produkcji samolotów", "Lotniczy gigant pod ścianą" – to tylko niektóre nagłówki. Za oceanem ruszyły masowe zwolnienia. To pewnie ma jakieś znaczenie dla polskich oddziałów. Te kadrowe zmiany będą u nas równie głębokie?
- Zarządzanie Boeingiem odbywa się na poziomie globalnym. W obliczu zmian, które przechodzimy jako firma i my, jak każdy oddział na świecie, również byliśmy objęci takim "badaniem" pod kątem priorytetów. Faktycznie – musieliśmy rozwiązać umowy z niewielkim odsetkiem pracowników, jednak w skali zatrudnionych w Polsce około 1200 osób, nie była to znacząca redukcja. Oczywiście, strata nawet kilkunastu pracowników jest dla nas bolesna. W Polsce jednak zmiany były o wiele mniejsze niż w innych oddziałach na świecie.
Polska broni się, bo jest zapleczem dla Ukrainy? "Jakość pracy i wartość dodana?
O to właśnie chciałem zapytać, bo dosłownie pół roku temu otworzyliście w Gdańsku swoje centrum inżynieryjne…
- Nie tylko w Gdańsku, ale także w Warszawie i Rzeszowie. Warto w tym kontekście podkreślić, że ponownie uruchomiliśmy rekrutacje i będziemy dalej inwestować w rozwój naszego zespołu oraz poszerzać zakres prac prowadzonych w Polsce.
Brak radykalnych zmian w Polsce wynika m.in. z bliskości do Ukrainy i konieczności zabezpieczenia przez firmę Boeing w Polsce sytuacji na Ukrainie?
- Myślę, że brak radykalnych zmian wynika z jakości pracy i wartości dodanej jaką dostarczają nasi pracownicy, oraz potencjału jaki oferuje polski rynek – zarówno w domenie komercyjnej jak i obronnej. Chcemy też współpracować z polskim przemysłem i wierzymy, że Polska ma na tym polu dużo do zaoferowania.