Zamawiającym łatwiej będzie blokować firmy z Azji. Ostatni dzwonek w konsultacjach
Michał Wroński - 06-05-2025
Kończą się konsultacje projektu nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi. Celem zmian jest ułatwienie zamawiającym blokowania wykonawców spoza UE. - To słuszny kierunek - ocenia w rozmowie z WNP Piotr Kledzik, prezes zarządu PORR i przewodniczący Rady Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
- Urząd Zamówień Publicznych skierował w kwietniu do konsultacji projekt nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi.
- Nowelizacje mają na celu wprowadzenie do polskiego porządku prawnego regulacji uwzględniających tezy dwóch wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE, w myśl których wykonawcy z państw trzecich niezwiązanych z UE żadną umową międzynarodową gwarantującą na zasadzie wzajemności i równości dostęp do rynku zamówień publicznych, nie mają zapewnionego dostępu do unijnego rynku zamówień publicznych.
- - Chodzi o takich, którzy zamiast sił i środków, przyprowadzają teczkę, wygrywają projekt, a potem zajmują się głównie podkupowaniem naszych zasobów - tłumaczy Piotr Kledzik, prezes zarządu spółki PORR i zarazem przewodniczący Rady Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, który był gościem XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Projekty przydzielane firmom spoza UE, nawet takim bez doświadczenia na naszym rynku
We wtorek, 6 maja, mija termin zgłaszania uwag do przedstawionego przez Urząd Zamówień Publicznych projektu nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi. Obie te nowelizacje mają na celu wprowadzenie do polskiego porządku prawnego regulacji uwzględniających tezy wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 22 października 2024 r. oraz z 13 marca 2025 r. W myśl tych wyroków wykonawcy z państw trzecich niezwiązanych z Unią Europejską żadną umową międzynarodową gwarantującą na zasadzie wzajemności i równości dostęp do rynku zamówień publicznych, nie mają zapewnionego dostępu do unijnego rynku zamówień publicznych.
- To słuszny kierunek, zdecydowanie go wspieramy - komentuje Piotr Kledzik, prezes zarządu spółki PORR i przewodniczący Rady Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, który brał udział w XVII Europejskim Kongresie Gospodarczym.
- Na wielu przetargach mamy nadmiar ofert, a projekty są przydzielane firmom spoza UE, nawet takim, które nie mają doświadczenia na naszym rodzimym rynku. Tymczasem wiadomo, że budownictwo jest biznesem silnie związanym z lokalnością. Jeśli ktoś zainwestował w Polsce lata temu, ma kilkaset projektów za sobą, to można powiedzieć, że jest uczestnikiem tego rynku. Mnie natomiast chodzi o takich, którzy zamiast sił i środków, przyprowadzają teczkę, wygrywają projekt, a potem zajmują się głównie podkupowaniem naszych zasobów - tłumaczy Kledzik.
"Górki" nie są zjawiskiem pozytywnym, ale i tak lepsze niż posucha
Kwestia uregulowania firmom spoza obszaru UE dostępu do polskiego rynku jest o tyle istotna, że branża stoi w obliczu kumulacji zamówień. Za "górkę" odpowiadać będą zarówno inwestycje drogowe i kolejowe, jak i pojawiające się kontrakty ze strony wojska, służby zdrowia oraz sygnalizowane zadania z zakresu infrastruktury hydrotechnicznej czy energetycznej.
- "Górki" nie są zjawiskiem pozytywnym, natomiast na pewno są lepsze niż posucha. To, co mamy teraz na rynku, to jest efekt tego, że przez półtora roku mieliśmy naprawdę bardzo małą podaż projektów na rynek. Ze wszystkimi dotychczasowymi górkami, jako branża, daliśmy sobie jednak dosyć dobrze radę. Wszystkie negatywne przykłady są związane z niewłaściwym wyborem. Firma jest niesprawdzona na rynku, nie ma doświadczeń, składa ofertę, jest wybrana, a potem po jakimś czasie zamawiający, za dużo większe pieniądze, musi to kończyć z tą lub bez tej firmy - mówi Piotr Kledzik.
W kontekście samej specyfiki branży budowlanej nasz rozmówca zwraca uwagę, że choć jest to bardzo tradycyjny sektor, to jednak nie wyklucza to zastosowania w nim wielu innowacji.
- Jednym z naszych najważniejszych haseł firmowych jest inteligentne budowanie. Wspieramy innowacyjność, podpisujemy umowy z uczelniami, mamy swoje jednostki badawcze i akredytowane laboratoria, które chociażby rozwijają technologie nawierzchni drogowych, potrzebnych do naszych projektów. Współpracujemy z uczelniami i wojskiem. Dwa tygodnie temu podpisaliśmy z Wojskową Akademią Techniczną projekt, w ramach którego będziemy rozwijać jedną z technologii betonowych, bo i my, i oni widzimy w tym przyszłość oraz potrzebę - mówi prezes Piotr Kledzik.