Zmiana sterów BP w Polsce. WNP rozmawia z byłym i obecnym prezesem: nie będzie rewolucji
Aleksandra Helbin - 21-05-2025
Wielka zmiana za sterami wicelidera polskiego rynku stacji paliw. Po blisko 10 latach w fotelu prezesa bp w Polsce i 27 latach w bp Bogdan Kucharski rozstaje się z firmą. Nowym szefem koncernu został Michał Obiegała. Czy zmiana prezesa oznacza zmianę kursu bp w Polsce? Nie będzie rewolucji, tylko dalsza, konsekwentna ewolucja - mówią w ekskluzywnym wywiadzie dla WNP obaj menedżerowie.
- W branży paliwowej widać otrzeźwienie inwestycyjne. - To, co obserwujemy obecnie, nie unieważnia transformacji energetycznej, ale urealnia jej tempo - mówi WNP Bogdan Kucharski, dotychczasowy prezes bp w Polsce.
- Zmiana władzy i to po 27 latach w koncernie nie oznacza jednak zmiany kursu bp w Polsce.
- - Konsekwentnie podtrzymujemy nasze cele odnośnie rozwoju biznesu stacji paliw w Polsce. Nie będzie rewolucji, tylko dalsza, konsekwentna ewolucja - mówi WNP Michał Obiegała, nowy prezes bp w Polsce.
- WNP rozmawiał z odchodzącym i nowym prezesem bp w Polsce podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
W branży paliwowej nadeszło otrzeźwienie inwestycyjne
Panowie, dużo się dzieje w branży. Za Oceanem wielki renesans paliw kopalnych wdrażany przez prezydenta Trumpa, z drugiej strony Europa nie odpuszcza klimatycznych ambicji. Zacznijmy więc od pytania: jak dzisiaj wygląda priorytetyzacja inwestycji w branży?
Bogdan Kucharski: - Faktycznie, to co obserwujemy obecnie w amerykańskiej polityce, jest sporą zmianą. Dla przykładu, po okresie dużego optymizmu związanego z elektromobilnością, gdy obserwowaliśmy prawdziwy boom inwestycyjny niemalże na wszystkich rynkach, a budżety na elektromobilność były bardzo okazałe, również w Polsce bp na ten cel planowało przeznaczyć bardzo materialny budżet.
I co się stało? Przyszło otrzeźwienie inwestycyjne?
Bogdan Kucharski: - Z dzisiejszej perspektywy cieszę się, że podeszliśmy ostrożnie do tak zakrojonych inwestycji. Patrząc na krajowy rynek, duża sieć szybkich ładowarek nie miałaby jeszcze dziś uzasadnienia ekonomicznego.
Michał Obiegała: - Inwestując tylko w ładowarki, zamiast w kompleksowy rozwój oferty, mielibyśmy dziś mniej korzystny bilans naszego biznesu stacyjnego. Dlatego, z perspektywy czasu, decyzja o skupieniu się na organicznym rozwoju sieci i konsekwentnym poszerzaniu oferty była słuszna.
Czy to oznacza, że przyszła pora zmiany kursu i rozstania się z transformacyjnymi ideałami?
Bogdan Kucharski: - Moim zdaniem to, co obserwujemy obecnie, nie unieważnia transformacji energetycznej, ale urealnia jej tempo.
Akcjonariusze oczekują zysków, dlatego firmy korygują swoje strategie, ale transformacja będzie musiała się wydarzyć i to w perspektywie czasowej, która została już nakreślona.
Tylko czy zdążymy ze zmianami w określonych ambicjami klimatycznymi ramach czasowych?
Michał Obiegała: - Moim zdaniem transformacja zadzieje się, ale z perspektywy Polski trochę później. Jednak przede wszystkim postęp zarówno transformacji, jak i jej przebieg zależeć będzie od tego, co się wydarzy na świecie. Czy otoczenie makroekonomiczne nadal będzie niestabilne, czy czeka nas kolejny kryzys gospodarczy, który odbije się na planach inwestycyjnych firm? To wszystko wpłynie na tempo transformacji.
Widać to już w Stanach Zjednoczonych, gdzie zmiana politycznego kursu spowodowała zmianę nastawienia do transformacji. Przykładem mogą być inwestycje offshore, które obecnie są znacząco spowalniane, poprzez np. dodatkowe wymogi środowiskowe.
bp w Polsce z 576 stacjami to obecnie drugi gracz na rynku stacji paliw (fot. Shutterstock/brunocoelho)Europie potrzeba więcej pragmatyzmu i dialogu z biznesem
Co na to Europa? Tu w grę wchodzi konkurencyjność, którą Stary Kontynent traci przy zachowaniu ambitnego kursu…
Michał Obiegała: - Tutaj się w pełni zgadzam z Bogdanem. Transformacja jest procesem, którego nie można zatrzymać. Świat tego potrzebuje. Pozostaje jednak wątpliwość, w jakim tempie w Europie ta transformacja będzie przebiegać.
Tu pojawia się pytanie o losy wojny na wschodzie, czy środki na inwestycje nadal będą płynęły do naszego regionu, czy projekty trafiać będą np. do Meksyku, Indonezji czy innych krajów, gdzie ambicje dla procesu transformacji są obecnie bardziej ograniczone.
Myślę, że kluczową rolę do odegrania w tej walce o konkurencyjność kontynentu ma Komisja Europejska. Potrzeba nam więcej pragmatyzmu oraz dialogu ze stroną społeczną i biznesem.
Bogdan Kucharski: - Potrzeba też priorytetyzacji tego, na czym chcemy się koncentrować w procesie transformacji, zwłaszcza w naszej branży. Jeszcze pięć lat temu obserwowaliśmy zachwyt nad wszystkimi nowymi technologiami. Wspomniana elektromobilność, wodór, CCS, offshore, fotowoltaika, wszystko na raz… A przecież mowa o projektach wymagających miliardowych nakładów, a więc i racjonalnych wyborów priorytetów.
Wróćmy jednak do Polski. Czy zmianę polityki za Oceanem, ewentualną wojnę celną, którą wciąż straszy Donald Trump, możemy odczuć na polskim rynku paliw?
Michał Obiegała: - Z punktu widzenia surowcowego biznesu o wiele ważniejszym niż Stany Zjednoczone kierunkiem dostaw ropy dla Polski są obecnie takie kraje, jak Arabia Saudyjska czy Norwegia. Dlatego tutaj nie spodziewałbym się znaczących zawirowań.
Na rynku gazu USA odgrywają zdecydowanie większą rolę, jako ważny dostawca LNG. Jednak i tu mamy alternatywne kierunki dostaw. Norwegia chętnie zwiększyłaby swój udział rynkowy kosztem dostaw ze Stanów Zjednoczonych.
Bogdan Kucharski: - Moim zdaniem jednak w tej wojnie celnej, jeśli do niej faktycznie by doszło, nikt nie wygra. Zarówno Stany Zjednoczone są dla nas ważnym partnerem, jak i Europa ma obecnie wiele alternatyw. Dlatego mamy do czynienia obecnie ze swojego rodzaju próbą sił.
Nowy prezes bp podtrzymuje cele rozwoju biznesu stacyjnego w Polsce
Skoro już nakreśliliśmy sytuację makro, w której następuje przekazanie sterów w bp w Polsce, to pora na pytanie do nowego prezesa o plany rozwoju firmy w kraju…
Michał Obiegała: - Konsekwentnie podtrzymujemy nasze cele odnośnie rozwoju biznesu stacji paliw w Polsce. Nie będzie rewolucji, tylko dalsza, konsekwentna ewolucja.
Obserwujemy uważnie rozwój sytuacji na krajowym rynku i działania konkurencji. Bardzo ważne dla kondycji całej branży jest racjonalne i probiznesowe zachowanie wszystkich podmiotów... Wówczas rynek pozostanie w pełni konkurencyjny i umożliwi długoterminowy rozwój.
Bogdan Kucharski: - Jesteśmy w sytuacji, w której możliwości rozwoju organicznego na polskim rynku powoli się wyczerpują. Wystarczy spojrzeć na paliwową mapę Polski, gdzie nowych miejsc dla stacji jest coraz mniej.
To oznacza, że obecnie przyszła pora na optymalizację działalności i konkurowanie ofertą. Wszyscy gracze na rynku obecnie to robią, przez co ten aspekt, by mieć jak najwięcej stacji w sieci, traci na znaczeniu. Co więcej, spodziewam się też z czasem konsolidacji rynku.
Czyli miejsce w zestawieniu największych sieci stacji paliw przestaje się już liczyć?
Michał Obiegała: - Trend optymalizacji biznesu stacyjnego, w którym najsłabsze ogniwa po prostu wypadają z sieci, widać i to nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach. Obserwujemy ewolucję konceptu stacji paliw, które przestają być jedynie miejscem do tankowania samochodów, a zaczynają zaspokajać wiele innych potrzeb konsumentów.
Każda stacja musi być dzisiaj dochodowa. Zwłaszcza w obecnych, niestabilnych czasach, o których rozmawialiśmy, biznes uważnie przygląda się każdej wydanej złotówce. Na skutek dwucyfrowej inflacji w ostatnich latach, stosunek marży do kosztów wygląda zupełnie inaczej i zmusza wszystkich do oszczędności.
W takim razie na koniec pytanie do odchodzącego prezesa bp w Polsce o dalsze plany. Po 27 latach w korporacji przyszła pora na zasłużony odpoczynek?
Bogdan Kucharski: - Z pewnością potrzebuję przerwy, choć zapewne nie będzie długa. Nazbierało się trochę prywatnych i zawodowych planów, na których realizację nie miałem dotychczas czasu - cieszę się, że teraz będę mógł je realizować.