- W przetargach związanych z budową pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce jest już około 1,7 mld zł, a udział w nich bierze 31 krajowych firm.
- Ponad tysiąc polskich firm zgłosiło się do udziału w projekcie, a najbliższe pakiety zamówień - m.in. dotyczące prac przygotowawczych i zaplecza budowy - mają trafić do lokalnych wykonawców.
- Plac budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej to dziś przede wszystkim ogrom pracy inżynieryjnej i projektowej - mówił w studiu WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Leszek Hołda, prezes spółki Bechtel Polska.
Negocjacje umowy EPC (Engineering, Procurement and Construction), czyli kluczowego kontraktu na zaprojektowanie, dostawy i budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, wchodzą w decydującą fazę. Podpisanie tej umowy - przesądzającej o przejściu projektu do etapu realizacji - możliwe jest jeszcze w tym roku.
Równolegle trwają zaawansowane prace projektowe i przygotowawcze. Jak mówił WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) Leszek Hołda, prezes Bechtel Polska, „plac budowy” tej inwestycji na razie w niewielkim stopniu przypomina klasyczną budowę.
- Ten plac budowy trzeba dziś rozumieć szerzej. To nie jest jeszcze etap robót budowlanych, tylko przede wszystkim ogrom pracy inżynieryjnej i projektowej - wskazuje Hołda.
Projekt realizowany jest obecnie w ramach umowy Engineering Development Agreement (EDA). To etap obejmujący przygotowanie inwestycji od strony technicznej - od prac projektowych, przez analizy, po dopracowanie rozwiązań inżynieryjnych, które będą podstawą realizacji.
- Dziś ponad 300 osób pracuje nad tym projektem po stronie Bechtela, w tym 125 Polaków - mówi prezes spółki.
Jak dodaje, to istotny element budowania krajowych kompetencji w sektorze jądrowym, które będą potrzebne na etapie budowy i kolejnych inwestycji.
EPC kluczowe dla przejścia do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej
Równolegle trwają negocjacje umowy EPC, czyli zasadniczego kontraktu wykonawczego, który obejmie projektowanie wykonawcze, dostawy oraz budowę elektrowni.
- To gigantyczna umowa. Sam tekst zasadniczy ma 51 rozdziałów - podkreśla Hołda. Jak zaznacza, kluczowe jest takie ukształtowanie zapisów, aby były one stabilne przez cały cykl realizacji inwestycji.
- Mówimy o perspektywie 10-13 lat, więc te zapisy muszą dawać komfort obu stronom przez cały okres budowy - dodaje.
Zgodnie z deklaracjami inwestora podpisanie umowy EPC możliwe jest w trzecim lub czwartym kwartale tego roku.
Prace w terenie budowy pierwszej elektrowni jądrowej i kolejne przetargi
Choć główny ciężar prac spoczywa dziś na etapie przygotowawczym, na terenie przyszłej elektrowni prowadzone są już konkretne działania. Zakończono badania geologiczne pod tzw. wyspy jądrowe, czyli obszary, gdzie powstaną reaktory.
Kolejne etapy obejmą m.in. badania dla infrastruktury towarzyszącej oraz dna Bałtyku, co jest niezbędne w kontekście budowy systemu chłodzenia elektrowni.
Do projektu zaczynają wchodzić także polskie firmy. Jedną z nich jest Doraco z Gdańska, które zostało wybrane do wsparcia kolejnej fazy badań.
- Za chwilę będziemy ogłaszać wykonawców m.in. miasteczka dla około tysiąca pracowników, hal montażowych czy pierwszych prac ziemnych - zapowiada Hołda.
Pierwsze miliardy dla polskich firm
Udział krajowych przedsiębiorstw w projekcie - tzw. local content - zaczyna przekładać się na konkretne liczby. Jak wynika z danych Bechtela, w bazie potencjalnych wykonawców zarejestrowało się już ponad tysiąc polskich firm.
To efekt kilkuletnich działań przygotowawczych, w tym organizacji dziewięciu sympozjów wspólnie z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi i Westinghouse’em.
- W 16 postępowaniach o łącznej wartości około 1,7 mld zł wystartowało 31 polskich firm - wskazuje Hołda.
Jak dodaje, to dopiero początek, ale dla firm, które zdobywają kontrakty, oznacza to realne wejście do jednego z największych projektów infrastrukturalnych w kraju. - Najbliższe trzy pakiety na pewno trafią do polskich firm - zapowiada.
Harmonogram budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce bez opóźnień
Mimo że umowa EPC nie została jeszcze podpisana - jak zapewnia prezes Bechtel Polska - nie wpływa to na tempo realizacji projektu.
- Prace prowadzone w ramach EDA sprawiają, że projekt cały czas posuwa się do przodu, niezależnie od stanu negocjacji - podkreśla.
Zastrzega jednak, że podpisanie kontraktu wykonawczego będzie niezbędne, by przejść do zasadniczej fazy budowy. - Nie da się w nieskończoność prowadzić projektu wyłącznie na etapie projektowym - zaznacza.