AI to nowa broń gospodarcza. Jeśli Europa nie zacznie działać, wpadnie w groźne uzależnienie

Elżbieta Rutkowska • 2026-04-28 11:51
Sztuczna inteligencja jest kluczowym narzędziem budowania przewagi gospodarczej – ale też polem rywalizacji o cyfrową suwerenność. Uczestnicy dyskusji „Sztuczna inteligencja – nowa rewolucja” na XVIII Europejskim Kongresie Gospodarczym podkreślali, że bez inwestycji, własnej infrastruktury i mądrego wykorzystania technologii Europa będzie skazana na rolę odbiorcy rozwiązań tworzonych gdzie indziej.
-  To nieprawda, że w Europie nie mamy kapitału. Na naszych kontach leży 10 bilionów euro. To są środki, które można zmobilizować – powiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC).
  • - Do suwerenności cyfrowej doprowadzą nas inwestycje i wspieranie europejskich przedsiębiorstw – powiedział na EEC w Katowicach wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Wskazał, że UE ma 10 bln euro, które można przeznaczyć na rozwój AI.
  • - Każda firma stoi przed ogromnym zagrożeniem, ale też ogromną szansą – tak określił AI Łukasz Bolikowski z Comarchu. Z kolei Jakub Turowski z Mety zaznaczył, że narzędzia AI muszą być etyczne i bezpieczne.
  • W sesji „Sztuczna inteligencja - nowa rewolucja” uczestniczyli: Łukasz Bolikowski (Comarch), Krzysztof Gerlach, (mBank), Katrin Gülden Le Maire, Jan Kozak (Łukasiewicz-AI), Bartosz Pacuszka (EY Polska), Dariusz Standerski (Ministerstwo Cyfryzacji) i Jakub Turowski (Meta).
  • O szansach i zagrożeniach, jakie niesie AI, rozmawiali uczestnicy XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) w Katowicach.

Dziś nie pytamy już, czy sztuczna inteligencja zmieni gospodarkę, ale czy odbędzie się to na naszych warunkach. Dlatego podstawową kwestią w dyskusji o tym, jak AI rewolucjonizuje gospodarkę, jest suwerenność cyfrowa Polski i Europy.

Podczas sesji „Sztuczna inteligencja - nowa rewolucja” rozmawiali o tym:

  • dr Łukasz Bolikowski, chief AI officer w Comarchu,
  • Krzysztof Gerlach, dyrektor zarządzający ds. klientów korporacyjnych i rynków finansowych w mBanku,
  • dr Katrin Gülden Le Maire, ekspertka ds. etyki w AI, doradczyni strategiczna,
  • dr hab. Jan Kozak, dyrektor Łukasiewicz-AI (instytut działa w ramach Sieci Badawczej Łukasiewicz),
  • Bartosz Pacuszka, partner w EY oraz lider zespołu AI Technology w EY Polska,
  • dr Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji,
  • Jakub Turowski, public policy director na Europę Środkowo-Wschodnią, Meta.

Suwerenność cyfrowa: więcej inwestycji, mniej biurokracji

Wiceminister Dariusz Standerski wskazał, że musimy dążyć nie tylko do suwerenności w zakresie sztucznej inteligencji, ale całego sektora cyfrowego.

- Do suwerenności cyfrowej na pewno nie doprowadzą nas regulacje. Do suwerenności cyfrowej doprowadzą nas inwestycje i wspieranie europejskich przedsiębiorstw – powiedział Dariusz Standerski.

Podał przykład nieadekwatności unijnych przepisów do błyskawicznie rozwijającej się technologii. 

- Półtora roku temu byłem w Brukseli, żeby rozmawiać o pomocy publicznej – opowiadał. Chodziło o małe granty dla polskich przedsiębiorców na wdrożenia sztucznej inteligencji. Zgłaszające się firmy miały dostawać pieniądze na ekspertyzę i biznesplan wdrożenia AI i realizację tego planu. Dostałem informację, że to bardzo ciekawy program. „Macie zabezpieczone finansowanie, wejdziemy na szybką ścieżkę pomocy publicznej i decyzję dostaniecie za około dwa lata” – relacjonował wiceminister cyfryzacji. W rezultacie resort zastosował nisko oprocentowane pożyczki. - Ale to już nie było to – skwitował Dariusz Standerski.

Dr Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Fot: PTWP Dr Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Fot: PTWP

Drugim przykładem przeregulowania jest unijny projekt gigafabryk sztucznej inteligencji. W Unii Europejskiej powstanie pięć gigafabryk AI, wspartych z unijnego funduszu. Ministerstwo Cyfryzacji zabiega, aby jedna z nich została ulokowana w Polsce.

Obiekt o ogromnej mocy obliczeniowej na potrzeby rozwoju, trenowania i wdrażania modeli AI będzie kosztował ok. 3 mld euro (ok. 12,8 mld zł). Ponad jedna trzecia (35 proc.) ma pochodzić z sektora publicznego, z czego połowę zapewni Komisja Europejska w ramach inicjatywy InvestAI. Większość finansowania gigafabryki AI będą zaś stanowiły środki prywatne. Decyzja Brukseli w tej sprawie jest już opóźniona o cztery miesiące, bo spodziewano się jej w grudniu ub.r. 

- To jest prawdziwa suwerenność cyfrowa – mówił o gigafabryce Dariusz Standerski. Będzie to również test takiej metody współpracy. - Jak raz uda się partnerstwo publiczno-prywatne, to będziemy mogli później kopiować to rozwiązanie również w innych inwestycjach w nowe technologie – podkreślił wiceminister.

Woda dla AI i polski wagonik zamiast pełnej suwerenności

Odnosząc się do wątku centrów danych, Katrin Gülden Le Maire przedstawiła też perspektywę francuską i niemiecką. 

- Szukamy panaceum, cudownego leku na niedobory, które mamy w wielu sektorach, i upatrujemy tego leku w sztucznej inteligencji. Natomiast prawda jest taka, że wiele krajów nie ma dostatecznie rozwiniętej sieci energetycznej, aby podtrzymać narzędzia AI – powiedziała Katrin Gülden Le Maire. Jak stwierdziła, Niemcy i Polska nadal w dużej mierze polegają na węglu, we Francji już jest więcej energii nuklearnej.

- Ważna jest też woda. Aby schłodzić tego typu obiekty, potrzebne są olbrzymie ilości wody – dodała. Zwróciła też uwagę na potencjalny dylemat: co wybierzemy, jeśli z powodu chłodzenia centrów danych pracujących na potrzeby AI zabraknie nam wody do pralki?

Dr Katrin Gülden Le Maire, ekspertka ds. etyki w AI, doradczyni strategiczna Fot: PTWP Dr Katrin Gülden Le Maire, ekspertka ds. etyki w AI, doradczyni strategiczna Fot: PTWP

Z kolei Krzysztof Gerlach z mBanku postawił pytanie, czy stać nas na suwerenność w AI.

- Jeśli za wszelką cenę będziemy bronić suwerenności, to kosztem tego będzie wykluczenie, którego już nie nadgonimy – ostrzegł. - Może trzeba się zastanowić, jak uczestniczyć w tym nowym świecie, niekoniecznie traktując to jako wyścig i budowanie murów za wszelką cenę – podkreślił Krzysztof Gerlach.

Jak stwierdził, „mądry transfer technologii” do Polski i Europy może mieć miejsce. - Jeżeli nie stać nas na wyścig, to spróbujmy podczepić swój wagonik i jedźmy dalej – powiedział. - Może warto zacząć wykorzystywać to, co ktoś już wymyślił, żeby nie odkrywać prochu na nowo – dodał Krzysztof Gerlach.

Krzysztof Gerlach, dyrektor zarządzający ds. klientów korporacyjnych i rynków finansowych w mBanku Fot: PTWP Krzysztof Gerlach, dyrektor zarządzający ds. klientów korporacyjnych i rynków finansowych w mBanku Fot: PTWP

Do metafory wagonika nawiązał Jan Kozak, dyrektor instytutu Łukasiewicz-AI, zastanawiając się, czy należy robić teraz to samo, co robią już inni gracze.

- Czy my nie powinniśmy szukać jakiejś niszy? - pytał Jan Kozak. - Podczepić ten wagonik, dostosowując to, co już ktoś wymyślił, znaleźć niszę i ją wykorzystać – zasugerował.

Podkreślił znaczenie edukacji, wskazując na zainicjowany przez jego instytut program „AI for All”, upowszechniający wiedzę o sztucznej inteligencji.

- Mamy wielką białą kartkę. Pytanie, co na niej napiszemy – mówił o AI Jan Kozak. - Bo jak teraz zrobimy coś źle i to nie będzie działać, to ludzie by się bardzo szybko od sztucznej inteligencji odwrócili – podkreślił.

dr hab. Jan Kozak, dyrektor Łukasiewicz-AI (instytut działa w ramach Sieci Badawczej Łukasiewicz)    Fot: PTWP dr hab. Jan Kozak, dyrektor Łukasiewicz-AI (instytut działa w ramach Sieci Badawczej Łukasiewicz) Fot: PTWP

Demokratyzacja czy nowy darwinizm? AI przemawia językiem gigawatów

Czy sztuczna inteligencja wyrównuje szanse rynkowe, czy raczej je pogłębia, najbardziej wzmacniając największych graczy? 

Zdaniem doktora Łukasza Bolikowskiego z Comarchu obserwujemy oba zjawiska. - Z jednej strony łatwiej niż kiedykolwiek jest stworzyć jednoosobowy start-up, zbudować prototyp i przetestować go – wskazał Łukasz Bolikowski, dodając, że dowodzi to demokratyzującej siły tej technologii.

Z drugiej strony AI amplifikuje zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty funkcjonowania organizacji – podkreślił Łukasz Bolikowski. A to oznacza, że wzmacnia również dysfunkcje i słabości.

- W ten sposób ci, którzy są sprawni, dzięki AI stają się jeszcze sprawniejsi, natomiast ci, którzy przed rewolucją AI borykali się z problemami, będą się z nimi borykać jeszcze bardziej – stwierdził Łukasz Bolikowski.

Dr Łukasz Bolikowski, chief AI officer w Comarchu    Fot: PTWP Dr Łukasz Bolikowski, chief AI officer w Comarchu Fot: PTWP

Dysproporcje potencjału w obszarze sztucznej inteligencji zobrazował Bartosz Pacuszka z EY.

- Porozmawiajmy językiem gigawatów, żebyśmy sobie uzmysłowili, jaka jest przepaść – powiedział.

Stany Zjednoczone mają około 75 proc. mocy całkowitej, pożytkowanej na wykorzystanie w kierunku uczenia i rozwoju używania modeli sztucznej inteligencji. 15 proc. jest w Chinach. Pozostałe 10 proc.to są inne kraje, z czego 0,5 proc. to jest Polska – wyliczał Bartosz Pacuszka. - Nawet jako Europa jesteśmy w tej batalii jak Dawid i Goliat – porównał.

Jak stwierdził, moc obliczeniowa, jaką mamy dziś w Polsce do dyspozycji na potrzeby AI, wynosi mniej więcej 200-300 gigawatów. To prawdopodobnie nie wystarczy do wytrenowania od podstaw dużego modelu AI. Jesteśmy więc pod tym względem uzależnieni od najpotężniejszych graczy. 

- Musimy tę rzeczywistość przyjąć do wiadomości i myśleć w kategoriach strategicznych, jak sobie z tym wyzwaniem poradzić – podkreślił Bartosz Pacuszka. Dodał, że musi to być podejście paneuropejskie, bo Polska sama takiemu wyzwaniu nie sprosta.

Bartosz Pacuszka, partner w EY oraz lider zespołu AI Technology w EY Polska     Fot: PTWP Bartosz Pacuszka, partner w EY oraz lider zespołu AI Technology w EY Polska Fot: PTWP

- Meta ogłosiła, że zainwestuje w nadchodzących latach 600 mld dolarów – przyznał Jakub Turowski, reprezentujący tego giganta technologicznego.

Zaznaczył jednak, że na układ sił w AI trzeba patrzeć, jak na wielopiętrowy model biznesowy. - Każdy w tej układance może znaleźć swoje miejsce – powiedział.

Zgodził się przy tym, że ważny jest aspekt otwartości modeli językowych (open source). - Żeby każda firma, każdy startup, każdy deweloper miał możliwość korzystać za darmo z tych modeli i rozwijać różnego rodzaju narzędzia, produkty na bazie tych modeli, to rzeczywiście jest kluczowe – stwierdził Jakub Turowski.

Jakub Turowski, public policy director na Europę Środkowo-Wschodnią, Meta     Licencja: PTWP Jakub Turowski, public policy director na Europę Środkowo-Wschodnią, Meta Licencja: PTWP

Europa śpi na pieniądzach, a Kowalski wciąż nie używa AI

Krzysztof Gerlach zauważył, że w pewnym momencie trzeba przerwać dyskusję o tym, jak regulować AI, żeby było bezpiecznie, etycznie, zdrowo, ekologicznie itd. 

Dariusz Standerski wskazał z kolei na ogromny, niewykorzystany kapitał UE. -  To nieprawda, że w Europie nie mamy kapitału. Na naszych kontach, nisko- lub w ogóle nieoprocentowanych, leży 10 bln euro, czekając, aż zostanie zjedzone krok po kroku przez inflację. To są środki, które można zmobilizować – podkreślił wiceminister. 

Warunkiem jest wejście w fazę operacyjną takich programów, jak gigafabryki AI czy Apply AI Strategy (program wdrażania AI w kluczowych sektorach gospodarki i administracji publicznej UE).

Zdaniem Jakuba Turowskiego w Europie częściej skupiamy się na ryzyku związanym z AI, a rzadziej na ryzyku związanym z nieposiadaniem tej technologii. 

- Pewna mądra i zbalansowana regulacja jak najbardziej jest potrzebna. Te narzędzia muszą być jak najbardziej etyczne i bezpieczne – zgodził się. - Niemniej jednak mamy technologię, która - wszystko na to wskazuje - pozwoli na wyższą produktywność, na lepszą opiekę zdrowotną, na bardziej spersonalizowaną edukację i rzeczywiście na demokratyzację szeregu usług na całym świecie – podkreślił Jakub Turowski

Wskazał też na kwestię stosowania narzędzi AI, choćby najprostszych, przez przeciętnego Kowalskiego i małe firmy.

- Mamy problem z tym, że dzisiaj ludzie nie wykorzystują AI tam, gdzie mogliby ją wykorzystywać, żeby działać szybciej i skuteczniej – powiedział, dodając, że kluczowa jest tu edukacja.

Natomiast Łukasz Bolikowski stwierdził, że odnalezienie się w na rynku w dobie AI może dla przedsiębiorstw oznaczać konieczność zmiany paradygmatu lub nawet radykalny zwrot. 

- To jest rewolucyjny, najbardziej przełomowy moment w historii technologii – podsumował. - Każda firma stoi przed ogromnym zagrożeniem, ale też ogromną szansą. Kluczowe jest, aby zacząć działać i wykorzystać potencjał, jaki drzemie w AI – dodał Łukasz Bolikowski.

 

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie