ARP to już nie tylko "szpital dla spółek". RFK może trafić do Polskiej Grupy Zbrojeniowej

Aleksandra Helbin • 2026-04-24 14:01
Odbudowa Ukrainy, nowe projekty dla sektora obronnego i porządkowanie trudnego portfela spółek - to dziś najważniejsze kierunki Agencji Rozwoju Przemysłu. Jak mówi prezes ARP Bartłomiej Babuśka, Agencja nie chce już tylko ratować firm pieniędzmi, ale budować dla nich trwałe miejsce w nowych łańcuchach dostaw. Przykładem takiego podejścia może być RFK, które ma wejść do łańcucha dostaw dla przemysłu obronnego i może zostać przejęte przez Polską Grupę Zbrojeniową.
- Pomoc nie może być bezwarunkowa. Musi istnieć mechanizm, który powiąże wsparcie z faktycznym postępem zmian w spółce - mówi Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.
  • Bartłomiej Babuśka, prezes ARP, mówił w studiu WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, że dziś najbardziej aktualny dla Agencji jest komponent ukraiński: trwają przygotowania do pre-URC w Rzeszowie i czerwcowej Ukraine Recovery Conference, a zainteresowanie wydarzeniem już przekroczyło oczekiwania organizatorów.
  • ARP chce odejść od prostego ratowania spółek pieniędzmi i zamiast tego znajdować dla nich trwałe miejsce w nowych łańcuchach dostaw. Przykładem takiego podejścia ma być RFK - które zdobyło już zamówienia - ma zostać stałym kooperantem Jelcza i może zostać przejęte przez PGZ.
  • - Jesteśmy szpitalem dla spółek - podkreśla Babuśka, zastrzegając jednocześnie, że pomoc dla firm takich jak JSW powinna być powiązana z realną restrukturyzacją i budową systemowych rozwiązań, a nie z bezwarunkowym dosypywaniem pieniędzy.

Odbudowa Ukrainy to dziś temat, który najmocniej zajmuje Agencję Rozwoju Przemysłu. Jak przyznaje prezes ARP Bartłomiej Babuśka, właśnie ten kierunek najszybciej może przełożyć się na konkretne inicjatywy i nowe projekty.

- W tej chwili najbardziej aktualny jest komponent ukraiński. Przygotowujemy się do konferencji pre-URC w Rzeszowie i do głównego wydarzenia, czyli Ukraine Recovery Conference pod koniec czerwca. To dziś naturalnie dominuje naszą agendę - mówi prezes ARP.

Pre-URC w Rzeszowie (25-26 czerwca) to wydarzenie poprzedzające właściwą Ukraine Recovery Conference (URC), czyli najważniejsze międzynarodowe forum poświęcone odbudowie Ukrainy. Spotkanie w Rzeszowie ma służyć rozmowom biznesu i instytucji o konkretnych projektach, zwłaszcza w obszarach bezpieczeństwa, przemysłu i współpracy gospodarczej.

Jak podkreśla Bartłomiej Babuśka, zainteresowanie wydarzeniem w Rzeszowie wyraźnie przekroczyło oczekiwania organizatorów.

- Zarejestrowało się już ponad tysiąc osób, a podczas wydarzenia zaprezentują się dziesiątki firm z branży obronnej i dual use. Spodziewam się również nowych inicjatyw we współpracy z ARP właśnie w tych obszarach - zapowiada Babuśka.

Konferencja w Rzeszowie ma być dla Agencji czymś więcej niż tylko miejscem rozmów o odbudowie Ukrainy. ARP liczy, że wydarzenie stanie się punktem wyjścia do kolejnych przedsięwzięć biznesowych i przemysłowych.

ARP chce być czymś więcej niż tylko szpitalem dla spółek

Równolegle Agencja porządkuje własny portfel, który od lat pozostaje jednym z najbardziej zróżnicowanych wśród państwowych aktywów. Są w nim zarówno firmy przemysłowe, jak i podmioty z zupełnie innych sektorów.

Babuśka przekonuje jednak, że ta różnorodność nie jest problemem, lecz częścią tożsamości instytucji.

- To nie jest rozproszenie, tylko specyfika ARP. Przez lata agencja budowała kompetencje do zarządzania bardzo różnymi aktywami i dziś to jest element jej DNA - mówi.

Jak dodaje, ARP pozostaje instytucją misyjną, która ma restrukturyzować firmy dotknięte kryzysem, błędami zarządczymi albo zmianami koniunktury.

Do ARP trafiają spółki, które nie poradziły sobie na rynku. Naszym zadaniem jest nie tylko je ratować, ale znaleźć dla nich realny model funkcjonowania. Można powiedzieć, że jesteśmy szpitalem dla spółek, ale takim, który ma prowadzić do odzyskania zdolności do samodzielnego działania - podkreśla prezes.

W jego ocenie najważniejsze jest dziś odejście od prostego modelu dosypywania pieniędzy do firm z problemami, bez zmiany struktury ich działania.

- Jestem przeciwny zasypywaniu problemów pieniędzmi. To przez lata było jedną z największych patologii: odkładano kryzys o rok czy dwa, ale nie usuwano jego przyczyn. Taka polityka nie rozwiązuje problemów, tylko je pogłębia - ocenia Babuśka.

Zamiast tego ARP chce szukać dla spółek miejsca w nowych łańcuchach dostaw i budować między nimi synergie, także we współpracy z innymi aktywami nadzorowanymi przez państwo.

RFK przykładem przemysłowego wskrzeszenia. Na horyzoncie przejęcie przez PGZ

Jednym z najważniejszych przykładów takiego podejścia ma być RFK, czyli spółka budowana na bazie majątku po Rafako. Prezes ARP nie ukrywa, że w tym przypadku nie chodzi już o zwykłą restrukturyzację, ale o odbudowę kompetencji przemysłowych niemal od podstaw.

- RFK jest przykładem nie tyle uzdrawiania, ile wręcz wskrzeszania. To nowy podmiot, zbudowany na masie upadłościowej, który dzięki zaangażowaniu ARP zdobył już zamówienia o wartości przekraczającej 10 mln zł - mówi Babuśka.

Obecnie w spółce pracuje niespełna 100 osób, ale według prezesa perspektywy wzrostu są wyraźne. Celem jest trwałe wejście do łańcucha dostaw dla przemysłu obronnego.

Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której RFK będzie stałym kooperantem Jelcza - zapowiada.

Na tym ambicje się nie kończą. Bardzo możliwy jest także kolejny krok właścicielski.

- Prowadzone są intensywne rozmowy i w najbliższych tygodniach można spodziewać się decyzji. Niewykluczone, że RFK przejmie Polska Grupa Zbrojeniowa - mówi prezes ARP.

Trwają prace nad systemowymi rozwiązaniami dla JSW

Drugim dużym testem dla nowego podejścia agencji jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Tu również ARP chce unikać prostego scenariusza polegającego wyłącznie na dostarczeniu finansowania.

- W przypadku JSW potrzebne jest rozwiązanie systemowe, a nie doraźne. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jak tę spółkę wpisać w szerszy model gospodarczy i przemysłowy - zaznacza Babuśka.

W jego ocenie takim kierunkiem może być budowa zamkniętego, krajowego łańcucha dostaw stali dla przemysłu zbrojeniowego. Sytuacja geopolityczna i skala planowanych zamówień dla sektora obronnego sprawiają, że takie myślenie staje się coraz bardziej realne.

- Jeżeli czekamy na wielomiliardowe zamówienia dla przemysłu obronnego, powinniśmy mieć suwerenny łańcuch dostaw stali. W tym układzie JSW jest naturalnym partnerem jako producent węgla koksującego - mówi prezes ARP.

Jak ujawnia, w agencji trwają już prace nad biznesplanem projektu, który mógłby stać się podstawą takiego rozwiązania.

Pracujemy nad koncepcją przedsięwzięcia, które w pierwszej fazie ma stworzyć model łańcucha dostaw stali dla przemysłu zbrojeniowego. Chcemy przedstawić to jako systemowe rozwiązanie dla JSW - podkreśla.

Zastrzega przy tym wyraźnie, że ewentualne wsparcie dla spółki musiałoby być uzależnione od realnych efektów restrukturyzacji.

- Pomoc nie może być bezwarunkowa. Musi istnieć mechanizm, który powiąże wsparcie z faktycznym postępem zmian w spółce - zaznacza.

Prezes ARP nie przesądza, że właśnie ten wariant okaże się ostateczny, ale daje do zrozumienia, że to dziś najbardziej racjonalny scenariusz.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.