Będzie więcej pieniędzy na drogi i kolej. Tak je podzielimy

Adrian Ołdak • 2026-02-13 17:00
Komitet Sterujący Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności zaakceptował już podział środków. Bank Gospodarstwa Krajowego obecnie pracuje nad strategią inwestycyjną. Nabory powinny ruszyć w połowie roku. Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko w rozmowie z WNP mówi, na jakie jeszcze unijne środki może liczyć polska infrastruktura.
Jeśli chodzi o infrastrukturę, dofinansowanie z FBiO otrzymają inwestycje w drogi i linie kolejowe. W przypadku kolei nie ma praktycznie żadnych ograniczeń, w przypadku dróg, muszą być one samorządowe, a ich dofinansowane odcinki muszą mieć szeroko rozumiane znaczenie strategiczne.
  • 6 mld zł Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności będzie można wydać na infrastrukturę podwójnego zastosowania. W przypadku kolei nie ma praktycznie żadnych ograniczeń. Jeśli chodzi o infrastrukturę drogową, muszą to być strategiczne odcinki dróg samorządowych.
  • Innym źródłem finansowania inwestycji infrastrukturalnych mogą być unijne środki na mobilność wojskową. To szeroki pakiet inwestycyjny szacowany na 500 mld euro.
  • Polska odgrywa aktywną rolę i broni zdecentralizowanego systemu wdrażania funduszy europejskich. W perspektywie 2028-2034 nasz kraj pozostanie beneficjentem netto. Negocjacje są na rozbiegu.

Polska wydzieliła z KPO ponad 22 mld zł na wzmocnienie bezpieczeństwa i obronności kraju i zasiliła nimi Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności. Ponad 6 mld zł z tej puli trafi na infrastrukturę podwójnego zastosowania.

Na co dokładnie można wydać pieniądze z FBiO. 500 mld euro na mobilność wojskową

- Mowa o takiej infrastrukturze, która będzie służyć w czasie pokoju, a w razie potrzeby umożliwi również przemieszczanie wojsk. To przede wszystkim drogi i linie kolejowe. W przypadku kolei nie mamy praktycznie żadnych ograniczeń. Jeśli chodzi o infrastrukturę drogową, muszą to być odcinki dróg samorządowych - gminnych, powiatowych lub wojewódzkich - o długości 10-15 km, prowadzące przez/od/do obiektów o znaczeniu strategicznym. Definicja takich obiektów może być dość szeroka: mogą to być zakłady przemysłowe, ważne instytucje publiczne lub społeczne, szkoły czy urzędy - wyjaśnia Jan Szyszko, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Instytucją odpowiedzialną za procedowanie wniosków o dofinansowanie i ogłoszenie naborów będą Bank Gospodarstwa Krajowego. Komitet Sterujący Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności zaakceptował już podział środków. BGK obecnie pracuje nad strategią inwestycyjną. Gdy dokument będzie gotowy, ruszą nabory. Powinno się to stać w połowie roku.

Innym źródłem finansowania inwestycji infrastrukturalnych mogą być unijne środki na mobilność wojskową.

- Pakiet mobilności wojskowej wyznacza cel, do którego zmierzamy - interoperacyjną i mobilną wojskowo Europę. Oznacza to konieczność połączenia autostrad, dostosowania linii kolejowych, dróg wodnych i innych elementów infrastruktury. To szeroki pakiet inwestycyjny szacowany na 500 mld euro - mówi Jan Szyszko, dodając, że w nowym budżecie unijnym środków na mobilność wojskową w ramach instrumentu CEF, czyli Łącząc Europę, ma być dziesięciokrotnie więcej niż w bieżącym. Wiceminister liczy, że około 10 mld zł z tej puli trafi do Polski. Z kolei 80-90 mld euro może pochodzić z funduszu przeznaczonego na politykę spójności, niezależnie od tego, jak będzie się on ostatecznie nazywał.

Polska broni zdecentralizowanego systemu wdrażania funduszy europejskich

Negocjacje są na rozbiegu. Do połowy roku powinniśmy wiedzieć więcej o budżecie UE na lata 2028-34.

- Polska odgrywa aktywną rolę i broni zdecentralizowanego systemu wdrażania funduszy europejskich. Uważamy, że decyzje inwestycyjne powinny zapadać bliżej miejsca realizacji projektów - w samorządach i państwach członkowskich - a mniej w Brukseli - podkreśla wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Już widać pierwsze efekty tych działań. Początkowo Komisja Europejska chciała większej centralizacji i wykluczenia regionów z zarządzania unijnymi funduszami. Dziś mówi się o krajowych i regionalnych planach partnerstwa. Polski rząd będzie zabiegać o dalsze wzmocnienie pozycji regionów w nowych regulacjach budżetowych.

Od kilku lat pojawiają się obawy, że w kolejnych budżetach UE środków na infrastrukturę dla Polski będzie mniej. Jednak w perspektywie 2028-2034 Polska pozostanie beneficjentem netto. Nadal więcej środków będziemy otrzymywać niż wpłacać do budżetu UE.

- Musimy być jednak coraz bardziej konkurencyjni w pozyskiwaniu funduszy ogólnodostępnych, o które rywalizują wszystkie państwa członkowskie. W pierwszych latach członkostwa mieliśmy zagwarantowane wysokie środki bezpośrednie, ponieważ byliśmy biedni, znajdowaliśmy się poniżej średniej unijnej. Polska staje się krajem coraz bogatszym, dlatego środki „poza pulą”, są w naszym przypadku coraz mniejsze - podsumowuje Jan Szyszko.