"Branża zbrojeniowa jest nośnikiem innowacji". W Polsce mamy jednak zasadniczy problem

Elżbieta Rutkowska • 2026-02-25 11:36
Wydatki na badania i rozwój w sferze obronności są szansą podniesienia innowacyjność polskiej gospodarki. Doktor Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz, w rozmowie z WNP zaznaczył, że wydatki na B+R na potrzeby branży zbrojeniowej przekładają się na wzrost wydatków na B+R w sektorze cywilnym.
Wydatki na badania i rozwój w obronności są wielką szansą na to, aby podnieść innowacyjność krajowej gospodarki – mówi doktor Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.
  • Wydatki na badania i rozwój w obronności są dla Polski wielką szansą, aby podnieść innowacyjność krajowej gospodarki - uważa doktor Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz.
  • W rozmowie z WNP podkreślił, że branża zbrojeniowa jest nośnikiem innowacji, a realizowane dla niej projekty B+R mogą być transferowane do krajowego sektora przedsiębiorstw.
  • Bezpieczeństwo, obronność i przemysł zbrojeniowy znalazły się wśród tematów konferencji EEC Trends, stanowiącej prolog Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbędzie się 22-24 kwietnia w Katowicach.

Branża zbrojeniowa jest czymś, co ekonomiści nazywają nośnikiem innowacji – stwierdził doktor Hubert Cichocki, prezes Centrum Łukasiewicz, w rozmowie z WNP podczas konferencji EEC Trends, na której uczestniczył w panelu „Bezpieczeństwo, obronność, przemysł”.

Gdy nakłady armii na szeroko rozumiany postęp techniczny doprowadzą do powstania konkretnego produktu, może on w dalszej kolejności zostać przetransferowany do cywilnego życia gospodarczego. 

Jak zaznaczył Hubert Cichocki, wydatki publiczne na badania i rozwój (B+R) w armii i branży zbrojeniowej przekładają się na wzrost wydatków na B+R w sektorze cywilnym.

- Jeden z badaczy oszacował, że 10-procentowe zwiększenie nakładów na B+R w sektorze obronności i bezpieczeństwa generuje zwiększenie o 5 proc. nakładów na B+R w sektorze cywilnym – powiedział Hubert Cichocki.

Wydatki na badania i rozwój w szeroko rozumianej armii i obronności są dla Polski także wielką szansą na to, aby podnieść innowacyjność krajowej gospodarki – podkreślił prezes Centrum Łukasiewicz.

Dlaczego dotychczasowe zwiększanie wydatków na B+R było nieefektywne?

Rozmówca WNP zwrócił też uwagę, że w ostatnich latach zwiększenie wydatków na B+R nie przełożyło się na wzrost innowacyjności krajowej gospodarki.

W latach 2015-2023 wydatki na B+R wzrosły (w ujęciu realnym) z niewiele ponad 0,7 proc. PKB do prawie 1,5 proc. PKB. 

- A mimo to miary efektów tych zwiększonych nakładów pozostają na dokładnie tym samym poziomie. Jak byliśmy na szarym końcu Europejskiego Wskaźnika Innowacyjności, tak dalej jesteśmy – stwierdził Hubert Cichocki.

Każe nam się to zastanowić, w jaki sposób wydatki na B+R są realizowane, że mimo tak znaczącego zwiększenia nakładów zupełnie nie widać tego w efektach – dodał.

Dlaczego tak się dzieje? Można tu wskazać kilka hipotez.

- Jedną z nich jest to, że duża część wydatków na B+R realizowana jest daleko od sektora przedsiębiorstw – powiedział Hubert Cichocki.

Projekty realizowane przy pomocy nakładów na B+R, na przykład w sektorze publicznym, zamiast być transferowanymi do gospodarki, trafiały na półki instytucji naukowych, akademii i instytutów.

- Jeżeli spojrzymy na portfel projektów polskich organizacji badawczo-rozwojowych, to zobaczymy tam bardzo dużą liczbę projektów, które zostały zakończone na piątym czy nawet szóstym poziomie gotowości technologicznej, a które nie były dalej wdrażane do sektora przedsiębiorstw – stwierdził Hubert Cichocki.

Nakłady poniesione na B+R nie znalazły więc odzwierciedlenia w gospodarce.

Nie miały nawet szansy przyczynić się do tego, aby podnieść poziom polskiej innowacyjności. I to jest wielkie wyzwanie, które stoi przed polskimi instytucjami badawczo-rozwojowymi – podkreślił Hubert Cichocki.

Większe nakłady na B+R w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa

W Sieci Badawczej Łukasiewicz tak zmodyfikowano portfel projektów, aby znacząca część środków przeznaczonych na funkcjonowanie instytutów przypadała na projekty badawczo-rozwojowe w obszarze obronności i bezpieczeństwa

- W 2023 r. było to niewiele ponad 40 mln zł na projekty B+R w obszarze obronności w całej Sieci Badawczej Łukasiewicz. Dziś, na rok 2026, jest to blisko 400 mln zł – wskazał Hubert Cichocki.

Projekty z zakresu obronności i bezpieczeństwa stanowią prawie 70 proc. wszystkich projektów badawczo-rozwojowych realizowanych przez instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz.

W związku z tym, że branża zbrojeniowa jest historycznym nośnikiem innowacji, wierzymy, że projekty realizowane dla tej branży będą mogły być transferowane wprost do krajowego sektora przedsiębiorstw, zarówno przedsiębiorstw prywatnego przemysłu zbrojeniowego, jak i tych zrzeszonych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej – stwierdził prezes Centrum Łukasiewicz.

W ten sposób przyczynią się do tworzenia innowacyjnych produktów, które docelowo będą mogły być także eksportowane.

Suwerenność technologiczna zaczyna się od amunicji

Hubert Cichocki podkreślił też znaczenie suwerenności technologicznej w obszarze obronności i bezpieczeństwa. Wskazał tu przykład amunicji.

- Do niedawna, mimo że jest to technologia z końca XIX wieku, nie mieliśmy polskiej technologii do pozyskiwania nitrocelulozy – powiedział.

Dopiero latem ub.r. w Sieci Badawczej Łukasiewicz rozpoczęto projekt, który zaowocuje opracowaniem krajowej technologii dostarczania nitrocelulozy w oparciu o materiały z recyclingu

Równolegle wystartował też projekt zmierzający do pozyskania krajowej technologii dostarczania nitroguanidyny. Obie substancje służą do produkcji prochów wielobazowych i paliw rakietowych, które stanowią podstawę nowoczesnej amunicji.

Projekty pozwolą więc uniezależnić polski przemysł obronny od dostaw surowców i technologii z zagranicy.

- Na przykładzie amunicji, która jest podstawowym zasobem na polu walki, bardzo dobrze widać problem suwerenności technologicznej w obszarze obronności i bezpieczeństwa – podsumował Hubert Cichocki.