Ciepłownictwo toczy batalię o kluczową kwestię. Gra z rządem do jednej bramki

ICH • 2026-04-21 19:55
Ciepłownictwo  systemowe w Polsce zwykle pozostaje  w cieniu w elektroenergetyki i wydaje się, że teraz w związku z planowaną rewizją EU ETS  też tak jest. Tymczasem ciepłownictwo również ponosi koszty emisji CO2 i ma znaczenie, czym dla tego sektora, a więc ostatecznie dla jego klientów, skończy się rewizja EU ETS.  Branża ma konkretne postulaty, które wiele mówią. Plusem jest, że ciepłownicy i rząd grają tu do jednej bramki.
Udział węgla w wytwarzaniu ciepła w Polsce wg. danych URE ( Energetyka cieplna w liczbach) spadł z 81,7 proc. w 2002 roku do 57,4 proc. w 2024 roku.
  • Planowana rewizja systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 jest kluczową sprawą dla polskiego ciepłownictwa, w którym nadal króluje węgiel.
  • Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej postuluje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 r.
  • Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie chciałaby m.in., żeby  po 2030 roku kontynuowany był mechanizm  Planów Neutralności Klimatycznej.
  • Z informacji przedstawionych w Sejmie przez Pawła Różyckiego z resortu klimatu wynika, że w sprawie rewizji EU ETS rząd i ciepłownicy grają do jednej bramki. 
  • O transformacji polskiego ciepłownictwa będziemy rozmawiać podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (22-24 kwietnia, Katowice). To już ostatni moment na rejestrację na to wydarzenie.

Komisja Europejska na lipiec 2026 r. zaplanowała rewizję dyrektywy ETS, która reguluje system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS), co znaczy tyle, że KE ma wtedy przedstawić projekt nowelizacji  dyrektywy ETS.  Jego zawartość  będzie ważna także dla ciepłownictwa, bo to branża objęta ETS, co oznacza, że korzystając z paliw kopalnych, musi kupować uprawnienia do emisji CO2. 

Większość instalacji opartych na spalaniu paliw pracujących w dużych systemach miejskich uczestniczy w EU ETS

Marcin Laskowski, prezes Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej (PTEC), wskazuje, że systemem EU ETS jest objęte działanie polegające na spalaniu paliw w instalacjach o całkowitej nominalnej mocy cieplnej przekraczającej 20 MW.

Bogusław Regulski, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, wyjaśnia, że ciepłownicze instalacje węglowe objęte EU ETS muszą kupować uprawnienia do emisji CO2 na poziomie ponad 80 proc. swojej emisji CO2. Fot: Materiały prasowe / Polska Grupa Górnicza

- Oznacza to, że instalacje o mocy powyżej 20 MW pracujące na rzecz wytwarzania ciepła są zobligowane do uczestniczenia w systemie EU ETS, a instalacje poniżej tego progu są wyłączone z konieczności zakupu uprawnień do emisji CO2. W praktyce większość instalacji opartych na spalaniu paliw pracujących w dużych systemach miejskich uczestniczy w EU ETS - mówi Marcin Laskowski.

Bogusław Regulski, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, mówi, że  instalacje ciepłownicze objęte EU ETS od początku jego działania otrzymują bezpłatne uprawnienia do emisji CO2. 

Zaznacza przy tym, że kiedyś ich ilość była adekwatna do skali działalności i wynikającej z niej wielkości emisji, a obecnie  przydział opiera się na benchmarku gazowym, czyli emisyjności spalania gazu ziemnego, i "niestety nie pokrywa potrzeb w odniesieniu do całości produkcji ciepła".

- Najkrócej mówiąc, efekt jest taki, że źródła ciepła wykorzystujące do produkcji ciepła gaz otrzymują darmowe uprawnienia do emisji CO2 umożliwiające pokrycie do 30 proc. emisji, a najpopularniejsze, czyli spalające węgiel otrzymują darmowe uprawnienia do emisji CO2 umożliwiające pokrycie jedynie 15-17 proc. emisji - mówi Bogusław Regulski. 

Oznacza to, komentuje Bogusław Regulski, że ciepłownictwo oparte na paliwach kopalnych objęte systemem EU ETS musi kupować dużo uprawnień do emisji, a najwięcej instalacje węglowe, bo na poziomie ponad 80 proc. swojej emisji CO2. 

Ciepłownictwo zyskało prawo do dodatkowej puli darmowych uprawnień do emisji CO2 

Marcin Laskowski zwraca uwagę, że faktyczny poziom pokrycia potrzeb emisyjnych ciepłownictwa kształtuje się różnie w poszczególnych okresach. Wskazuje, że w latach 2021–2025 bezpłatne przydziały pokrywały 10–15 proc. rzeczywistego zapotrzebowania instalacji w zależności od technologii wytwarzania, a w latach 2026–2030 poziom ten może spaść istotnie poniżej 10 proc. 

- Zauważalna tendencja spadkowa oznacza narastające koszty dla przedsiębiorstw ciepłowniczych, a ich ograniczenie będzie wymagało zmian regulacyjnych na poziomie dyrektywy ETS - komentuje Marcin Laskowski. 

Należy dodać, na co wskazuje Bogusław Regulski, że na podstawie ostatniej nowelizacji dyrektywy ETS ciepłownictwo zyskało prawo do dodatkowej puli darmowych uprawnień do emisji CO2. Otrzymają je w latach 2026-2030 te źródła ciepła, które dostarczają ciepło do sieci ciepłowniczych.

- Warunkiem ich otrzymania jest realizacja w tym okresie inwestycji w znaczną redukcję emisyjności produkcji, które określone zostaną w sporządzonym przez operatorów takich instalacji Planie Neutralności Klimatycznej. Wartość tych inwestycji ma co najmniej stanowić równowartość tego dodatkowego przydziału, który stanie się w ten sposób ważnym elementem ich finansowania - wyjaśnia Bogusław Regulski. 

Ciepłownicy zwracają uwagę, że zgodnie z aktualnym stanem prawnym obecny system przydziału darmowych uprawnień do emisji CO2 dla źródeł ciepła ma obowiązywać do końca 2030 r. i tak samo mechanizm dodatkowego przydziału darmowych uprawnień na podstawie realizacji Planów Neutralności Klimatycznej.

PTEC proponuje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 roku i uzupełniony o rewizję metodyki benchmarków- mówi Marcin Laskowski, prezes PTEC.  Fot. Materiały prasowe / PGE Energia Ciepła PTEC proponuje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 roku i uzupełniony o rewizję metodyki benchmarków- mówi Marcin Laskowski, prezes PTEC. Fot. Materiały prasowe / PGE Energia Ciepła

Ciepłownictwo przekonuje do utrzymania bezpłatnych przydziałów uprawnień do emisji CO2 dla branży 

Marcin Laskowski podkreśla, że Komisja Europejska pracuje nad rewizją dyrektywy ETS, której przepisy będą obowiązywały od 2030, a -jak mówi - to okres przypadający na wzmożony wysiłek transformacyjny ciepłownictwa systemowego, co oznacza wysokie  wydatki na realizację inwestycji.  

Prezes PTEC mówi, że uwzględniając specyfikę polskiego ciepłownictwa systemowego, w tym wysoki udział wytwarzania ciepła z paliw kopalnych i uwzględnienie w taryfach kosztów realizacji inwestycji, organizacja proponuje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 r. i został uzupełniony o rewizję metodyki benchmarków. 

- Utrzymanie bezpłatnych przydziałów jest konieczne, aby uniknąć znaczących wzrostów kosztów ogrzewania w europejskich miastach. Ponadto prócz utrzymania „standardowego” przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji, należy utrzymać przydział dodatkowy uwarunkowany realizacją inwestycji ciepłowniczych tzw. Planów Neutralności Klimatycznej - twierdzi Marcin Laskowski.

Podkreśla, że kluczowe jest również finansowanie dekarbonizacji, które zostało zaadresowane w dyrektywie ETS za pośrednictwem Funduszu Modernizacyjnego. Komentuje, że transformacja to proces długotrwały  i  kosztowny, co znaczy, że z punktu widzenia bardzo ważne jest zapewnienie stabilnych i przewidywalnych ram wsparcia ze środków publicznych. 

- W związku z tym Fundusz Modernizacyjny powinien funkcjonować  po 2030 r., a w związku ze skalą wyzwań inwestycyjnych powinien  zostać powiększony. Kluczowe jest także, aby adekwatna część strumienia środków z Funduszu została przeznaczona na projekty dotyczące OZE w ciepłownictwie, wysokosprawnej kogeneracji oraz sieci ciepłowniczych - wylicza Marcin Laskowski. 

Ciepłownictwo chce kontynuacji mechanizmu Planów Neutralności Klimatycznych 

Bogusław Regulski mówi, że całe polskie środowisko energetyczne, nie tylko IGCP, widzi konieczność ingerencji w funkcjonowanie EU ETS w celu obniżenia poziomu cen uprawnień do emisji CO2 i ich ustabilizowania.

- Chcielibyśmy, żeby taki mechanizm został wypracowany w ramach rewizji EU ETS. Postulujemy też, co jest już sprawą właściwą dla ciepłownictwa, żeby w ramach rewizji EU ETS doszło do zwiększenia puli darmowych uprawnień do emisji CO2 sektora ciepłowniczego po 2030 r., a co najmniej nie zmniejszania jej - mówi Bogusław Regulski. 

Dodaje, że ciepłownictwo chciałoby też,  żeby po 2030 r. kontynuowany był co najmniej na obecnych zasadach, a najlepiej na korzystniejszych, mechanizm umożliwiający uzyskiwanie darmowych uprawnień do emisji CO2 na inwestycje w ciepłownictwie, w ramach Planów Neutralności Klimatycznej. 

Polscy ciepłownicy ramach konsultacji publicznych z 2025 r. dotyczących zmian w EU ETS zwracali też uwagę, że systemy ciepłownicze o mocy poniżej 20 MWt mierzą się z dużą niepewnością regulacyjną co do ich przyszłości. 

IGCP komentowała, że chociaż teoretycznie mają one zostać włączone do ETS 2 od 2027 lub 2028 r., to w świetle zapowiedzi KE dotyczącej ewentualnego obniżenia progu mocy dla instalacji stacjonarnych w ETS 1 nie jest wykluczone, że od 2031 r. zostaną one przeniesione do ETS 1.

- Uważamy, że ten mechanizm powinien również funkcjonować po 2030 roku - powiedział Paweł Różycki, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, o Planach Neutralności Klimatycznej. Fot. Materiały prasowe / PGE

Izba stwierdziła, że taka decyzja spowodowałaby nadmierne obciążenie administracyjne i finansowe dla małych systemów ciepłowniczych i wskazała, że instalacje o mocy poniżej 20 MWt nie powinny być włączone do systemu ETS 1, bo mniejsze elektrociepłownie mogą nie być w stanie ponieść kosztów uprawnień do emisji.

Ciepłownicy i rząd w sprawie rewizji EU ETS grają do jednej bramki 

Istotne jest, że oczekiwania ciepłowników są zbieżne z postulatami władz polskich dotyczących rewizji dyrektywy ETS. Ciepłownicy i rząd grają tu do jednej bramki. 

Paweł Różycki, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Powietrza i Negocjacji Klimatycznych w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, podczas posiedzenia sejmowej podkomisji stałej do spraw wdrażania Europejskiego Zielonego Ładu, przedstawił  oczekiwania Polski dotyczące rewizji EU ETS.

Wskazał, że na liście jest m.in. zmniejszenie liniowego wskaźnika redukcji (Linear Reduction Factor LFR) określającego liczbę uprawnień, o jaką jest corocznie pomniejszana całkowita pula uprawnień ETS, ale też poruszył sprawy wprost dotyczące ciepłownictwa systemowego. 

Paweł Różycki zwracając uwagę, że obecnie dyrektywa ETS  pozwala na  zwiększenie  przydziału darmowych uprawnienia dla ciepłownictwa w efekcie realizacji Planów Neutralności Klimatycznej, dał do zrozumienia, że władze są za utrzymaniem tego mechanizmu na dłużej.  

- Uważamy, że ten mechanizm  powinien również funkcjonować po 2030 r., gdyż wydaje nam się, że to jest po prostu mechanizm, który pozwala na zwiększenie inwestycji w sektorze ciepłownictwa - komentował Paweł Różycki.

Paweł Różycki zwrócił także uwagę na znaczenie unijnego Funduszu Modernizacyjnego, o którym wcześniej mówił Marcin Laskowski,  finansowanego ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2. 

- Uważamy, że ten mechanizm sprawdza się w praktyce. Jest to lepsze rozwiązanie niż chociażby Fundusz Innowacyjny, więc powinien zostać przedłużony,  a wręcz wzmocniony - wskazał Paweł Różycki. 

Wyniki rewizji EU ETS są dla ciepłownictwa jako branży tym ważniejsze, że - jak zwrócił uwagę Marcin Laskowski - udział paliw kopalnych w wytwarzaniu ciepła jest nadal wysoki. 

Kiedy Urząd Regulacji Energetyki w 2002 r. zaczął analizy sektora ciepłowniczego ("Energetyka cieplna w liczbach"), wówczas w polskiej strukturze paliwowej wytwarzaniu ciepła dominował węgiel z udziałem 81,7 proc. (węgiel kamienny i brunatny łącznie). Wskaźnik ten w 2024 r. wyniósł  57,4 proc., czyli obniżył się o 24,3 pkt proc. przez ponad 20 lat. 

Z raportów URE wynika ponadto, że od 2002 r. do 2024 r. spadkowi udziału węgla w produkcji ciepła towarzyszył wzrost  wykorzystania gazu w tym okresie z 3,7 proc. do 15,2 proc. i OZE, których udział w produkcji ciepła wzrósł z 2,9 proc. do 14,7 proc.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.