Cyfryzacja jest jak ropa. "Za chwilę zostaniemy bez rurociągu"

Elżbieta Rutkowska • 2026-02-10 19:00
Dyskutując o suwerenności cyfrowej na konferencji EEC Trends w Warszawie, eksperci zwracali uwagę, że nie można jej budować kosztem jakości. Przedstawiciele biznesu podkreślali, że z rozwiązań globalnych graczy należy korzystać na własnych zasadach. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przypominał zaś, że suwerenność cyfrowa jest synonimem bezpieczeństwa.
Na konferencji EEC Trends w Warszawie eksperci zwracali m.in. uwagę, że nie można jej budować kosztem jakości
  • Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla, że dla suwerenności cyfrowej podstawowe znaczenie ma ustawa, która czeka na podpis prezydenta. - Ci, co nie chcą tej ustawy, dopuszczają się cyfrowej zdrady stanu – powiedział na konferencji EEC Trends.
  • Przedstawiciele biznesu zwracali uwagę, że do suwerenności cyfrowej nie można dążyć kosztem jakości oraz że nie oznacza ona odcięcia się od rozwiązań globalnych graczy, z których jednak należy korzystać na własnych zasadach.
  • W dyskusji wskazywano też na konieczność zapewnienia uczciwych warunków konkurencji krajowym podmiotom w ich relacjach z big techami.
  • Konferencja EEC Trends odbyła się 9 lutego w Warszawie pod hasłem „Polska i Europa - czas na nowy porządek” i była wstępem do kwietniowego Europejskiego Kongresu Gospodarczego

Podczas sesji „Cyfrowi, suwerenni, bezpieczni” wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stwierdził, że suwerenność cyfrowa jest synonimem bezpieczeństwa.

- Bez suwerenności nie ma bezpiecznego państwa i nie ma suwerenności, jeżeli nie myślimy o bezpieczeństwie – podkreślił. Dodał, że suwerenność cyfrowa ma dwa aspekty: pierwszym jest łańcuch dostaw, drugim mocny sektor technologiczny.

Prowadząca sesję dziennikarka WNP Nikola Bochyńska pytała m.in. o nowelizację ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), która czeka na podpis prezydenta. 

Wicepremier Gawkowski zaznaczył, że jest to ustawa o suwerenności w cyberbezpieczeństwie. 

Mocne słowa wicepremiera o cyfrowej zdradzie stanu

Nowelizacja KSC budzi ogromne kontrowersje, bo w grę wchodzą interesy producentów sprzętu ICT z różnych krajów oraz polskich firm korzystających z tego sprzętu. Prace nad tą ustawą trwały ponad sześć lat. W poprzedniej kadencji rząd wycofał projekt z Sejmu po fali krytyki.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski Fot. Michał Oleksy / PTWP Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski Fot. Michał Oleksy / PTWP

We wtorek 10 lutego w Sejmie na zamkniętym posiedzeniu Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii przedstawiono informację Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na temat działań lobbingowych wokół nowelizacji KSC (a także w kwestii samochodów elektrycznych). O lobbingu hamującym prace nad przepisami o cyberbezpieczeństwie opowiadał w rozmowie z WNP Marcin Wysocki, wicedyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Cyfryzacji.

- Ci, co nie chcą tej ustawy, dopuszczają się cyfrowej zdrady stanu. Trzeba to nazwać po imieniu – powiedział Krzysztof Gawkowski. - Wojna hybrydowa w Polsce trwa codziennie. To są setki ataków, również na infrastrukturę krytyczną – argumentował. 

Jak informowaliśmy w poniedziałek, wicepremier Gawkowski zapowiedział też na ten rok rekordowe wydatki na cyberbezpieczeństwo.

Wiceminister cyfryzacji: wszystkiego nie zrobimy sami

Podczas dyskusji panelowej eksperci mówili o praktycznych aspektach suwerenności technologicznej.

Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski zastrzegł, że suwerenność nie może oznaczać izolacjonizmu, ponieważ potrzebna jest współpraca międzynarodowa.

- Ja osobiście i my jako resort jesteśmy za zdrową suwerennością, nie takim radykalnym mitem, że wszystko zrobimy sami – stwierdził wiceminister Olszewski.

- Wszystkiego nie zrobimy sami, bowiem musimy mieć też sojuszników i musimy wprowadzać narzędzia, które dają nam bezpieczeństwo – zaznaczył. 

Dodał, że nie chciałby, aby suwerenność zmieniła się w dogmat, że wszystko musi być polskie. Chodzi o to, aby korzystać z dobrych rozwiązań.

Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski Fot. Michał Oleksy / PTWP Wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski Fot. Michał Oleksy / PTWP

- Moim marzeniem byłoby, żebyśmy sami mieli wielkich gigantów, ale do tego trzeba wspólnej pracy, a przede wszystkim trzeba być bardzo odpornym na bardzo silny lobbying, który w obszarze tak szybko rosnącego rynku usług cyfrowych jest niezwykle aktywny – podkreślił Paweł Olszewski.

Budowanie cyfrowej suwerenności jest odpowiedzialnością państwa i biznesu

Radosław Nielek, dyrektor NASK - Państwowego Instytutu Badawczego, zwrócił uwagę, że od państwa można oczekiwać wsparcia, zachęt i dobrych przykładów. - Natomiast żadne państwo nie zrobi biznesu za przedsiębiorców i żadne państwo za przedsiębiorców nie stworzy nowych produktów – stwierdził.

- Odpowiedzialność za budowanie cyfrowej suwerenności na poziomie polityki jest odpowiedzialnością państwa, ale na poziomie poszczególnych produktów jest odpowiedzialnością każdego z nas – podkreślił Radosław Nielek.

Jak mówił, im więcej jest krajowych produktów, tym jesteśmy bezpieczniejsi, ponieważ mamy kontrolę nad tymi rozwiązaniami, a ponadto budujemy wartość, którą możemy eksportować.

Zaznaczył, że suwerenność cyfrowa nie może się jednak odbywać kosztem jakości. - Nikt z nas nie zdecyduje się na zamianę bardzo dobrych rozwiązań na przeciętne tylko dlatego, że są krajowe lub są suwerenne – dowodził Radosław Nielek.

Radosław Nielek, dyrektor NASK - Państwowego Instytutu Badawczego Fot. Michał Oleksy / PTWP Radosław Nielek, dyrektor NASK - Państwowego Instytutu Badawczego Fot. Michał Oleksy / PTWP

Wskazał, że na taką zamianę można sobie pozwolić np. w niejawnej części systemu, gdzie pochodzenie oprogramowania jest wyjątkowo  ważne. - Ale w generalnym biznesie nikt sobie na to nie pozwoli. Te rozwiązania, które będziemy dostarczać w ramach cyfrowej suwerenności, muszą być po prostu dobrej jakości – zaznaczył.

Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Technology w Polsce i członek zarządu Accenture, podniósł wątek kosztów uniezależniania się od globalnych gigantów technologicznych.

- Za suwerenność należy zapłacić. A w związku z tym pojawia się wyzwanie: co musimy chronić w ten sposób? Za co jesteśmy gotowi zapłacić? – pytał Jacek Borek.

Stwierdził, że takiej ochrony wymaga jedna trzecia lub jedna czwarta procesów.

Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Technology w Polsce i członek zarządu Accenture Fot. Michał Oleksy / PTWP Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Technology w Polsce i członek zarządu Accenture Fot. Michał Oleksy / PTWP

- Ogromna większość wcale tego typu rozwiązań nie wymaga. Można spokojnie stosować chmury publiczne, korzystać z rozwiązań, które są utrzymywane gdzie indziej. Chodzi o to, żeby mądrze wybrać – mówił Jacek Borek. - Musimy dbać nie tylko o bezpieczeństwo, ale też o produktywność, o efektywność naszych biznesów – uzasadnił.

Suwerenność nie wyklucza współpracy z big techami, ale local content wymaga wsparcia

Jak mówiła Beata Mycer, dyrektorka wykonawcza ds. IT i cyfryzacji w firmie Tauron Polska Energia, suwerenność cyfrowa nie wyklucza współpracy z big techami.

- Ale współpracujemy na naszych zasadach. Selektywnie wybieramy te elementy naszych procesów, gdzie ma to największy sens i uzasadnienie biznesowe – zastrzegła. 

Dodała, że dla Taurona suwerenność nie jest wyborem, lecz koniecznością. - Jesteśmy elementem infrastruktury krytycznej. Bezpieczeństwo działalności naszej organizacji jest kluczowe dla sześciu milionów klientów, którym dostarczamy prąd – podkreśliła Beata Mycer.

Beata Mycer, dyrektorka wykonawcza ds. IT i cyfryzacji w firmie Tauron Polska Energia Fot. Michał Oleksy / PTWP Beata Mycer, dyrektorka wykonawcza ds. IT i cyfryzacji w firmie Tauron Polska Energia Fot. Michał Oleksy / PTWP

Jak wyliczała, zapewnienie bezpieczeństwa obejmuje:

  • unikanie krytycznej zależności od pojedynczych dostawców (vendor lock),
  • zachowanie kontroli nad przetwarzanymi danymi,
  • autonomię kompetencyjną.

Unikanie uzależnienia od big techów jest o tyle trudne, że - jak wskazała Magdalena Gaj, prezeska Exatela - krajowe rozwiązania technologiczne są drogie w porównaniu do produktów i usług globalnych gigantów. - To dlatego że nasze rozwiązania nie są tak popularne, jak rozwiązania big techów – wyjaśniła Magdalena Gaj.

Tworzy się więc błędne koło.

- Musi się coś zmienić. Żebyśmy mogli mówić, że nastąpiła realna zmiana, musi się zmienić chociażby ustawa o zamówieniach publicznych – podkreśliła Magdalena Gaj.

Magdalena Gaj, prezeska Exatela Fot. Michał Oleksy / PTWP Magdalena Gaj, prezeska Exatela Fot. Michał Oleksy / PTWP

Dodała, że popularne ostatnio hasło „local content” musi się przełożyć na konkretne działania. W telekomunikacji istotne jest jej zdaniem, by sieci były budowane i zarządzane przez polskich operatorów, aby miały polskie oprogramowanie i aby nasze dane były przechowywane lokalnie. 

- To gwarantuje nam bezpieczeństwo i siłę gospodarczą – stwierdziła Magdalena Gaj.

Faworyzowanie big techów i deficyt cyfrowy zagraża bezpieczeństwu gospodarki

Zgadzając się z opinią, że nie można wszystkiego wyprodukować w Polsce, Wojciech Darłowski, członek zarządu Beyond.pl, zastrzegł jednak, że konieczny jest scenariusz wyjścia – na wypadek gdyby big tech odmówił współpracy lub nagle zmienił jej zasady. 

Wojciech Darłowski, członek zarządu Beyond.pl Fot. Michał Oleksy / PTWP Wojciech Darłowski, członek zarządu Beyond.pl Fot. Michał Oleksy / PTWP

- Jeżeli jesteśmy w stu procentach od niego zależni, to musimy się podporządkowywać – ostrzegał Wojciech Darłowski.

O takim ryzyku mówił też niedawno WNP Wojciech Stramski, prezes Beyond.pl, podkreślając konieczność budowy i ochrony suwerenności cyfrowej.

Wojciech Darłowski przywołał ponadto raport Fundacji Instrat wskazujący, że 99 proc. zamówień publicznych na oprogramowanie biurowe wykluczało producentów innych niż Microsoft

- Jesteśmy w tej chwili bardzo zależni od tej technologii. To są grube miliardy, które płyną za ocean i to są grube siły nacisku – mówił Wojciech Darłowski.

Z kolei Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji i przewodniczący sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, przywołał dane o ogromnej przewadze polskiego importu na eksportem w dziedzinie technologii.

Według raportu Centrum Łukasiewicz „Cyfrowy bilans Polski” nasz deficyt w handlu produktami cyfrowymi w 2024 roku wyniósł 45 mld zł, a do 2030 roku sięgnie 160 mld zł. To oznacza, że przewyższy sumę importu wszystkich paliw kopalnych (węgla, gazu i ropy).

Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji i przewodniczący sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii Fot. Michał Oleksy / PTWP Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji i przewodniczący sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii Fot. Michał Oleksy / PTWP

Bartłomiej Pejo zaznaczył, że zmiana tej sytuacji jest kwestią bezpieczeństwa gospodarczego Polski. - Trzeba traktować technologię, cyfryzację, niemalże jak ropę. Za chwilę zostaniemy bez rurociągu, bez przepływu, bo zaniedbamy właśnie tą kwestię technologiczną w Polsce – alarmował.

- Nie chodzi o to, żeby nacjonalizować technologię, cyfryzację, żeby zajmowały się tym spółki Skarbu Państwa. Wręcz przeciwnie. Powinien zajmować się tym sektor prywatny, współpracując bezpiecznie z państwem – podkreślił poseł Pejo.

Zadaniem dla państwa jest zapewnienie warunków uczciwej konkurencji z big techami

Mówiąc o roli państwa w budowaniu suwerenności cyfrowej, Adam Sawicki, group senior vice president digital w TVN Warner Bros. Discovery, wskazał na szczególną sytuację krajowych mediów w relacji z globalnymi big techami. Jego zdaniem państwo powinno stworzyć tu pole do uczciwej konkurencji. 

Big techy wykorzystują na swoich platformach publikacje prasowe polskich wydawców, zwiększając w ten sposób ruch, co z kolei przekłada się na ich przychody reklamowe. Tak działa np. Google. Podstawę domagania się od platform wynagrodzenia za takie wykorzystywanie publikacji prasowych dała wydawcom nowelizacja prawa autorskiego.

Adam Sawicki, group senior vice president digital w TVN Warner Bros. Discovery Fot. Michał Oleksy / PTWP Adam Sawicki, group senior vice president digital w TVN Warner Bros. Discovery Fot. Michał Oleksy / PTWP

Jak powiedział Adam Sawicki, ważne jest stworzenie prawdziwej równowagi między big techami a krajowymi mediami, tak, aby dać szansę polskim dziennikarzom.

Dodał, że w szczególnie trudnej sytuacji wobec big techów są media lokalne.

- Lokalni dziennikarze nie mają szans przetrwać, nie mają szans być sfinansowani i rozwijać się w taki sposób, aby móc dostarczać społeczeństwu rzetelną informację, rzetelną rozrywkę, i to wszystko, co dziś ważne w społeczeństwie obywatelskim – podkreślił Adam Sawicki.

Obejrzyj retransmisję panelu „Cyfrowi, suwerenni, bezpieczni”: