Czas na cargo. Polska chce być głównym portem tej części Europy

JD • 2026-04-23 17:12
Mamy dobre położenie i chcielibyśmy być głównym portem cargo dla tej części Europy - wskazywano podczas sesji zatytułowanej "Cargo lotnicze", która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
W Polsce cargo lotnicze „robione” jest w praktyce tylko na kilku lotniskach
  • Rynek cargo w Polsce będzie się rozwijał.
  • Potrzebujemy jednak roztropnej polityki w tym zakresie.
  • - Trzeba konkurować systemowo, w tym elastycznością regulacyjną - wskazał podczas sesji "Cargo lotnicze", która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Artur Tomasik, prezes zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego.

- Czasy się zmieniają, a my cały czas rozmawiamy o cargo - zaznaczył podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Radosław Żuk, wiceprezes Welcome Airport Services. - Prawda jest taka, że przez czternaście lat zmieniła się bardzo infrastruktura terminalowa. Są trzy lotniska w Polsce, które realnie mogą obsługiwać cargo - Katowice, Rzeszów i Warszawa. Powstała spora infrastruktura terminalowa. Dysponujemy terminalami w Gdańsku, w Szczecinie. Infrastrukturalnie mamy możliwości. Z naszego punktu widzenia z ograniczeń poza administracyjnych są ograniczenia związane z ruchem przewoźników – wskazywał Radosław Żuk.

Olga Palec-Furga, Chief Operating Officer w firmie 4RCargo, podkreślała, że nasze wsparcie powinno polegać na zwiększeniu siatki połączeń dostępnej dla przewozu cargo.

- Duże firmy spedytorskie mają centra decyzyjne poza Polską i podejmują decyzje, skąd cargo rozpocznie swoją podróż - wskazywała. - Jeżeli zwiększymy connectivity - liberalizując prawo i liberalizując umowy bilateralne, które ograniczają siatki połączeń - to wówczas polscy nadawcy mieliby więcej możliwości, aby wysyłać cargo z Polski. Potrzebna jest mądra polityka. Jest również bardzo istotny aspekt - struktura eksportu i struktura produkcji w Polsce. Ważne, żebyśmy mieli co wysyłać. Samolotami latają głównie przesyłki o wysokiej wartości - zaznaczała Olga Palec-Furga.

Artur Tomasik, prezes zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, zwrócił uwagę, że infrastrukturę budują wszyscy.

- Trzeba konkurować systemowo, w tym elastycznością regulacyjną - podkreślał Artur Tomasik.

Marcin Danił, członek zarządu ds. finansowo-handlowych w spółce Polskie Porty Lotnicze, wskazywał, że mamy dobre położenie i chcielibyśmy być głównym portem cargo dla tej części Europy. Przyznał również, że umowy bilateralne mocno nas ograniczają.

- Mamy dużo do zrobienia. Aby cargo było rentowne, to „musi całe przylecieć i całe wylecieć”. I musi być bardzo szybko obsłużone. W ruchu pasażerskim zdaliśmy egzamin. Teraz czas na cargo - zaznaczył Marcin Danił.

Szanowny Użytkowniku!

Oglądasz archiwalną wersję strony Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Co możesz zrobić:

Przejdź do strony bieżącej edycji lub Kontynuuj przeglądanie