Dodatkowa waloryzacja nie pokryje całości strat firm budowlanych. Uspokaja jednak sytuację

Michał Wroński • 2026-04-30 18:00
Wedle Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa dodatkowa waloryzacja kontraktów drogowych, które podpisano przed wybuchem wojny na Ukrainie, może kosztować 1,5 mld zł. To i tak dwa razy mniej, niż mogłyby wynieść roszczenia firm wykonawczych, gdyby do waloryzacji nie doszło. - To rozwiązanie nie umożliwia pokrycia wszystkich ewentualnych strat firmom, ale jest wystarczająco atrakcyjnym, żeby nie było ryzyka kontynuowania procesów sądowych – ocenia Jan Styliński, prezes PZPB.
PZPB szacowała skutki finansowe dodatkowej waloryzacji kontraktów drogowych sprzed wybuchu wojny na Ukrainie na kwotę 1,3–1,5 mld zł
  • Traktujemy to jako wspólny sukces. Nie tylko nasz, ale także inwestora państwowego, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Bowiem dobre finansowanie zapewnia i rozwój firm, ale przede wszystkim zapewnia płynne dokończenie inwestycji – tak Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa ocenia zapowiedź dodatkowej waloryzacji kontraktów drogowych.
  • PZPB szacowała skutki finansowe waloryzacji na 1,3–1,5 mld zł, szacunki GDDKiA były nieco wyższe wskazując na kwotę nawet 2 mld zł. To jednak wyraźnie mniej, niż mogłaby wynieść potencjalna wysokość roszczeń, gdyby firmy budowlane zdecydowały się pozwy sądowe.
  • Jeśli pozostaniemy na etapie dyskusji bardziej publicystycznej niż realnej prawnej i praktycznej, to nie wcielimy local content oraz idei budowy trwałej wartości w Polsce w dłuższej perspektywie – mówi prezes PZPB, odnosząc się do przedstawionych przez rząd założeń local contentu i kryteriów mających określać "poziom krajowości" firm.
  • Z Janem Stylińskim rozmawialiśmy przy okazji XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Branża i GDDKiA różnie szacują koszty dodatkowej waloryzacji. Każdy scenariusz tańszy niż sądowe pozwy

Trzy dni po tym, jak Polski Związek Pracodawców Budownictwa razem z Ogólnopolską Izbą Gospodarczą Drogownictwa ostrzegły polski rząd przed możliwymi skutkami braku dodatkowej waloryzacji kontraktów drogowych zawartych jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie -szacując możliwą wysokość roszczeń ze strony wykonawców na kwotę 3 mld zł - Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało, że do takiej waloryzacji dojdzie. Wcześniej przez wiele miesięcy sprawa „buksowała” w miejscu.

- Traktujemy to jako wspólny sukces. Nie tylko nasz, ale także inwestora państwowego, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Bowiem dobre finansowanie zapewnia i rozwój firm, ale przede wszystkim zapewnia płynne dokończenie inwestycji - skomentował w rozmowie z WNP podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Jan Styliński, prezes PZPB.

Ocenił, że zaproponowana przez resort infrastruktury dodatkowa waloryzacja kontraktów jest rozwiązaniem pośrednim. - Ono nie umożliwia pokrycia wszystkich ewentualnych strat firmom, ale z perspektywy całego rynku budowlanego jest rozwiązaniem wystarczająco atrakcyjnym, żeby nie było ryzyka kontynuowania procesów sądowych, które nie są ani jednej, ani drugiej stronie potrzebne - stwierdził Styliński.

Jak podał prezes PZPB, w toku wcześniejszych rozmów z GDDKiA i resortem infrastruktury organizacja ta szacowała skutki finansowe waloryzacji na 1,3–1,5 mld zł, czyli dwa razy mniej niż potencjalna wysokość roszczeń, gdyby firmy zdecydowały się na walkę w sądzie. Szacunki GDDKiA były nieco wyższe, wskazując na kwotę nawet 2 mld zł.

Założenia local contentu i kryteria krajowości to pierwszy krok, ale trzeba wykonać kolejne

W trakcie rozmowy w studio WNP prezes Styliński odniósł się także do przedstawionych z początkiem kwietnia założeń local contentu i kryteriów mających określać "poziom krajowości" firm działających na polskim rynku. Kwestie te wywoływały przez ostatnie miesięcy gorące emocje w branży budowlanej.

- To jest istotny, ale pierwszy krok w naszej drodze do wspierania firm, które są w sposób trwały i konsekwentny związane z rynkiem. Ten pierwszy krok jest istotny, bo kreuje pewną świadomość istotności zagadnienia, ale jeśli pozostaniemy na etapie dyskusji bardziej publicystycznej niż realnej, prawnej i praktycznej, to nie wcielimy local content oraz idei budowy trwałej wartości w Polsce w dłuższej perspektywie - stwierdził prezes PZPB.

- Głęboko wierzę, że uda nam się przejść od etapu programowego podejścia, ale żeby tak się stało, to musimy rozmawiać o finansowaniu firm, o płynności finansowej, o wspieraniu podmiotów, które już tutaj potencjał gospodarczy posiadają - dodał.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.