Dosyć, żeby przetrwać, ale za mało, żeby się rozwijać. Ciepłownictwo w centrum uwagi na EEC

ICH • 2026-04-18 12:00
Ciepłownictwo systemowe w Polsce z wielkim trudem przechodzi przez dekarbonizację. Postępy robi, ale królem w tej branży podobnie jak w elektroenergetyce nadal jest węgiel obciążony kosztami emisji. Na rynku energii elektrycznej  scentralizowanemu zaopatrzeniu w energię wyrosła rozproszona konkurencja. Eksperci wskazują, że pojawia się też konkurencja substytucyjna dla ciepłownictwa  systemowego. Kto ją wygra ? Będziemy o tym rozmawiać podczas EEC 2026.
W Polsce jednym z kierunków dekarbonizacji ciepłownictwa jest odchodzenia od węgla na rzecz gazu ziemnego (na zdjęciu należąca do grupy PGE elektrociepłownia gazowa Czechnica-2 w Siechnicach).
  • Ciepłownictwo systemowe w Polsce to ciągle ważny społecznie i poważny ekonomicznie biznes, ale także nadal z poważnymi wyzwaniami. 
  • - Przedsiębiorstwa ciepłownicze mają poważne trudności finansowe – rentowność branży jest alarmująca, a szczególnie źle radzą sobie małe i średnie systemy - wskazało Forum Energii. 
  • Tymczasem przed branżą stoją wielkie wyzwania inwestycyjne i nie do końca jest jasne, w jakim otoczeniu przyjdzie je realizować. Znakiem zapytania jest m.in. rewizja EU ETS.
  • O wyzwaniach branży będziemy dyskutować podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w trakcie sesji "Sektor ciepła – wielka zmiana" oraz "Ciepło, inwestycje, technologie". Rejestracja na to wydarzenie trwa.

Polskie ciepłownictwo systemowe można charakteryzować na różne sposoby, ale opisując jego znaczenie może dość powiedzieć za resortem energii, że to „sektor, z którego korzysta około 15 mln Polek i Polaków”. Tak się składa, że branża ma za sobą dosyć wyjątkowy okres zimowy, który przypomniał o niej. 

- Styczeń w tym roku okazał się najzimniejszym od 2010 r. Luty też był zimnym miesiącem, a to w sumie przełożyło się na historycznie największe zapotrzebowanie mieszkańców Warszawy na ciepło. 1 lutego, w godz. 22-23 zanotowaliśmy najwyższe od 20 lat średniogodzinowe zapotrzebowanie na ciepło - komentował Andrzej Gajewski, prezes zarządu Orlenu Termiki.

Polskie ciepłownictwo systemowe to ciągle duży pracodawca o znaczących obrotach 

Nic nie dzieje się samo. Za obsługą rynku ciepła systemowego stoją tysiące fachowców. Według danych zebranych przez Urząd Regulacji Energetyki na koniec 2024 r. zatrudnienie w koncesjonowanych firmach ciepłowniczych wynosiło około 27,5 tys. etatów, spadając z 27,9 tys. w 2023 r. 

Sektor ciepłowniczy to także ciągle istotna siła ekonomiczna. Przychody ogółem z działalności ciepłowniczej firm objętych w 2024 r. analizą URE wyniosły ponad 42 mld zł, co oznaczało lekki wzrost wobec 2023 r. (o 0,1 proc.). Zarazem ciepłownictwo systemowe to branża, która jako całość rentownością nie grzeszy. 

Orlen Termika planuje wybudowanie na Siekierkach w Warszawie bloku gazowego podobnego do tego, jaki ma na Żeraniu (na zdjęciu). Fot. Materiały prasowe / Orlen Termika Orlen Termika planuje wybudowanie na Siekierkach w Warszawie bloku gazowego podobnego do tego, jaki ma na Żeraniu (na zdjęciu). Fot. Materiały prasowe / Orlen Termika

Forum Energii w analizie Andrzeja Rubczyńskiego, powstałej we współpracy z Tobiaszem Adamczewskim ("Nowe taryfy na nowe czasy. Zmiana zasad taryfowania ciepła systemowego jako warunek transformacji sektora i konkurencyjności cenowej", marzec 2026) prześwietliło sytuację sektora. 

Eksperci think tanku stwierdzili, że firmy ciepłownicze mają poważne trudności finansowe – rentowność branży jest alarmująca, wskazując, że szczególnie źle radzą sobie małe i średnie systemy. Podano, na podstawie danych URE, że rentowność ciepłownictwa ogółem w latach 2019-2024 była ujemna. 

- Funkcjonujący dzisiaj mechanizm kształtowania taryf pozwala pokryć głównie bieżące koszty operacyjne, nie zapewniając firmom możliwości wygenerowania wystarczających zysków potrzebnych do realizacji kolejnych inwestycji rozwojowych - skomentowało Forum Energii. 

Potrzeby inwestycyjne ciepłownictwa szacowane są nawet na setki miliardów złotych

Think tank ocenia, że konieczne są zmiany prawne, by taryfy uwzględniały także środki na rozwój i modernizację, a nie tylko „przetrwanie”, a brak takich możliwości, jak wskazuje, blokuje transformację, bo firmy nie mają środków ani zachęt do inwestowania w czyste technologie, które mogłyby dostarczyć ciepło taniej.

- W efekcie mamy nieadekwatny do obecnych wyzwań majątek wytwórczy, duży udział paliw kopalnych i wysokie koszty produkcji ciepła - komentuje Forum Energii. 

Potrzeby inwestycyjne sektora szacowane są na setki miliardów złotych. Z analiz  Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej (PTEC) z 2024 r. wynikało, że sprostanie wymaganiom unijnego pakietu „Fit for 55” będzie wymagało, w przypadku Polski, w zależności od scenariusza poniesienia nakładów na transformację ciepłownictwa systemowego do 2050 r. od 299 mld zł do 466 mld zł.

Rzeczywistość skrzeczy. Arkadiusz Kosiel, prezes zarządu Fortum Silesia i członek zarządu PTEC w podcaście w 2025 r. wskazywał, że  większość przedsiębiorstw ciepłowniczych spotyka się z problemem uzyskania odpowiedniej rentowności, co powoduje brak środków na transformację.

- Dlatego ważnym elementem są środki pomocowe, a także stworzenie możliwości pozyskania długoterminowych kredytów i pożyczek – mówił Arkadiusz Kosiel.

W Zabrzu mamy elektrociepłownię węglowo-RDF-ową. Tam odchodzimy od węgla na rzecz biomasy, czyli będziemy mieli jednostkę biomasowo-RDF-ową. Dekarbonizacja Zabrza startuje w tym roku, z założeniem zakończenia realizacji do końca 2027 roku- powiedział  Arkadiusz Kosiel, wiceprezes Fortum Power and Heat Polska. Fot. Materiały prasowe / Fortum Power and Heat Polska W Zabrzu mamy elektrociepłownię węglowo-RDF-ową. Tam odchodzimy od węgla na rzecz biomasy, czyli będziemy mieli jednostkę biomasowo-RDF-ową. Dekarbonizacja Zabrza startuje w tym roku, z założeniem zakończenia realizacji do końca 2027 roku- powiedział Arkadiusz Kosiel, wiceprezes Fortum Power and Heat Polska. Fot. Materiały prasowe / Fortum Power and Heat Polska

W ciepłownictwie systemowym nadal głównym paliwem jest węgiel 

Presji ekonomicznej towarzyszy presja rynkowa. Z danych zebranych przez URE wynika, że w latach 2022-2024 w segmencie ciepłownictwa systemowego sprzedaż ciepła z sieci do odbiorców końcowych spadła z 210,5 tys. TJ, przez około 196 tys. TJ, do 189,5 tys. TJ.

Forum Energii komentując taryfy, oceniło, że firmy ciepłownicze nie mają środków ani zachęt do inwestowania w czyste technologie. Faktycznie zmiany nie są imponujące. 

Kiedy URE zaczął analizy branży w 2002 r., wówczas  w produkcji ciepła systemowego dominował węgiel z udziałem 81,7 proc. (węgiel kamienny i brunatny łącznie). W 2024 r. ten wskaźnik wyniósł 57,4 proc., czyli spadł o 24,3 pkt proc. przez ponad 20 lat. 

Jakie technologie zastępują węgiel w ciepłownictwie ? Z raportów URE wynika, że od 2002 r. do 2024 r. w ciepłownictwie spadkowi znaczenia węgla towarzyszył wzrost wykorzystania gazu z 3,7 proc. do 15,2 proc. i OZE, których udział w produkcji ciepła wzrósł z 2,9 proc. do 14,7 proc. Ale regionalnie sytuacja jest mocno zróżnicowana. 

 - Udział węgla w produkcji ciepła jest zróżnicowany regionalnie, bo na przykład lubuskie to 90 proc. ciepła pochodzącego z gazu, a z kolei mazowieckie ma aż 30 proc. udział oleju opałowego w produkcji ciepła - komentowała Renata Mroczek, obecna prezeska URE, jeszcze jako wiceprezeska URE, odnosząc się do danych za 2023 r. 

W przypadku ciepłownictwa systemowego jako cel bywa wskazywana elektryfikacja, ale ten proces, czyli w praktyce wykorzystanie kotłów elektrodowych i pomp ciepła, to nie jest łatwa zmiana także ze względu na przyłączenia tych urządzeń do sieci.

Monika Gruźlewska, dyrektorka Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej (PTEC), zwracała uwagę, że  sektor ciepłowniczy mierzy się z takimi samymi problemami przyłączeniowymi jak wytwórcy energii elektrycznej z OZE.

Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie,  wyjaśnia, że EU ETS, objęte są instalacje produkujące ciepło o nominalnej mocy cieplnej (liczonej w energii wprowadzonego paliwa) powyżej 20 MWt. Fot: Martin Bergsma / Shutterstock Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, wyjaśnia, że EU ETS, objęte są instalacje produkujące ciepło o nominalnej mocy cieplnej (liczonej w energii wprowadzonego paliwa) powyżej 20 MWt. Fot: Martin Bergsma / Shutterstock

Dla ciepłownictwa jest istotne, czym się skończy planowana rewizja EU ETS

Także dla ciepłownictwa jest istotne, czym się skończy zapowiadana na ten rok rewizja EU ETS.  Bogusław Regulski, wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, wyjaśnia, że EU ETS, objęte są instalacje produkujące ciepło o nominalnej mocy cieplnej (liczonej w energii wprowadzonego paliwa) powyżej 20 MWt.

- Od początku działania systemu otrzymują one bezpłatne uprawnienia do emisji CO2. Kiedyś ich ilość była adekwatna do skali działalności i wynikającej z niej wielkości emisji, dzisiaj przydział opiera się na benchmarku gazowym, czyli emisyjności spalania gazu ziemnego, i niestety nie pokrywa potrzeb w odniesieniu do całości produkcji ciepła - mówi Bogusław Regulski.

Bogusław Regulski komentuje, że efekt jest taki, że źródła ciepła wykorzystujące do produkcji ciepła gaz otrzymują darmowe uprawnienia do emisji CO2 umożliwiające pokrycie do 30 proc. emisji, a najpopularniejsze, czyli spalające węgiel otrzymują darmowe uprawnienia do emisji CO2 umożliwiające pokrycie jedynie 15-17 proc. emisji.

Marcin Laskowski, prezes PTEC,  wskazując, że Komisja Europejska pracuje nad rewizją dyrektywy ETS, której przepisy będą obowiązywały od 2030 r., podkreśla, że na ten okres przypada wzmożony wysiłek transformacyjny ciepłownictwa.

- Mając na uwadze specyfikę polskiego ciepłownictwa systemowego, w tym wysoki udział wytwarzania ciepła z paliw kopalnych i uwzględnienie w taryfach kosztów realizacji inwestycji, PTEC proponuje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 r. i uzupełniony o rewizję metodyki benchmarków - mówi Marcin Laskowski. 

PTEC proponuje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 roku i uzupełniony o rewizję metodyki benchmarków- mówi Marcin Laskowski, prezes PTEC.  Fot: Materiały prasowe / PGE Energia Ciepła PTEC proponuje, aby bezpłatny przydział uprawnień dla ciepłownictwa został utrzymany po 2030 roku i uzupełniony o rewizję metodyki benchmarków- mówi Marcin Laskowski, prezes PTEC. Fot: Materiały prasowe / PGE Energia Ciepła

Przestarzałe technologie nie są w stanie bez końca dostarczać ciepło w atrakcyjnej cenie

Z kolei Forum Energii w przywołanej analizie proponując m.in. rozpoczęcie procesu uwalniania z obowiązku zatwierdzania taryf w firmach ciepłowniczych, które zadeklarują chęć odejścia od obecnych  procedur, komentuje, że ciepłownictwo systemowe w Polsce wymaga modernizacji,  bo przestarzałe technologie nie są w stanie bez końca dostarczać ciepło w atrakcyjnej cenie, a rynek nie śpi.

- Pojawiają się konkurencja substytucyjna, nowe technologie grzewcze, rozproszone źródła ciepła i coraz bardziej efektywne energetycznie budynki. Odbiorcy ciepła nie są bezbronni i zdani wyłącznie na ofertę dotychczasowego dostawcy. Jeżeli nie będą nią usatysfakcjonowani, będą się odłączać od systemów ciepłowniczych - komentują eksperci Forum Energii.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.