Dwa latające tankowce dla wojska do 2030 r.? Gigant kusi Polskę. Już rezerwuje miejsca w kolejce

Rafał Lesiecki • 2026-05-14 06:02
Do 2030 r. uda nam się dostarczyć dwa samoloty A330 MRTT wymagane przez polskie siły zbrojne w ramach programu SAFE – zadeklarował w rozmowie z WNP Johan Pelissier, prezes koncernu Airbus na rynek europejski. Jak mówił, firma już rezerwuje miejsca na linii produkcyjnej pod zamówienia dla klientów wojskowych. W rozmowie przeprowadzonej podczas EEC w Katowicach opowiada też o samolotach transportowych A400M, śmigłowcach H145 oraz współpracy z polskim Radmorem w domenie kosmicznej.
Singapurski Airbus A330 MRTT z widocznym sztywnym przewodem do tankowania i we wspólnym locie z samolotami F-16 i F-15
  • Polski rząd zamierza kupić dla Sił Powietrznych samoloty MRTT, czyli maszyny zdolne do wykonywania zadań transportowych i tankowania innych samolotów w powietrzu. Zakup ma być sfinansowany z pożyczki SAFE.
  • W rozmowie przeprowadzonej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę, powiedział, że koncern będzie w stanie dostarczyć Polsce dwa samoloty do końca 2030 r., kiedy to trzeba rozliczyć środki z SAFE.
  • Podkreślał też, że samolot transportowy A400M Atlas będzie doskonałym uzupełnieniem używanych już przez polskie siły powietrzne maszyn CASA C-295M.

Polski rząd dzięki finansowaniu z unijnej niskooprocentowanej pożyczki SAFE zamierza kupić wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące (ang. multi role tanker transport, MRTT). Nie tylko ze względu na sposób finansowania w grę wchodzi tak naprawdę tylko jeden producent, czyli europejski koncern Airbus, który do wersji MRTT przebudowuje samoloty z rodziny A330. Polska najpewniej przyłączy się do zamówienia składanego przez Hiszpanię.

– Samolot A330 MRTT przeznaczony do transportu i tankowania w powietrzu zdecydowanie wpisuje się w bieżące potrzeby państwa polskiego. Widać to zwłaszcza na przykładzie ostatnich lat, gdy państwa partnerskie wspierały operacje w Polsce przy wykorzystaniu własnych A330 MRTT – zwrócił uwagę w rozmowie z WNP Johan Pelissierprezes Airbusa na Europę.

Airbus A330 MRTT – samolot do transportu i tankowania w powietrzu

W wywiadzie przeprowadzonym podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Pelissier nazwał A330 MRTT "platformą pierwszego wyboru", zwracając uwagę, że znalazł klientów nie tylko w Europie, ale także na Bliskim Wschodzie oraz regionie Azji i Pacyfiku.

– Warto wspomnieć, że Australia, Singapur oraz Korea Południowa, które to kraje wcześniej używały tankowca produkcji amerykańskiej, wybrały A330 MRTT – podkreślił rozmówca, który w przeszłości kierował biznesem Airbusa na Dalekim Wschodzie.

Australijski samolot transportowo-tankujący KC-30A - to miejscowe oznaczenie A330 MRTT - tankuje amerykański bombowiec B-2 Spirit Fot. Staff Sgt. Nick Wilson / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna) Australijski samolot transportowo-tankujący KC-30A - to miejscowe oznaczenie A330 MRTT - tankuje amerykański bombowiec B-2 Spirit Fot. Staff Sgt. Nick Wilson / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)

Wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące powstają przez przebudowę szerokokadłubowych samolotów pasażerskich. Gotową maszynę w stosunkowo krótkim czasie lotnicy mogą skonfigurować tak, by przewoziła towary (cargo), pasażerów na fotelach, które można łatwo zamontować lub wymontować, albo zrobić z samolotu latającą kartkę do przewozu rannych pod specjalistycznym nadzorem. Jednocześnie maszyna ma zamontowane wyposażenie do tankowania paliwem zgromadzonym w zbiornikach w skrzydłach.

Skrzydła A330 MRTT mogą pomieścić nawet 111 ton paliwa, zatem nie potrzeba dodatkowego zbiornika wewnątrz kadłuba. Paliwo można przetaczać zarówno za pomocą elastycznych przewodów na końcach skrzydeł, jak i sztywnego przewodu pod kadłubem. W ten drugi sposób tankuje się samoloty F-16 i F-35, oba typy używane przez polskie Siły Powietrzne.

Niewielkie elementy A330 MRTT powstają w zakładach Airbusa w Warszawie, ale zasadnicza linia montażowa A330 i A330neo mieści się w Tuluzie na południu Francji. Stamtąd maszyny przelatują na konwersję do zakładów Airbusa w Hiszpanii.

– W kolejce do produkcji mamy zarezerwowane miejsca dla samolotów wojskowych – powiedział Pelissier o zakładach w Tuluzie.

Francuski Airbus A330 MRTT Fot: Tech. Sgt. Joseph Pick / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna) Francuski Airbus A330 MRTT Fot: Tech. Sgt. Joseph Pick / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)

Finansowanie z SAFE oznacza, że zakup należy rozliczyć do końca 2030 r. Czy uda się dotrzymać tego terminu i o ile samolotów dla Polski chodzi?

W związku z SAFE obowiązują nas terminy narzucone przez Unię Europejską. Mamy jednak pewność, że uda nam się dostarczyć na czas dwa samoloty wymagane przez polskie siły zbrojne w ramach programu SAFE – odpowiedział prezes Airbusa na Europę.

Europejski Atlas potencjalnym następcą amerykańskiego Herculesa w Polsce

Airbus stara się też zainteresować polski resort obrony ciężkim samolotem transportowym A400M Atlas. Siły Powietrzne na razie odbierają pięć używanych średnich samolotów transportowych C-130H Hercules z nadwyżek amerykańskich. Prędzej czy później będą jednak musiały pomyśleć o następcy. Tym bardziej reszta floty transportowej składa się z 16 lekkich C-295M (w Polsce najczęściej nazywanych CASA, od nazwy hiszpańskiej spółki, która przed laty po fuzji z firmami z Niemiec i Francji utworzyła poprzednika dzisiejszego Airbusa – koncern EADS) oraz jeszcze mniejszych M28 Bryza.

Pelissier w rozmowie z WNP podkreślił, że A400M jest w stanie całkowicie zastąpić Herculesa, ale nie tylko.

– Dla mnie to platforma całkowicie wykraczająca poza definicję samolotu taktycznego. To środek taktycznego i strategicznego transportu lotniczego – powiedział szef Airbusa na Europę.

Brytyjski samolot transportowy Atlas C1, czyli miejscowe oznaczanie A400M Atlas Fot: Tech. Sgt. Jessica Avallone / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna) Brytyjski samolot transportowy Atlas C1, czyli miejscowe oznaczanie A400M Atlas Fot: Tech. Sgt. Jessica Avallone / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)

Podkreślał, że A400M może przetransportować aż 37 ton ładunku, w ładowni zmieści się na przykład śmigłowiec, co w 2021 r. wykorzystali Niemcy, ewakuując swoich współpracowników z Afganistanu.

Uważamy, że ten samolot transportu strategicznego to doskonałe uzupełnienie C-295M. (...) C-295M w połączeniu z A400M zaspokajają wszystkie potrzeby Polski w zakresie taktycznego i strategicznego transportu powietrznego. Polska nie potrzebowałaby wówczas trzeciego, średniego samolotu transportowego. A gdyby zdecydowała się wyłącznie na średni samolot transportowy, straciłaby zdolność transportu strategicznego – zwracał uwagę Johan Pelissier.

Przekonywał, że nawet teraz, gdy państwa NATO rzadziej decydują się na operacje ekspedycyjne daleko od swoich granic, szybkość i możliwość przewiezienia dużych ładunków "zdecydowanie poprawi zdolności operacyjne polskich Sił Powietrznych".

Współpraca z polską firmą w sektorze kosmicznym

Wywiad przeprowadziliśmy niedługo po tym, jak Airbus, Thales Alenia Space (konsorcjum francuskiego Thalesa i włoskiego Leonardo) oraz polski Radmor z Grupy WB podpisały umowę o współpracy przemysłowej. Jej celem jest opracowanie geostacjonarnego satelity telekomunikacyjnego dla polskiego resortu obrony.

Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę Fot: PTWP Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę Fot: PTWP

Johan Pelissier zwrócił uwagę na zaangażowanie polskiego przemysłu, wykraczające poza sprawdzoną już współpracę Airbusa z firmą Thales Alenia Space.

– Nie działamy w ramach relacji kupujący-dostawca, ale od samego początku jesteśmy partnerami łączącymi siły w rozwijaniu niezwykle istotnego i suwerennego systemu dla polskich sił zbrojnych – powiedział rozmówca WNP.

Przypomniał też podpisaną pod koniec 2022 r. umowę na dwa satelity do obserwacji Ziemi. Polski resort obrony wydał na nie ponad pół miliarda euro. Dostawa ma nastąpić w przyszłym roku.

H145M od Airbusa do szkolenia pilotów śmigłowców Apache i nie tylko

Rozmowa dotyczyła także oferty Airbusa w zakresie śmigłowców - wielozadaniowych, choć w pierwszej kolejności przeznaczonych do szkolenia pilotów. Europejski koncern chce sprzedać Polsce maszyny H145M, już teraz wykorzystywane w innych krajach przez przyszłych pilotów śmigłowców uderzeniowych Apache, o czym niedawno pisaliśmy w WNP.

Śmigłowiec H145 należący do litewskiej Straży Granicznej został zaprezentowany w Warszawie Fot. Rafał Lesiecki / PTWP Śmigłowiec H145 należący do litewskiej Straży Granicznej został zaprezentowany w Warszawie Fot. Rafał Lesiecki / PTWP

Johan Pelissier zapytaliśmy natomiast, dlaczego po historii ze Caracalami Airbus (Polska zerwała negocjacje offsetowe dotyczące śmigłowców H225M Caracal w 2016 r., co doprowadziło do sporu o zwrot poniesionych przez producenta kosztów) w dalszym ciągu chce sprzedawać śmigłowce Polsce?

Mamy z Polską silną relację. Zatrudniamy tu ponad 1000 osób. Polska jest zdecydowanie częścią Airbusa i uważamy, że ta platforma jest doskonałym wyborem. Jesteśmy zdecydowani na współpracę z Polską w tym zakresie – zadeklarował prezes Airbusa na Europę.

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.