- Polski rząd zamierza kupić dla Sił Powietrznych samoloty MRTT, czyli maszyny zdolne do wykonywania zadań transportowych i tankowania innych samolotów w powietrzu. Zakup ma być sfinansowany z pożyczki SAFE.
- W rozmowie przeprowadzonej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę, powiedział, że koncern będzie w stanie dostarczyć Polsce dwa samoloty do końca 2030 r., kiedy to trzeba rozliczyć środki z SAFE.
- Podkreślał też, że samolot transportowy A400M Atlas będzie doskonałym uzupełnieniem używanych już przez polskie siły powietrzne maszyn CASA C-295M.
Polski rząd dzięki finansowaniu z unijnej niskooprocentowanej pożyczki SAFE zamierza kupić wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące (ang. multi role tanker transport, MRTT). Nie tylko ze względu na sposób finansowania w grę wchodzi tak naprawdę tylko jeden producent, czyli europejski koncern Airbus, który do wersji MRTT przebudowuje samoloty z rodziny A330. Polska najpewniej przyłączy się do zamówienia składanego przez Hiszpanię.
– Samolot A330 MRTT przeznaczony do transportu i tankowania w powietrzu zdecydowanie wpisuje się w bieżące potrzeby państwa polskiego. Widać to zwłaszcza na przykładzie ostatnich lat, gdy państwa partnerskie wspierały operacje w Polsce przy wykorzystaniu własnych A330 MRTT – zwrócił uwagę w rozmowie z WNP Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę.
Airbus A330 MRTT – samolot do transportu i tankowania w powietrzu
W wywiadzie przeprowadzonym podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Pelissier nazwał A330 MRTT "platformą pierwszego wyboru", zwracając uwagę, że znalazł klientów nie tylko w Europie, ale także na Bliskim Wschodzie oraz regionie Azji i Pacyfiku.
– Warto wspomnieć, że Australia, Singapur oraz Korea Południowa, które to kraje wcześniej używały tankowca produkcji amerykańskiej, wybrały A330 MRTT – podkreślił rozmówca, który w przeszłości kierował biznesem Airbusa na Dalekim Wschodzie.
Australijski samolot transportowo-tankujący KC-30A - to miejscowe oznaczenie A330 MRTT - tankuje amerykański bombowiec B-2 Spirit Fot. Staff Sgt. Nick Wilson / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)Wielozadaniowe samoloty transportowo-tankujące powstają przez przebudowę szerokokadłubowych samolotów pasażerskich. Gotową maszynę w stosunkowo krótkim czasie lotnicy mogą skonfigurować tak, by przewoziła towary (cargo), pasażerów na fotelach, które można łatwo zamontować lub wymontować, albo zrobić z samolotu latającą kartkę do przewozu rannych pod specjalistycznym nadzorem. Jednocześnie maszyna ma zamontowane wyposażenie do tankowania paliwem zgromadzonym w zbiornikach w skrzydłach.
Skrzydła A330 MRTT mogą pomieścić nawet 111 ton paliwa, zatem nie potrzeba dodatkowego zbiornika wewnątrz kadłuba. Paliwo można przetaczać zarówno za pomocą elastycznych przewodów na końcach skrzydeł, jak i sztywnego przewodu pod kadłubem. W ten drugi sposób tankuje się samoloty F-16 i F-35, oba typy używane przez polskie Siły Powietrzne.
Niewielkie elementy A330 MRTT powstają w zakładach Airbusa w Warszawie, ale zasadnicza linia montażowa A330 i A330neo mieści się w Tuluzie na południu Francji. Stamtąd maszyny przelatują na konwersję do zakładów Airbusa w Hiszpanii.
– W kolejce do produkcji mamy zarezerwowane miejsca dla samolotów wojskowych – powiedział Pelissier o zakładach w Tuluzie.
Francuski Airbus A330 MRTT Fot: Tech. Sgt. Joseph Pick / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)Finansowanie z SAFE oznacza, że zakup należy rozliczyć do końca 2030 r. Czy uda się dotrzymać tego terminu i o ile samolotów dla Polski chodzi?
W związku z SAFE obowiązują nas terminy narzucone przez Unię Europejską. Mamy jednak pewność, że uda nam się dostarczyć na czas dwa samoloty wymagane przez polskie siły zbrojne w ramach programu SAFE – odpowiedział prezes Airbusa na Europę.
Europejski Atlas potencjalnym następcą amerykańskiego Herculesa w Polsce
Airbus stara się też zainteresować polski resort obrony ciężkim samolotem transportowym A400M Atlas. Siły Powietrzne na razie odbierają pięć używanych średnich samolotów transportowych C-130H Hercules z nadwyżek amerykańskich. Prędzej czy później będą jednak musiały pomyśleć o następcy. Tym bardziej reszta floty transportowej składa się z 16 lekkich C-295M (w Polsce najczęściej nazywanych CASA, od nazwy hiszpańskiej spółki, która przed laty po fuzji z firmami z Niemiec i Francji utworzyła poprzednika dzisiejszego Airbusa – koncern EADS) oraz jeszcze mniejszych M28 Bryza.
Pelissier w rozmowie z WNP podkreślił, że A400M jest w stanie całkowicie zastąpić Herculesa, ale nie tylko.
– Dla mnie to platforma całkowicie wykraczająca poza definicję samolotu taktycznego. To środek taktycznego i strategicznego transportu lotniczego – powiedział szef Airbusa na Europę.
Brytyjski samolot transportowy Atlas C1, czyli miejscowe oznaczanie A400M Atlas Fot: Tech. Sgt. Jessica Avallone / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)Podkreślał, że A400M może przetransportować aż 37 ton ładunku, w ładowni zmieści się na przykład śmigłowiec, co w 2021 r. wykorzystali Niemcy, ewakuując swoich współpracowników z Afganistanu.
Uważamy, że ten samolot transportu strategicznego to doskonałe uzupełnienie C-295M. (...) C-295M w połączeniu z A400M zaspokajają wszystkie potrzeby Polski w zakresie taktycznego i strategicznego transportu powietrznego. Polska nie potrzebowałaby wówczas trzeciego, średniego samolotu transportowego. A gdyby zdecydowała się wyłącznie na średni samolot transportowy, straciłaby zdolność transportu strategicznego – zwracał uwagę Johan Pelissier.
Przekonywał, że nawet teraz, gdy państwa NATO rzadziej decydują się na operacje ekspedycyjne daleko od swoich granic, szybkość i możliwość przewiezienia dużych ładunków "zdecydowanie poprawi zdolności operacyjne polskich Sił Powietrznych".
Współpraca z polską firmą w sektorze kosmicznym
Wywiad przeprowadziliśmy niedługo po tym, jak Airbus, Thales Alenia Space (konsorcjum francuskiego Thalesa i włoskiego Leonardo) oraz polski Radmor z Grupy WB podpisały umowę o współpracy przemysłowej. Jej celem jest opracowanie geostacjonarnego satelity telekomunikacyjnego dla polskiego resortu obrony.
Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę Fot: PTWPJohan Pelissier zwrócił uwagę na zaangażowanie polskiego przemysłu, wykraczające poza sprawdzoną już współpracę Airbusa z firmą Thales Alenia Space.
– Nie działamy w ramach relacji kupujący-dostawca, ale od samego początku jesteśmy partnerami łączącymi siły w rozwijaniu niezwykle istotnego i suwerennego systemu dla polskich sił zbrojnych – powiedział rozmówca WNP.
Przypomniał też podpisaną pod koniec 2022 r. umowę na dwa satelity do obserwacji Ziemi. Polski resort obrony wydał na nie ponad pół miliarda euro. Dostawa ma nastąpić w przyszłym roku.
H145M od Airbusa do szkolenia pilotów śmigłowców Apache i nie tylko
Rozmowa dotyczyła także oferty Airbusa w zakresie śmigłowców - wielozadaniowych, choć w pierwszej kolejności przeznaczonych do szkolenia pilotów. Europejski koncern chce sprzedać Polsce maszyny H145M, już teraz wykorzystywane w innych krajach przez przyszłych pilotów śmigłowców uderzeniowych Apache, o czym niedawno pisaliśmy w WNP.
Śmigłowiec H145 należący do litewskiej Straży Granicznej został zaprezentowany w Warszawie Fot. Rafał Lesiecki / PTWPJohan Pelissier zapytaliśmy natomiast, dlaczego po historii ze Caracalami Airbus (Polska zerwała negocjacje offsetowe dotyczące śmigłowców H225M Caracal w 2016 r., co doprowadziło do sporu o zwrot poniesionych przez producenta kosztów) w dalszym ciągu chce sprzedawać śmigłowce Polsce?
Mamy z Polską silną relację. Zatrudniamy tu ponad 1000 osób. Polska jest zdecydowanie częścią Airbusa i uważamy, że ta platforma jest doskonałym wyborem. Jesteśmy zdecydowani na współpracę z Polską w tym zakresie – zadeklarował prezes Airbusa na Europę.