- W trakcie bloku inauguracyjnego EEC 2026 rozmawiano o tym, od czego będzie zależeć siła gospodarcza i polityczna Europy: o bezpieczeństwie, energii i przemyśle oraz technologiach, ale też o zdolności do podejmowania decyzji i budowania własnej podmiotowości.
- Zamiast tradycyjnej debaty na scenie goście Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC) byli świadkami czterech dynamicznych - składających się w całość - sekwencji dyskusyjnych: o geopolitycznym otoczeniu gospodarki, o energii, przemyśle i technologiach.
- Energia - jako filar polskiej i europejskiego bezpieczeństwa, niezależności i konkurencyjności gospodarczej - zdominowała pierwsze rozmowy Kongresu.
W klimat geopolityczny wprowadził widzów i uczestników inauguracyjnego bloku EEC Jerzy Buzek, wieloletni przewodniczący Rady Programowej Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w pełnym zdecydowanych akcentów apelu.
Świat zmienił się na zawsze. Musimy być aktywni i sprawczy
- Nasz świat się skończył. To koniec niezwykłej dywidendy pokoju. Epoka porządku za nami. Musimy nauczyć się żyć w świecie zarządzanego chaosu - tak Jerzy Buzek diagnozował geopolityczną sytuacje Europy w świecie.
Były premier i były przewodniczący Europarlamentu wskazywał, że tylko wspólnie, w ramach Unii Europejskiej, mamy realną sprawczość. Jego zdaniem Polska ma dobry czas, realizuje swoje przywództwo w bezpieczeństwie i energetyce, wyznacza nowe trendy.
"Nasz świat się skończył". Mocne słowa Jerzego Buzka na otwarcie EEC 2026 Fot. PTWP- Musimy być aktywni, zamiast oczekiwać powrotu dawnego porządku - apelował były polityk. - Musimy stanąć na własnych nogach, musimy - nie rozstając się z USA - wybić się na samodzielność.
Buzek wskazał cztery wydarzenia określające obecny stan europejskiej świadomości geopolitycznej. Wojna w Ukrainie, jak zauważył, obudziła Europę z letargu, sytuacja w USA przypomniała, że nie zawsze Ameryka współpracowała z Europą, wojna w Iranie - że każde zakłócenie może odbić się na naszej sytuacji, a wybory na Węgrzech, że „damy sobie radę”.
Inwestycje, rozwój, gospodarka w świecie trwałej niepewności
- Europa funkcjonuje dziś w warunkach trwałej niepewności, a napięcia polityczne coraz mocniej przekładają się na decyzje biznesowe, inwestycyjne i energetyczne - zarysowała sytuację, w jakiej jesteśmy, Aleksandra Helbin, redaktor naczelna portalu WNP, moderująca, wspólnie z Piotrem Kraśką z TVN inauguracyjne dyskusje. Jej gośćmi byli przedstawiciele sektorów energii i finansów, czyli tych obszarów, które w największym stopniu decydują o stabilności gospodarki.
Polski biznes musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu, wskazał na wciąż aktualną potrzebę kształtowania odporności jako odpowiedzi na to, co w otoczeniu gospodarki spodziewane i na to, co zaskakujące, niemożliwe do przewidzenia.
- Dostęp do energii, przy braku w Europie własnych zasobów, wymaga budowania alternatywy – po to, by import paliw nie był bronią, której się obawiamy - powiedział Fąfara.
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara Fot. PTWPZdaniem Fąfary nie ma sprzeczności pomiędzy rolą narzędzia polityki państwa, jakim de facto jest paliwowy i energetyczny czempion a jego funkcjonowaniem rynkowym, jako konkurującego organizmu gospodarczego.
- Finansistów interesują liczby. I to oni weryfikują nasze działania, patrząc na to, jaki zysk przynosimy, jak prowadzimy biznes - argumentował szef Orlenu.
Nie ma inwestycji bez energii. Warto wydawać pieniądze „bliżej domu”
Grzegorz Lot, prezes firmy Tauron Polska Energia, skierował dyskusję na grunt energetycznej transformacji w jej ścisłym powiązaniu z gospodarką i inwestycjami.
Prezes Taurona Grzegorz Lot Fot. PTWP- Energetyka to sama gospodarka, bo to energia determinuje rozwój – wskazywał Lot. - Inwestycje lokują się tam, gdzie jest elastyczna sieć i gwarancja dostępu do energii.
Ale o tym, gdzie inwestuje się kapitał, gdzie lokuje się produkcję i jak funkcjonują rynki, decydują także napięcia polityczne, konflikty i układ sił między państwami. Do tej tezy odniósł się Michał Bolesławski, prezes ING Banku Śląskiego, przekonując nieco paradoksalnie, że wojna na Bliskim Wschodzie wpływa pozytywnie na pozycję i perspektywę Polski polskiej gospodarki.
- Mamy dobrze zabezpieczony miks energii, a sytuacja w tamtym rejonie świata przyczynia się do deglobalizacji i przekonuje do inwestowania bliżej - tłumaczył Bolesławski przekonując, że warto „mieć wszystko trochę u siebie”. Inwestowanie na rynkach odległych wymaga uwzględniania często nieprzewidywalnych ryzyk, które nearshoring eliminuje.
Michał Bolesławski, prezes ING Banku Śląskiego Fot. PTWPWalka o przemysł. Czy Europa może skutecznie konkurować z globalnymi potęgami?
Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex, przyjął na siebie - w debacie potentatów polskiego przemysłu, finansów i energetyki - rolę rzecznika całej polskiej przedsiębiorczości.
- Jesteśmy zapatrzeni w Dolinę Krzemową, gdzie powstają technologie, mające zmieniać świat. Z pewnością rodzą się tam fortuny, ale czy dobrobyt? - pytał retorycznie współwłaściciel Maspeksu. - U nas rozwój jest sumą multum podejmowanych codziennie decyzji - w firmach szukających klientów i sposobów na optymalizację swoich biznesów.
Przedsiębiorca zaakcentował najważniejsze czynniki określające aktualne warunki rozwoju gospodarczego. To jego zdaniem racjonalna polityka imigracyjna, ceny energii docelowo malejące w toku transformacji oraz konsekwentna deregulacja.
Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex Fot. PTWP- Musimy skończyć z regulacyjną biegunką, która jest udręką dla biznesu - apelował Pawiński. - I słabą wymówką jest tu spychanie odpowiedzialności na Brukselę. To w kraju - poprzez goldplating - nadajemy wymiar temu zjawisku. Rozumiem, że politycy realizują swoją aktywność poprzez produkcję prawa, ale zapominają, że im słabsze państwo tym więcej praw. Warto rozmawiać z biznesem, bo są jeszcze nisko wiszące owoce, które możemy zerwać.
Do roli przedsiębiorczości nawiązał Michał Sołowow, przemysłowiec, inwestor, właściciel największej polskiej prywatnej grupy przemysłowo-kapitałowej (m.in. Synthos).
- Brand „Polska” i brand „Przedsiębiorca” - wskazał swoje priorytety Sołowow. - Wytwarzamy 67 proc. polskiego PKB, a jesteśmy niezauważani. Chcemy fundamentalnej zmiany miksu energii, bo bez niego nie ma rozwoju. Zarabiamy lepiej, żyjemy w lepszym potoczeniu, ale tracimy konkurencyjność.
Chcemy fundamentalnej zmiany miksu energii, bo bez niego nie ma rozwoju - oznajmił Michał Sołowow Fot. PTWPCo w takim razie robić? Sołowow rekomenduje zaprogramowanie racjonalnego procesu imigracyjnego, stworzenie lepszych warunków dla implementacji technologii i śmiałą internacjonalizację polskiego biznesu. Tu Sołowow posłużył się przykładem koncernu chemicznego Synthos, jednego ze światowych potentatów w produkcji kauczuku syntetycznego, który swoją pozycję zawdzięcza m.in. „unikatowym relacjom z najważniejszymi graczami na rynku”.
Wspólnie dla bezpieczeństwa. W kierunku europejskiej mobilizacji
Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę, optował za wspólnym europejskim działaniem na rzecz obronności, przywołując przypadek swojej firmy, która powstała pięć dekad temu w wyniku inicjatywy pięciu europejskich krajów
- Gospodarka w Europie jest sfragmentyzowana, ale idziemy w kierunku inwestycji w obronność, a to wymaga wspólnego zaangażowania o charakterze politycznym, jak 50 lat temu - zauważył Pelissier. - Budżet europejski podwoił się, jeżeli chodzi o sektor zbrojeniowy. Myślę, że w ciągu kolejnych pięciu lat, to ten budżet ponownie się podwoi.
Johan Pelissier Fot. PTWP.jpgSzef Airbusa w Europie, akcentując 25-letnie zaangażowanie w Polsce, zadeklarował wolę wzmacniania partnerstwa z polskimi firmami .
Kręte drogi transformacji. Potrzebujemy ucieczki do przodu
Ireneusza Fąfarę pytano m.in. o możliwą - rewizję założeń europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej - w obecnej sytuacji geopolitycznej i przy skutkach dla konkurencyjności gospodarki UE.
- Unia przyjęła strategię wiążącą bezpieczeństwo, konkurencyjność i dekarbonizację. Co do pryncypiów nie ma tu dyskusji - stwierdził szef Orlenu. - Niektóre cele są jednak zbyt ambitne, a ścieżka dojścia zbyt krótka. Filozofię trzeba dostosować do realiów. Na szczęście urzędnicy dostrzegają już tę potrzebę.
Bardziej stanowczo wyraził to - w rozmowie kończącej blok inauguracyjny EEC - minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
- Polityka klimatyczna nie może być ciężarem dla rozwoju gospodarczego - stwierdził Domański. - Nie ma żadnych korzyści dla klimatu z przenoszenia fabryk z Europy do Azji, ani z utraty całych sektorów europejskiej gospodarki i miejsc pracy.
Minister finansów i gospodarki podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego mówił m.in. o planowanych inwestycjach w offshore wind i atom. Fot. PTWPGrzegorz Lot z Taurona zwrócił uwagę na konieczność bycia konsekwentnym w przebudowie miksu energii w kierunku niezależności i niezawodności.
- Po to, by zmieniać miks, potrzebna będzie nadal energetyka konwencjonalna, ale im szybciej będziemy inwestować w źródła odnawialne, elastyczność system, generację gazową, tym lepiej – postulował prezes Taurona. - Im więcej ryzyk i zaburzeń, tym ten proces powinien być dynamiczniejszy. Na taką „ucieczkę do przodu” nie brakuje środków ani odwagi, ścieżki są wydeptane, a odkładanie w czasie nie może się powtórzyć. Musimy dbać o klientów i ich konkurencyjność.
O tym, że na finansowanie transformacji sektora energii nie zabraknie środków finansowych, przekonywał także Michał Bolesławski, prezes ING Banku Śląskiego.
- Chcielibyśmy dawać kredyty naszym przedsiębiorcom, ale popyt na kapitał jest niewystarczający - zauważył. - Większość firm nadal woli szukać taniej siły roboczej niż inwestować w technologie, automatyzację czy transformację biznesu. To niepokojące. Myślę, że kluczowe są tu kwestie cen energii oraz stabilności regulacyjnej.
Sołowow przekonywał do postawienia w polskiej transformacji na atom – w jego wersji rozproszonej (modułowe reaktory SMR). Ostrzegał przed przeskalowaniem inwestycji w OZE. Zwracał uwagę na ich niski stopień wykorzystania oraz ryzyko (uzależnienia od importu) w inwestowaniu w generację gazową jako stabilizatora systemu i technologię przejściową między węglem i atomem.
O ryzyku wejścia w kolejną dekadę z chybionymi inwestycjami wspomniał Andrzej Domański, wskazując przykład niestabilnego politycznie rejonu Morza Bałtyckiego w kontekście „niektórych inwestycji” w wytwarzanie energii z wiatru na morzu. Zapewnił jednak o ważnej roli „offshore wind” w przyszłym krajowym miksie energii.
Minister finansów zapewnił, że Polska będzie miała zrównoważony i zdywersyfikowany miks energii, a rząd, który transformację wziął na sztandary, zdaje sobie sprawę, iż ceny energii są absolutnie fundamentalne dla przedsiębiorców i dla przyszłej konkurencyjności polskiej gospodarki.
Goście Kongresu głosowali w trakcie debat, wybierając priorytety rozwoju gospodarczego. Opcja widowni okazała się zbieżna z głosami dyskutantów – 58 procent wybrało bezpieczeństwo, 45 procent energię.