- Europa musi importować wiele surowców.
- Polska ma tu sporo do zaoferowania, widzą to rodzime i zagraniczne firmy.
- W niektórych surowcach możemy odgrywać wiodąca rolę na kontynencie.
- O surowcach krytycznych będziemy dyskutować podczas XVIII edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Ostatnie wydarzenia w Zatoce Perskiej pokazują, jak krytyczne znaczenie ma posiadanie własnych zasobów surowcowych. Niestety, Europa pod tym względem wygląda słabo.
Niemal wszystkie kluczowe surowce musimy importować
Sytuacja pod względem bezpieczeństwa surowcowego wygląda źle. Oczywiście opinia publiczna najczęściej słyszy o tym przy okazji problemów z dostawami ropy naftowej czy gazu ziemnego. Tymczasem tutaj wcale nie jest aż tak źle, bo dostawców mamy zdywersyfikowanych lub są nimi kraje o ugruntowanej demokracji.
Dużo gorzej jest w przypadku kluczowych dla nowych technologii metali ziem rzadkich. Pod tą nazwą kryje się 17 pierwiastków (wszystkie lantanowce oraz skand i itr). Choć większość z nich wcale nie jest tak rzadkich, jak sugerowałaby to nazwa, to jednak w naturze są silnie rozproszone, a ich ekstrakcja skomplikowana i nieprzyjazna dla środowiska.
Nic więc dziwnego, że nie firmy, lecz wręcz całe państwa skupiają się na ich produkcji. Szczególną rolę mają tu Chiny. W ogóle statystyka jest brutalna około 95 proc. tych pierwiastków Unia kupowała w Chinach, Malezji i Rosji.
Już 22 kwietnia podczas XVIII edycji Europejskiego Kongresu Gospodarczego będziemy dyskutować o tym, jak Europa i nasz kraj powinny zadbać o bezpieczeństwo dostaw surowców krytycznych. Bo - choć z pozoru mają one dla wielu mniejsze znaczenie - to faktycznie bez nich nowoczesna gospodarka nie może się obyć.
Surowce krytyczne wykorzystywane są bowiem w tak kluczowych dla cywilizacji urządzeniach, jak satelity, komputery, telefony komórkowe czy urządzenia medyczne. A to tylko część z ich zastosowań.
W ogóle warto przy tym podkreślić, że definicja surowców krytycznych ewoluuje. Jeszcze niedawno utożsamiano je niemal wyłącznie z metalami ziem rzadkich, dziś coraz częściej rozszerza się definicję na inne metale, w tym nieżelazne.
Jak pokazują statystyki, samochód elektryczny to 200 kilogramów metali nieżelaznych, podczas gdy samochód z napędem spalinowym to tylko 60 kilogramów.
Metale nieżelazne coraz większe znaczenie mają w technologiach wojskowych. Na przykład myśliwiec F-35 "zużywa" aż pół tony cennych i rzadkich metali. Bez metali nieżelaznych nie ma mowy o transformacji energetycznej.
Polskie firmy coraz ważniejsze dla Europy
Problem uzależnienia surowcowego dostrzega coraz mocniej Unia Europejska. Wiosną 2024 roku wszedł w życie europejski akt w sprawie surowców krytycznych (Critical Raw Materials Act - CRMA), którego celem jest zagwarantowanie stabilnych, bezpiecznych i zrównoważonych pierwiastków tego typu dla unijnego przemysłu.
Wymaga on aby do 2030 roku import z państwa trzeciego nie mógł przekraczać 65 proc. surowca. Co najmniej 10 proc. rocznego unijnego zużycia surowców ma być wydobywane w UE, 40 proc. przetwarzane, a 25 proc. ma pochodzić z recyklingu.
To otwiera ogromną szansę dla naszych firm. Na przykład kluczowym dla całego europejskiego przemysłu koncernem staje się nasz KGHM. Spółka znajduje się bowiem w TOP10 producentów miedzi na świecie i TOP2 producentów srebra. A oba te metale są coraz ważniejsze.
Zaletą KGHM jest także to, że firma zlokalizowana jest w sercu Europy. Omija więc nas ryzyko związane z długimi łańcuchami dostaw. Co ważne, KGHM inwestuje w nowe złoża, produkcja miedzi ma być więc zagwarantowana na długie jeszcze lata.
Wiele wskazuje że rola naszego kraju będzie jeszcze rosła. Nasze złoża budzą zainteresowanie zagranicznych firm.
Polska ma unikalną możliwość przyciągnięcia czołowych globalnych inwestorów sektora wydobywczego - zwłaszcza że miedź i srebro są surowcami oficjalnie uznawanymi za krytyczne przez UE, USA, Kanadę i inne kraje, a o dostęp do nich konkurują ze sobą największe gospodarki świata - mówił niedawno na łamach WNP Jordan Pandoff, prezes i dyrektor generalny Lumina Metals.
Kanadyjczycy coraz mocniej angażują się w projekty górnicze w naszym kraju.
Inna drogą podąża grupa Elemental Holding. Nie zawsze bowiem aby być dostawcą metalu, trzeba go wydobyć. Kierowana przez Pawła Jarskiego spółka skupia się na odzyskiwaniu metali. Imponująco się tu rozwija. Zresztą doskonale wpisuje się to w plany Unii Europejskiej, która w recyklingu upatruje jedno z rozwiązań ważnych dla naszego bezpieczeństwa surowcowego.
Czy Polska może mieć więc kluczowe znaczenie dla surowcowego bezpieczeństwa Europy? Po części tak. Nie we wszystkich surowcach, ale w kilku możemy być kluczowym graczem dla całej wspólnoty.
O surowcach krytycznych porozmawiamy podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego już 22 kwietnia. Panel "Surowce krytyczne" rozpocznie się o godzinie 12.30.
To ostatni dzwonek na to, by dołączyć do wydarzenia.