Po konferencji EEC Trends, stanowiącej merytoryczny prolog Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC), prezentujemy podsumowanie w formie rekomendacji. To także rzut oka na najważniejsze aktualne wątki publicznej debaty o perspektywach polskiej gospodarki.
- Konferencja EEC Trends była - jak co roku - kamieniem milowym w trwającej kampanii Europejskiego Kongresu Gospodarczego (22-24 kwietnia, Katowice) – największej debaty o gospodarce w Europie Centralnej.
- Wnioski, zaczerpnięte przede wszystkim z wypowiedzi uczestników EEC Trends, opracowaliśmy w formie zwięzłych punktów i podzieliliśmy na rozdziały odpowiadające tematyce konferencyjnych debat.
- Bezpieczeństwo, wielkie programy inwestycyjne i local content, ekspansja polskich firm, deregulacja, rola państwa w gospodarce, transformacje sektora energii, technologie i rynek pracy. Spektrum prezentowanych rekomendacji odpowiada zakresowi raportu „Polska 2026+. Nasz głos w grze o nowy porządek”, który powstał również w ramach przygotowań do EEC.
Wnioski z konferencji EEC Trends, poprzedzającej Europejski Kongres Gospodarczy, opisują kluczowe trendy i zjawiska kształtujące przyszłość polskiej i europejskiej gospodarki; zawierają propozycje konkretnych działań i rozwiązania problemów. Treści
EEC Trends zainspirują, znajdą kontynuację, zostaną rozwinięte lub wywołają polemikę w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC - European Economic Congress).
Bezpieczeństwo i odporność
- Bezpieczeństwo stało się główną determinantą decyzji politycznych i gospodarczych. Zasięg pojęcia wykracza daleko poza produkcję sprzętu i uzbrojenia w kierunku produkcji przemysłowej, inwestycji i infrastruktury, transportu i logistyka, a także cyfryzacji i cyberzagrożeń.
- Przez Polskę biegną obecnie najważniejsze i aktualne trendy w dozbrajaniu Europy. To szansa, by adaptując i rozwijając technologie stać się ważnym, integralnym, niezbędnym ogniwem łańcucha w wartości w globalnej produkcji uzbrojeniowej i partnerem największych podmiotów sektora.
- Bez włączenia prywatnego biznesu (w tym produkcji dual use) w zaspokajanie potrzeb obronnych państwa – także w ramach finansowania mechanizmem SAFE - nie uda się skutecznie budować polskiej zdolności obronnej.
- Przyszłość polskiego przemysłu pracującego na potrzeby obronności należy postrzegać w perspektywie wykraczającej poza horyzont zaspokojenia kluczowych potrzeb polskich sił zbrojnych. Zdolności eksportowe i potencjał międzynarodowej konkurencyjności należy tworzyć kładąc nacisk na atuty polskiej produkcji zbrojeniowej zweryfikowane w warunkach bojowych za naszą wschodnią granicą.
- Bez nakreślenia ram popytowych wykraczających poza próg działania SAFE (2030) nie będzie w sektorze obronnym inwestycji w nowe moce i produkty ani finansowania działalności badawczo-rozwojowej; pozostaną jedynie dostawy komponentów. Strategicznemu planowaniu produkcji na rzecz obronności i bezpieczeństwa – trudnemu w warunkach niestabilności i zmienności otoczenia – musi towarzyszyć odpowiedzialność decydentów, drowy rozsądek, otwarty dialog zamawiających i biznesu.
- Polski przemysł obronny w procesie rozbudowy swoich zdolności winien zachować możliwości reagowania na zmiany, umiejętność szybkiej adaptacji, ukierunkowanej na praktykę i efekt innowacyjności, sprawnej komercjalizacji wyników działalności badawczo-rozwojowej.
EEC Trends to ważne forum debaty o przyszłości polskiej gospodarki. Fot. PTWPKonkurencyjność, przemysł, ekspansja
- Europejskie przedsiębiorstwa mierzą się z pozaunijną konkurencją, która działa przy niższych kosztach wytworzenia, co przekłada się na ceny oferowanych produktów. To zaburza równowagę na wspólnym rynku i podważa zasady równej konkurencji i sens wolnego rynku. Problem zaburzonej konkurencji nie dotyczy pojedynczych firm czy segmentów rynku, lecz całych łańcuchów wartości i przemysłowych ekosystemów w Europie. W szczególnie niekorzystnej sytuacji są te branże i sektory, gdzie kumulują się skutki rosnących kosztów energii, regulacyjnych czy globalnej nadpodaży.
- Decyzje inwestycyjne coraz częściej mają wymiar globalny. Firmy, które mogą dywersyfikować działalność geograficznie, zyskują bufor bezpieczeństwa. Te, które są zakotwiczone wyłącznie w Europie, odczuwają presję znacznie silniej.
- Polskie firmy potrzebują aktywnej polityki przemysłowej, której elementami byłyby: dostęp do tańszej czystej energii, inteligentne wsparcie finansowe obniżające koszt kapitału oraz stabilne otoczenie regulacyjne zachęcające do inwestowania.
- Wraz z rosnącą siłą polskiej gospodarki należy zabiegać o coraz większy wpływ na kształt europejskiej polityki przemysłowej. Jako na kraju położonym na wschodniej flance NATO spoczywa na nas dodatkowa odpowiedzialność. Potrzebna jest współpraca przedsiębiorstw, organizacji branżowych i rządu, aby polski głos był coraz lepiej słyszalny w Brukseli i realnie wpływał na kierunek zmian w Europie.
- Polskie firmy dopiero uczą się, jak inwestować w innowacje, by stać się liderem w jakiejś dziedzinie i awansować do światowej czołówki. Mamy potencjał, kompetencje, zasoby, musimy jednak stawiać na rozwiązania oparte na wiedzy. Polacy budują z sukcesem start-upy – ale nie w Polsce. Kwestią odpowiedzialności za przyszłość gospodarki (po stronie administracji, inwestorów, dużych firm) jest stworzenie warunków, by widzieli swoją szansę w kraju.
- Szersze wykorzystanie instrumentów wspierających finansowanie transakcji handlowych - w tym ubezpieczeń kredytów kupieckich i poręczeń - mogłoby zwiększyć płynność finansową eksporterów na rynkach podwyższonego ryzyka. Rozwój oferty w kierunku ubezpieczeń wielostronnych oraz rozwiązań dostosowanych do specyfiki branż o dużym potencjale, takich jak zielona energia czy technologie cyfrowe, może istotnie wzmocnić konkurencyjność polskich firm.
Państwo i gospodarka
- Sprawne państwo nie może wybierać między tempem działania a rzetelnym przygotowaniem legislacji: szybkie decyzje wymagają równie dużej staranności, konsekwencji wdrożeniowej i monitorowania efektów na kolejnych etapach.
- Deregulacja nie może być już jedynie zbiorem punktowych korekt. W kolejnym etapie winna koncentrować się na zmianach systemowych – szczególnie w obszarze podatków i wymiaru sprawiedliwości.
- Istotą deregulacji nie jest znoszenie barier, lecz ukierunkowana na powstrzymanie nadregulacji zmiana w myśleniu urzędników i polityków odpowiedzialnych za stanowienie prawa.
- Rozpoczynające się i nabierające tempa wielkie inwestycje o bezprecedensowej skali to test na sprawność państwa, które - by te inwestycje sprawnie i szybko zrealizować - musi uprościć i odbiurokratyzować procedury. Kluczowa w najbliższych latach będzie kwestia zarządzania projektami, koordynacja działań i ich finansowania. Istotna będzie jakość dialogu z sektorem prywatnym i transparentny podział odpowiedzialności i ryzyka.
Energetyka i transformacja
- Transformacja sektora energii jest w polskich warunkach procesem nieuchronnym i zaawansowanym. Kwestią kluczową są teraz warunki jej skutecznej kontynuacji. Przesłankami tego procesu są: efektywność wykorzystania energii elektrycznej (vs. spalanie paliw kopalnych), geopolityka (niezależność od importu paliw) oraz ekonomia (koszt produkcji energii z OZE).
- Polityka energetyczna Polski do 2040 r. zakłada funkcjonowanie dużej elektrowni jądrowej, małych reaktorów jądrowych i rozwój sektora źródeł odnawialnych. Taki miks ma przynieść naszej gospodarce niższe ceny energii, ale dopiero w perspektywie dekady. Aktualnie wyższe koszty wiążą się z budową nowych źródeł OZE, inwestycjami w sieci dystrybucyjne oraz rozwojem usług bilansowania i magazynowania. Dla biznesu/przemysłu istotny jest jednak nie tylko horyzont dochodzenia do niższych cen, ale także dostęp do czystej energii, stabilność jej dostaw i warunki umożliwiające inwestycje we własne źródła energii.
- Projekty transformacyjne mają – poza zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego kraju i niezależności od importu paliw – nowy, strategicznie ważny cel. Takie przedsięwzięcia jak polski program jądrowy czy budowa polskiego sektora offshore mają zbudować w krajowych warunkach łańcuch wartości (zasobów, kompetencji), który sprawi, że Polska stanie się jednym z globalnych graczy na rynku energetycznych inwestycji i technologii.
- Coraz ważniejszym uwarunkowaniem dalszych zmian w polskiej energetyce staje się dostęp do kadr dysponujących kompetencjami pozwalającymi na zarządzanie złożonymi urządzeniami i systemami.
EEC Trends 2026 było jednym z najważniejszych platform dialogu o polskiej gospodarce. Fot. PTWPInwestycje i local content
- Polityka local content w największych inwestycjach publicznych – od CPK po energetykę jądrową – ma premiować firmy realnie obecne w Polsce: trwale obecne w kraju, zarządzające stąd projektami, posiadające tu zasoby i płacące podatki.
- Większy udział krajowych podmiotów to element bezpieczeństwa realizacji inwestycji (mniej ryzyk logistycznych) oraz szansa na budowanie nowych kompetencji wykonawczych i produkcyjnych w polskich firmach, a - co z tym idzie - stałej zdolności do realizacji w dłuższej perspektywie zaawansowanych projektów, także do ekspansji zagranicznej.
- Jednym z praktycznych narzędzi wzmacniania local content jest dzielenie dużych kontraktów na mniejsze części, co umożliwi szerszy udział polskich firm w realizacji. Ważne, by zakres kontraktów miał uzasadnienie funkcjonalne.
- Zapewnienie odpowiedniego poziomu komponentu krajowego w wielkich i złożonych projektach inwestycyjnych wymaga dialogu i stałej komunikacji. Polskie firmy muszą z wyprzedzeniem wiedzieć, na co, kiedy, gdzie i pod jakimi warunkami mogą liczyć. Aktywny inwestor (w porozumieniu z generalnym wykonawcą, konsorcjantami) musi mieć pełną, rzetelną/zweryfikowaną i aktualną wiedzę o ich możliwościach i kompetencjach.
- Poziom inwestycji jest wciąż niewystarczający z punktu widzenia gospodarki. Po stronie sektora prywatnego brakuje chęci podejmowania ryzyka. Mają na to wpływ: otoczenie regulacyjne, przewidywalność ram prawnych, trendy demograficzne, problemy z sukcesją w firmach.
- Zbliżamy się do momentu, gdy głębiej będzie trzeba sięgnąć po kapitał prywatny. Te dodatkowe środki umożliwią płynne zrealizowanie wielkich inwestycji infrastrukturalnych. Polskimi projektami zainteresowane są zagraniczne firmy obracające kapitałem z funduszy emerytalnych. Podobne środki są do wykorzystania także w Polsce.
- Polski potencjał bankowy nie jest jednak w stanie udźwignąć wszystkich wydatków inwestycyjnych w energetyce. W Polsce brakuje „kapitału wczesnego etapu” i kompetencji, co do oceny projektów energetycznych. Musimy zwiększyć skalę współpracy z instytucjami finansowymi, które dyscyplinują projekty i zacząć długofalowo tworzyć lokalne łańcuchy dostaw.
- W kolejnych perspektywach finansowych UE środków na infrastrukturę dla Polski będzie mniej. Jednak w latach 2028-2034 Polska pozostanie beneficjentem netto (więcej środków będziemy otrzymywać niż wpłacać do budżetu UE). Musimy być jednak coraz bardziej konkurencyjni w pozyskiwaniu funduszy ogólnodostępnych, o które rywalizują wszystkie państwa członkowskie.
- Polska odgrywa aktywną rolę i broni zdecentralizowanego systemu wdrażania funduszy europejskich. Decyzje inwestycyjne powinny zapadać bliżej miejsca realizacji projektów - w samorządach i państwach członkowskich - a mniej w Brukseli.
- Kumulacja dużych publicznych projektów i programów inwestycyjnych (infrastruktura, transformacja sektora energii, obronność) rodzi obawy biznesu o terminowość realizacji. Dostęp do ograniczonych zasobów – także w kontekście oczekiwanej odbudowy Ukrainy – to główny obszar ryzyka wykonawczego. Zniwelować je może staranne planowanie i koordynowanie planów, elastyczność oraz stały dialog inwestora z wykonawcami i dostawcami.
Technologie i suwerenność
- Suwerenność technologiczna nie może oznaczać izolacjonizmu; należy ją rozumieć jako mocną pozycję kraju w międzynarodowym łańcuchu wartości. Istotne, by mieć na tyle znaczący wpływ na powstawanie produktów, żeby nie można było nas pozbawić do nich dostępu.
- Poszukiwanie niezależności winno dotyczyć tych elementów naszych procesów, gdzie ma to największe uzasadnienie biznesowe. Jednak im więcej krajowych rozwiązań technologicznych wykorzystujemy, tym jesteśmy bezpieczniejsi - zachowujemy kontrolę i budujemy wartość, którą można eksportować.
- Odpowiedzialność za budowanie cyfrowej suwerenności na poziomie polityki leży po stronie państwa, ale na poziomie poszczególnych produktów jest odpowiedzialnością biznesu i użytkowników.
- O bezpieczeństwie w cyfryzującym się świecie coraz częściej decyduje realna kontrola nad technologią i infrastrukturą przetwarzania danych. Istotne stają się inwestycje w cyberodporność, w kompetencje cyfrowe, w rozwój AI, infrastruktury danych oraz zapewnienie stabilnych dostaw energii.
- Suwerenność cyfrowa nie wyklucza współpracy z big techami – na zasadach, które współtworzymy i akceptujemy. Konieczny jest scenariusz wyjścia – na wypadek, gdyby big tech odmówił współpracy lub nagle zmienił jej zasady.
- Zmiany, jakie na światowych rynkach wprowadza sztuczna inteligencja, to dobry moment, by Polska i Europa walczyły o lepszą pozycję. Europa powinna ją budować jako dostawca technologii i rozwiązań, a nie tylko odbiorca produktów i usług globalnych gigantów technologicznych.
- Istotnymi aspektami suwerenności mającymi bezpośrednie przełożenie na cyberbezpieczeństwo i odporność infrastruktury są: local content, friendshoring, krótkie i zweryfikowane łańcuchy dostaw, wzajemne zabezpieczenia i zależności między dostawcą a odbiorcą. Szczególne znaczenie ma pochodzenie (a co za tym idzie, możliwości ingerencji w pracę) urządzeń, które montowane są np. w modernizowanej i rozwijanej infrastrukturze sieciowej (transport, komunikacja, energetyka).
Demografia i rynek pracy
- Deficyty na rynku pracy w efekcie starzenia się społeczeństwa i już realizujących się trendów demograficznych to największa bariera rozwojowa polskiej gospodarki. Wyzwaniem jest mitygacja skutków - dostosowanie się do nieuchronnych zjawisk.
- Czynniki mogące łagodzić ubytek zasobów ludzkich na rynku pracy to: różne formy aktywizacji zawodowej (przede wszystkim, opiekunów osób niesamodzielnych), racjonalna polityka migracyjna, inwestycje w środki produkcji podnoszące wydajność (automatyka, robotyka, AI).
- Pracodawcy powinni postawić na budowanie zespołów wielopokoleniowych. W tym kontekście szczególnej ochrony wymagają dwie grupy: pracownicy 50+ oraz absolwenci wchodzący na rynek pracy.
- Biznes nie powinien pochopnie rezygnować z elastycznych form pracy ukształtowanych w okresie pandemii. Konieczne jest także elastyczne podejście do czasu pracy (części etatu).
- Polski system edukacji musi zmienić się tak, by przygotowywać młodych ludzi do funkcjonowania w zmiennym, niestabilnym i różnorodnym świecie. Konieczna jest wiedza jako fundament krytycznego myślenia, ale także kształtowanie umiejętności: otwarcia na nauczanie przez całe życie zawodowe i otwartość na zmiany specjalności oraz efektywnej współpracy w zespole.
- W polskim systemie brakuje polityki umiejętności – przede wszystkim dostępnych krótkoterminowych szkoleń dla pracownikow w różnym wieku.
- Szkoły zawodowe nie mogą nadal kształcić w specjalnościach schyłkowych z punktu widzenia potrzeb rynku pracy (ze względu na zmianę profilu gospodarki czy rozwój technologii).