Komunikacja w świecie algorytmów. "Szybciej nie znaczy lepiej"

WNP • 2026-05-11 09:20
Technologia nie tylko przyspieszyła komunikację, ale całkowicie zmieniła jej naturę. Dziś mierzymy się z nadmiarem informacji, spłyceniem przekazu i kryzysem zaufania. Jak odnaleźć się w tej rzeczywistości i budować dialog? O tym dyskutowali eksperci w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
"Dialog w cyfrowym świecie" - pod takim hasłem odbyła się jedna z debat w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
  • Jak cyfryzacja zmieniła sposób prowadzenia dialogu i relacji międzyludzkich? Dlaczego szybkość przekazu osłabia jego jakość i pogłębia dezinformację? O tym rozmawiali eksperci w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego
  • Kompetencje cyfrowe to dziś kluczowa umiejętność XXI wieku - potrzebne są do selekcji treści czy krytycznego myślenia. Jak je kształtować we współczesnym świecie?
  • Przedstawiciele różnych środowisk ocenili kondycję współczesnych mediów, stopień polaryzacji społeczeństwa, wpływ mediów społecznościowych na dialog i rolę sztucznej inteligencji w procesie komunikacji. 

Współczesna komunikacja jest coraz szybsza i opiera się często na krótkich komunikatach. Pogłębiony dialog to coraz większe wyzwanie, a platformy cyfrowe premiują szybkość i emocjonalność, a nie rzetelność czy refleksję. To z kolei sprzyja uproszczeniom i polaryzacji. W efekcie odbiorcy funkcjonują w środowisku informacyjnym, w którym trudno odróżnić fakty od opinii, a algorytmy dodatkowo wzmacniają istniejące przekonania, ograniczając kontakt z osobami czy grupami, które mają odmienne zdanie. 

Odpowiedzią na te wyzwania powinien być rozwój kompetencji cyfrowych i umiejętne korzystanie z technologii jako z narzędzi, które ułatwiają pracę czy naukę, a nie są sposobem kształtowania naszej codzienności. O tym, jak technologia zmienia praktykę komunikowania się, rozmawiali eksperci w czasie jednej z debat: "Dialog w cyfrowym świecie" w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. W dyskusji wzięli udział: 

  • Grzegorz Błażewicz, założyciel, członek rady nadzorczej SALESmanago, współwłaściciel Tygodnik Powszechny;
  • Kamila Cichocka, COO Microsoft Polska;
  • Michał Gramatyka, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji;
  •  Paweł Kapusta, dziennikarz, będzie dyrektorem wydawniczym "Rzeczpospolitej" i "Parkietu"; 
  • Jan Mróz, VP Communications and Public Affairs w TVN Warner Bros. Discovery; 
  • Monika Rosa, posłanka na Sejm RP;
  • Piotr Rutkowski, rzecznik prasowy, dyrektor ds. relacji z mediami mBank; 
  • Wawrzyniec Smoczyński, prezes zarządu w Fundacji Nowej Wspólnoty

Debatę prowadziła Anna Wittenberg, wicenaczelna Zero.pl. 

Ewolucja komunikacji i jej konsekwencje

Paneliści zgodnie podkreślali, że komunikacja kilkanaście lat temu była zdecydowanie inna - nie tak "natychmiastowa", mniej rozproszona i bardziej oparta na stałych, "tradycyjnych" punktach dnia to jest np. czytaniu gazety papierowej czy oglądaniu konkretnych programów w telewizji linearnej.

- Piętnaście lat temu byłem jeszcze dziennikarzem i pamiętam, że wtedy mój dzień zaczynał się bez telefonu i jechałem do redakcji. Teraz jadąc do pracy już wszystko wiem z powiadomień - rozpoczął debatę Piotr Rutkowski. 

Piotr Rutkowski, rzecznik prasowy, dyrektor ds. relacji z mediami mBank Fot: PTWP Piotr Rutkowski, rzecznik prasowy, dyrektor ds. relacji z mediami mBank Fot: PTWP

Dziś codzienny odbiór informacji jest zupełnie inny i zdominowany przez komunikatory oraz media społecznościowe.

- Dzisiaj moim zdaniem telewizja oddała pole wyborowi treści, to my decydujemy, po co sięgamy, co chcemy obejrzeć - stwierdził Michał Gramatyka.

Michał Gramatyka, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Fot: PTWP Michał Gramatyka, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Fot: PTWP

- Kiedyś było wolniej, ale świat jest bardzo otwarty, wszystko jest na wyciągnięcie ręki, jest szybciej, choć szybciej nie znaczy lepiej - oceniła posłanka Monika Rosa. 

Monika Rosa, posłanka na Sejm RP Fot: PTWP Monika Rosa, posłanka na Sejm RP Fot: PTWP

Z kolei Kamila Cichocka dodała, że 15 lat temu po raz pierwszy została managerem ds. zasobów ludzkich i wtedy myślała o komunikacji i jej wpływie na ludzi.

- Wtedy komunikacja była jednostronna. Dziś to, co widzę, to otwartość na dialog, co jest o wiele trudniejszym wyzwaniem dla managerów. To zadanie dla liderów, którzy muszą bardzo dbać o komunikację, angażować, opowiadać historię - stwierdziła. 

Kamila Cichocka, COO Microsoft Polska Licencja: PTWP Kamila Cichocka, COO Microsoft Polska Licencja: PTWP

Grzegorz Błażewicz uznał, że obecnie dialog staje się coraz trudniejszy, a niegdyś "przekazanie myśli" było dużo prostsze.

- Mam wrażenie, że wszędzie czyhają na mnie jakieś pułapki i mam z tym duży problem. Politycznej poprawności, kogo nie urazić, jak zachować właściwy punkt widzenia, wszędzie później czyha "odwet" - dodał. 

Grzegorz Błażewicz, założyciel, członek rady nadzorczej SALESmanago, współwłaściciel Tygodnik Powszechny Fot: PTWP Grzegorz Błażewicz, założyciel, członek rady nadzorczej SALESmanago, współwłaściciel Tygodnik Powszechny Fot: PTWP

Zdaniem Pawła Kapusty, jeszcze kilka lat temu, kiedy popełniło się błąd w artykule, to rzadko kiedy czytelnik dzwonił do redakcji.

- Obecnie minutę czy dwie po publikacji już wszyscy wiedzą i się z ciebie śmieją. Trzeba się mocno pilnować i z tym się zgadzam - zwrócił uwagę. 

Paweł Kapusta, dziennikarz (będzie dyrektorem wydawniczym Rzeczpospolitej i Parkietu Fot. PTWP Paweł Kapusta, dziennikarz (będzie dyrektorem wydawniczym Rzeczpospolitej i Parkietu Fot. PTWP

Natomiast według Wawrzyńca Smoczyńskiego we współczesnym świecie dużo więcej wiemy, ale mniej rozumiemy.

- Kiedyś mieliśmy poczucie, że informacji było mniej, ale dawały większe poczucie rozumienia świata. Dodatkowo doszły emocje. 15 lat temu - kiedy czytało się, co się dzieje - byliśmy mniej pobudzani komunikacją. Dziś jest więcej strachu, złości, rzadko radości i nadziei - ocenił. 

Wawrzyniec Smoczyński, prezes zarządu w Fundacji Nowej Wspólnoty Licencja: PTWP Wawrzyniec Smoczyński, prezes zarządu w Fundacji Nowej Wspólnoty Licencja: PTWP

Jan Mróz powiedział, że jedną z konsekwencji nadmiaru informacji z którą obecnie się mierzymy, jest nieustanne przebodźcowanie.

- To powoduje, że jak spędzamy czas z rodziną, to i tak jesteśmy w pracy, w mailach. Niestety to wyłącza nam zdolność krytycznego myślenia. Kiedyś sięgaliśmy bardziej świadomie po treści, budując wewnętrzny porządek wartości. Obecnie żyjemy w ciągłym kołowrotku. Muszę też rozczarować, telewizja ma się w Polsce świetnie - zaznaczył, odnosząc się do słów wiceministra Michała Gramatyki. 

Jan Mróz, VP Communications and Public Affairs w TVN Warner Bros. Discovery Licencja: PTWP Jan Mróz, VP Communications and Public Affairs w TVN Warner Bros. Discovery Licencja: PTWP

Rola mediów tradycyjnych i cyfrowych

Uczestnicy panelu zwrócili uwagę, że telewizja w Polsce - zwłaszcza kanały informacyjne, takie jak np. TVN24 wciąż przyciągają największą widownię w czasie ważnych wydarzeń, np. w trakcie trwania wyborów na Węgrzech.

Innym zagadnieniem jest jednak uleganie przez media - w szerokim ujęciu - polaryzacji i upolitycznieniu, co prowadzi do tworzenia się zamkniętych społeczności tzw. baniek informacyjnych o tych samych poglądach. 

Jeśli włączy się jedną telewizję czy otworzy inną gazetę, to widzi się zupełnie inny obraz rzeczywistości. To prowadzi do podbijania polaryzacji. Jestem idealistą, może trochę wariatem, bo o dziennikarstwie myślę zupełnie inaczej i tak starałem się prowadzić redakcję Wirtualnej Polski. Publikowaliśmy informacje o różnych politykach. Niestety jest tak, że większość mediów w Polsce jest opowiedziana. Nie boję się tego powiedzieć, to patologia - podkreślił Paweł Kapusta. 

Na polaryzację obrazu medialnego wpływ mają także politycy. Zdaniem zarówno wiceministra Michała Gramatyki, jak i posłanki Moniki Rosy nie brakuje reprezentantów w Sejmie, którzy swoje komunikaty opierają na agresji. 

- Są wśród nas - ale nie tutaj na sali - politycy, którzy przekraczają granice, celowo grają na emocjach i przekraczają granice pewnych norm i zachowań. Robią to tylko po to, aby relacjonowały to media. Emocje dobrze się klikają - ocenił wiceminister Michał Gramatyka.

Monika Rosa dodała, że faktem jest, iż w polityce nie brakuje polaryzacji i skrajnych emocji.

- Gra toczy się o to, kto napisze ostrzejszego tweeta, zrobi lepszy filmik. Niestety trochę na tym to polega. I to jest samonakręcająca się spirala - polityk coś zrobi, a to podoba się tylko i wyłącznie jego wyborcom. Media napiszą, udostępniają dalej i mają tysięczne, milionowe zasięgi. I na tym też polega rozpoznawalność. Pomimo tego, że nie jestem bardzo długo w polityce, to jednak jestem politykiem "starszej daty". Odpowiedzialność za granie na emocjach ogromna moim zdaniem jest też po stronie big techów, które kapitalizują nasze nieszczęście i nieszczęście naszych dzieci - stwierdziła posłanka. 

Zdaniem Wawrzyńca Smoczyńskiego big techy stały się jednak "kozłem ofiarnym". - Na koniec owszem, działa algorytm, ale to my go "futrujemy" naszymi przeżyciami i lękami - ocenił. 

Kwestia zaufania staje się kluczowa

Według Kamili Cichockiej obecnie produkcja treści w sieci jest bardzo tania, ale drogie jest zaufanie, które trzeba na tej bazie zbudować. 

Myślę, że naszą pracą jest, aby to zaufanie zbudować. Mamy świadomość ryzyk, które się pojawiają. Każda nowa technologia ma swoje plusy i minusy i trzeba podejść do tego z pewną gotowością, identyfikując ryzyka - zaznaczyła. 

Jak dodała, dzięki mediom społecznościowym zmieniła się komunikacja i dialog - obecnie użytkownicy chcą być zaangażowani.

- Zasięgi to jedno, a zaangażowanie - drugie. Wiemy, że to nie są już podobne parametry, tylko mocno się rozjeżdżają. W tych dwóch obszarach mieści się myślenie o przyszłości. Jak te filtry będziemy ustawiać, weryfikować treści, jak świat będzie wyglądał pod kątem bezpieczeństwa poznawczego - powiedziała. 

Grzegorz Błażewicz dodał, że w kontekście debaty, jego zdaniem kluczową kompetencją - szczególnie w dobie rozwoju AI - będzie powstrzymywanie się przed natychmiastową oceną.

- Wszyscy zawsze kłamali, ale problem z mediami społecznościowymi jest taki, że kłamstwo natychmiast zyskuje gigantyczny zasięg - taki, którego wcześniej nie było. Już 20 lat temu wszyscy poszukiwali klikalności. Wszystkie media są dziś bardzo plemienne, ale istnieje świat, w którym - tak jak "Tygodnik Powszechny" - który jest postrzegany zarówno jako prawicowy, jak i lewicowy w zależności od tego, kto patrzy - dodał. 

Piotr Rutkowski podał przykład akcji, w której jako bank chcieli kupić w mediach "clickbaity", ale redakcje były sceptyczne do tego pomysłu.

- Wysłałem taki clickbait także w informacji prasowej do dziennikarzy. Posłużyłem się bronią, z którą na co dzień walczę. Kiedyś się tym denerwowałem, ale przestałem z tym walczyć, bo to bezskuteczne. I nam PR-owcom i wam dziennikarzom AI spadło z nieba. Opinie, powielanie informacji, to wszystko zrobi maszyna, ale pogłębionego wywiadu, śledztwa nie zrobi AI. Być może to skłoni was dziennikarzy do "starego", poczciwego dziennikarstwa. Dodatkowo okazało się, że PR-owcy też mają znaczenie, bo AI przecież karmi się informacją - stwierdził.  

Sztuczna inteligencja rozgościła się w mediach

Paneliści podkreślali, że AI jest obecnie bardzo intensywnie wykorzystywana do generowania treści medialnych, zarówno automatycznych (np. prognozy pogody), jak i wspomagających pracę dziennikarzy (np. omówienia, skróty).

W ciągu trzech lat ponad połowa światowej populacji zaczęła korzystać z narzędzi AI, to zmiana bez precedensu - podkreślił Jan Mróz. - Media muszą walczyć o uwagę użytkownika z algorytmami, które oferują dopasowane, wciągające treści. AI nie zastąpi dziennikarzy, ale ci, którzy potrafią go mądrze wykorzystać, będą lepsi - dodał. 

Natomiast z pewnością AI może „zabrać” część pracy przy prostych zadaniach, ale nie zastąpi dziennikarstwa śledczego, jakościowych wywiadów czy głębokiej analizy. Zwrócono uwagę na potencjalny paradoks: AI może zwiększyć ilość informacji, ale także spowodować „brain rot” i uzależnienie od powierzchownych treści. 

Biorący udział w debacie wskazali na trzy możliwe ścieżki rozwoju mediów: pogłębianie jakościowego, rzetelnego dziennikarstwa; dalszą polaryzację i budowanie społeczności wokół skrajnych poglądów; oraz tworzenie treści pod algorytmy i krótkoterminową atencję.

- Przesycenie AI i mediów społecznościowych powoduje, że żyjemy w dwóch porządkach - jednym zalgorytmizowanym i drugim bardziej wymagającym, analogowym - podsumował wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. 

Google Play
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App Store
Pobierz aplikację Europejskiego Kongresu Gospodarczego na swój telefon
App

Aplikacja mobilna EEC

Pobierz oficjalną aplikację mobilna Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Aplikacja zapewnia kompleksową obsługę uczestników kongresu oferując wygodny dostęp do wszystkich najważniejszych informacji i funkcji.