- Pożądane lokalizacje SMR-ów w Polsce, jak wynika z informacji podanych przez Pawła Gajdę z Ministerstwa Energii podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, to obszary elektrowni węglowych, co ułatwiłoby transformację energetyczną.
- Zdaniem Jacka Kaczorowskiego z PGE GiEK lokalizacje takich elektrowni węglowych jak Opole czy Turów są wręcz predestynowane do tego, aby SMR-y mogły być tam zastosowane.
- Anna Szczodra z KPMG Law uważa, że ze względu na potencjał SMR-ów rolą państwa powinno być m.in. wypracowanie z inwestorami i dostawcami technologii systemu wsparcia.
- Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w debacie "Mały atom w systemie" wzięli udział także Sandro Baldi z Nuward EDF, Marcin Ciepliński z OSGE, Łukasz Gola z Hitachi Europe oraz Jeremy Stain z firmy Arup.
W Polsce rozwijany jest projekt budowy pierwszej elektrowni jądrowej, tzw. duży atom i kreślone są plany budowy SMR-ów (Small Modular Reactors - SMR), tzw. małego atomu.
Idea od węgla do atomu
Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Energii, komentując znaczenie SMR-ów i mówiąc o ich lokalizacji, ocenił, że punktem wyjścia powinno być zdefiniowane zapotrzebowanie na moc w konkretnym punkcie systemu i możliwości związane z daną lokalizacją.
- Ten nieco mniejszy atom powinien być rozwijany bardziej na zasadzie bottom up, czyli tutaj zostawiamy inicjatywę po stronie inwestorów - wyjaśniał Paweł Gajda.
Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Energii. Fot. PTWPDodał, że mapa drogowa dla SMR-ów jest zbiorem pewnego rodzaju kierunków i wskazówek, "gdzie ten mały atom powinien się rozwijać, w jaki sposób, tak żeby działo się to w sposób harmonijny z całym programem jądrowym".
Paweł Gajda podał, że projekt mapy drogowej dla SMR-ów jest już opracowany, a jak wynikało z przekazanych informacji, ma być upubliczniony po przyjęciu przez rząd aktualizacji Programu polskiej energetyki jądrowej.
- W mapie drogowej zalecamy, żeby w planowaniu potencjalnych inwestycji SMR-owych przyglądać się bardzo mocno realizacji idei od węgla do atomu, czyli żeby w pierwszej kolejności rozpatrywać miejsca, gdzie dzisiaj mamy funkcjonujące bloki węglowe - wyjaśniał Paweł Gajda.
W grupie PGE jest kilka lokalizacji, które są "predestynowane" do zastosowania SMR-ów
Jacek Kaczorowski, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, podał, że trwają prace dotyczące pomysłu lokalizacji wielkoskalowej elektrowni jądrowej w Bełchatowie.
Jacek Kaczorowski, prezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Fot. PTWP- Bełchatów to jest 5,5 GW wyprowadzenia mocy. Projekt, nad którym pracujemy, projekt wielkoskalowy to jest przedział 3-3,6 GW. Zostaje nam 2 GW do możliwego wypełnienia SMR-ami, które zapewnią elastyczność systemu i wykorzystanie aktywów, które dzisiaj są aktywami związanymi z działalnością opartą o węgiel brunatny - mówił Jacek Kaczorowski.
Jacek Kaczorowski podał, że grupa PGE ma jeszcze na węgiel kamienny elektrownie/lokalizacje: Rybnik, Dolna Odra, Opole i Turów z wyprowadzeniem mocy po 2 GW, a w przypadku Opola 3,2 GW.
Ocenił, że to są lokalizacje wprost predestynowane do tego, "aby w układzie docelowym, transformacyjnym polskiej energetyki SMR-y mogły być tam zastosowane".
- Dzisiaj, przy coraz intensywniejszym procesie wypierania energii opartej o węgiel brunatny, węgiel kamienny, stoimy przed dylematem przyspieszonej transformacji związanej z koniecznością ograniczania produkcji opartej o węgiel brunatny i kamienny ze względu na brak możliwości jego ulokowania na rynku po cenach rentownych - komentował Jacek Kaczorowski.
Wskazał, że przedstawiony problem zdaniem firmy można zmitygować, realizując w przypadku Bełchatowa wielkoskalową elektrownię jądrową, ale nie zapominając również o instalacjach SMR -owych. Jacek Kaczorowski ocenił, że SMR-y "mogą być z powodzeniem przewidywane do wykorzystania" we wcześniej wymienionych elektrowniach systemowych grupy PGE.
Duże reaktory to przede wszystkim prąd dla obywateli, a mniejsze to prąd dla przemysłu
Sandro Baldi, Commercial Director w Nuward EDF, stwierdził, że misją energetyki atomowej w Polsce jest przede wszystkim dekarbonizacja, ale też zadbanie o bezpieczeństwo dostaw energii dla odbiorców, co mogą zapewnić duże reaktory.
Sandro Baldi, Commercial Director, Nuward EDF. Fot. PTWP- Ale mamy też małe reaktory, które będą mogły zadbać o to, aby przemysł miał stały dostęp do prądu, czyli duże reaktory to przede wszystkim to prąd dla obywateli, a mniejsze reaktory to prąd dla przemysłu - komentował Sandro Baldi.
Sandro Baldi dodał, że dzięki energetyce atomowej można nie tylko produkować energię elektryczną, ale również wykorzystywać ciepło, które generują reaktory jądrowe, a komentując kwestie przejścia od węgla do atomu w istniejących lokalizacjach elektrowni węglowych, stwierdził m.in., że dużo zależy od poszczególnej lokalizacji.
Paweł Gajda poinformował, że władze chcą w programie jądrowym ograniczać ryzyka związane z budowami first of the kind i dlatego celują w przedsięwzięcia, gdzie można wskazać najlepiej od razu obiekt referencyjny, a jak stwierdził w przypadku SMR-ów takich obiektów jeszcze nie ma.
Łukasz Gola, dyrektor ds. rozwoju biznesu (Energetyka), Hitachi Europe. Fot. PTWPNiemniej w Polsce budowę floty SMR-ów planuje OSGE, a mają to być reaktory BWRX-300, których budowę w elektrowni jądrowej Darlington (Kanada) w maju 2025 r. zatwierdził rząd Ontario.
OSGE ma listę kolejnych, wstępnych lokalizacji dla SMR-ów, ale wśród wiodących projektów trzy już wskazane
Łukasz Gola, dyrektor ds. rozwoju biznesu (Energetyka) w Hitachi Europe, wyjaśniał, że za BWRX-300 stoi GE Vernova Hitachi Nuclear, a "X na końcu tak naprawdę oznacza dziesięć, bo to jest dziesiąta generacja reaktora wodno-wrzącego".
- Projekt w Ontario to jest first of kind, ale to jest first of kind już nie na papierze. To nie jest koncepcja wstępna, tylko jest to projekt, który w zasadzie równy rok temu dostał pozwolenie na budowę od dozoru kanadyjskiego – komentował Łukasz Gola.
Dodał m.in., że firma Ontario Power Generation (OPG), która jest inwestorem w projekcie Ontario zamówiła już kluczowe komponenty, z długimi terminami dostaw, jak zbiornik ciśnieniowy.
Marcin Ciepliński, dyrektor ds. strategii i rozwoju w Orlen Synthos Green Energy (OSGE) poinformował, że firma ma sześć decyzji zasadniczych na budowę reaktorów BWRX-300.
Marcin Ciepliński, dyrektor ds. strategii i rozwoju, Orlen Synthos Green Energy. Fot. PTWPDodajmy, że te decyzje dotyczą lokalizacji w Ostrołęce, Włocławku, Stawach Monowskich, Dąbrowie Górniczej, Krakowie (Nowa Huta) oraz Tarnobrzegu - Stalowej Woli.
- Mamy szereg kolejnych miejsc, które przeszły coś, co nazywamy prescreeningiem, i to są zarówno miejsca, w których funkcjonują elektrownie systemowe, jak i miejsca, które nie są punktowo tożsame, ale już regionalnie, z punktu widzenia pracy systemu przyłączenia są miejscami nieodległymi – mówił Marcin Ciepliński.
Marcin Ciepliński poinformował, że OSGE także na Śląsku ma wstępnie określone nowe lokalizacje, ale, jak podkreślił, OSGE chce skoncentrować się na projektach już rozpoczętych i wskazał, że wiodące są projekty we Włocławku, w Stawach Monowskich koło Oświęcimia i w Stalowej Woli.
Potencjał SMR-ów na tyle duży, że ta technologia zasługuje na państwowy system wsparcia?
Jeremy Stain, dyrektor ds. energii jądrowej w firmie Arup, zaznaczył, że niezależnie od tego, jaka technologia SMR-owa zostanie wybrana, to w realizacji danego projektu jądrowego technologia reaktorowa jest tylko częścią całego projektu.
- Głęboko wierzę, że wyzwania energetyczne, bezpieczeństwo i dekarbonizacja, wymagają wszystkich technologii, gigawatów odnawialnych, jądrowych, miksu, który to wszystko połączy. Te rozwiązania są nam potrzebne, żeby rozwiązać wyzwania, występujące w Polsce, ale również w Wielkiej Brytanii - komentował Jeremy Stain.
Jeremy Stain, dyrektor ds. energii jądrowej w firmie Arup. Fot. PTWPZwrócił uwagę na plusy lokowania elektrowni jądrowych w lokalizacjach elektrowni węglowych ( m.in. doświadczenie społecznie, dostępność kadr). Odniósł się też do kwestii wyboru technologii SMR-ów i ich lokalizacji.
- Podejmowanie równocześnie decyzji na temat jednej z tych dwóch rzeczy (wyboru technologii i lokalizacji - przyp. red.) jest bardzo trudne, ma swego rodzaju ryzyka - komentował Jeremy Stain.
Paweł Gajda ocenił, że w przypadku SMR-ów przy podejściu coal to nuclear (od wegla do atomu), właściwe jest rozpoczęcie działań od lokalizacji i dopasowanie technologii do jej możliwości.
Anna Szczodra, partnerka współzarządzająca, radczyni prawna, liderka doradztwa dla branży energetycznej w Polsce i EMA w KPMG Law, stwierdziła, że jeśli zważyć potencjał SMR-ów zarówno dla dekarbonizacji gospodarki, jak i dla dekarbonizacji ciepłownictwa, to powinny zostać one objęte wsparciem.
Anna Szczodra, partnerka współzarządzająca, radczyni prawna, liderka doradztwa dla branży energetycznej w Polsce i EMA w KPMG Law. Fot. PTWP- Jestem przekonana, że rolą państwa, poza najważniejszą rolą, jaką jest nadzór nad bezpieczeństwem jądrowym i ochrona przed radiacją, powinno być wypracowanie wspólnie z inwestorami i dostawcami technologii adekwatnego systemu wsparcia - wskazała Anna Szczodra, komentując, że większość źródeł wytwórczych korzysta z systemów wsparcia.
Paweł Gajda ocenił, że w przypadku SMR-ów jakiś system wsparcia będzie potrzebny, ale należy pamiętać, że będzie musiał być on dopasowany m.in. do specyfiki projektów i możliwości finansowych państwa.