- SAFE to unijny program pożyczek na zakupy dla wojska. W środę rząd zamierza przyjąć projekt ustawy, który umożliwi wydanie tych pieniędzy w Polsce. Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki chce dyskutować o SAFE podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
- - Liczę na to, że pan prezydent podpisze ustawę o mechanizmie SAFE - mówi WNP pełnomocniczka rządu do spraw tego unijnego mechanizmu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która dostała zaproszenie na Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Chce wykorzystać to spotkanie także do przekonywania przedstawicieli sejmowych ugrupowań, którzy biorą udział w posiedzeniach Rady.
- W rozmowie nagranej podczas konferencji EEC Trends Sobkowiak-Czarnecka podtrzymała stanowisko, że nie powinno się ujawniać listy 139 projektów, jakie polski rząd zgłosił do Komisji Europejskiej. Przyznała jednak, że w rządzie toczy się dyskusja, czy zaprezentować "obszary i część konkretnych projektów".
- Siódma edycja konferencji EEC Trends była prologiem do szerszej dyskusji dotyczącej przyszłości polskiej gospodarki, która nastąpi podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC), który odbędzie się 22-24 kwietnia w Katowicach.
SAFE to unijny program niskooprocentowanych pożyczek na obronność, na które zdecydowało się 19 państw. Łączny budżet tego instrumentu to 150 mld euro do 2030 roku, a pula przyznana Polsce to 43,7 mld euro, co czyni nas największym beneficjentem.
Projekty finansowane z SAFE będą zwolnione z VAT-u, a okres spłaty pożyczek to 45 lat od daty wypłaty każdej transzy pożyczki, z uwzględnieniem dziesięcioletniego okresu karencji dla spłaty kapitału.
W styczniu Komisja Europejska zatwierdziła polski plan wydania tych środków, teraz oczekiwana jest decyzja państw członkowskich. Podpisanie umowy pożyczkowej i umowy operacyjnej jest spodziewane w marcu, do tego czasu w życie powinna wejść ustawa o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE. W środę jej projekt ma zostać przyjęty przez rząd i skierowany do parlamentu. Po uchwaleniu potrzebny będzie jeszcze podpis prezydenta Karola Nawrockiego.
Obawy opozycji i ruch prezydenta
Tymczasem prezydent zwołał na środę Radę Bezpieczeństwa Narodowego, a jednym z tematów posiedzenia uczynił właśnie pożyczkę z programu SAFE. Zarówno przedstawiciele prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, jak i partii Prawo i Sprawiedliwość obawiają się, że unijny program wcale nie musi być dla Polski korzystny.
Ważne! https://t.co/nUhlmI3bve
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) February 9, 2026
Jednak zdaniem pełnomocniczki rządu do spraw programu SAFE Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej korzyści są i da się je podzielić na dwa rodzaje - związane z bezpieczeństwem i gospodarką.
- Przyspieszamy niektóre zakupy na potrzeby sił zbrojnych, bo mamy na to dodatkowe finansowanie, inwestujemy we wszystkie rodzaje sił zbrojnych, czyli dbamy o to, żeby Polacy byli bezpieczniejsi - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka w rozmowie z WNP przy okazji konferencji EEC Trends.
Odnosząc się do korzyści gospodarczych, w pierwszej kolejności zwróciła uwagę na niskie oprocentowanie unijnej pożyczki, w dodatku powiązane ze spłatą kapitału dopiero za jakiś czas. - Po drugie, pewność zamówień dla firm zbrojeniowych. Do roku 2030 będą dokładnie wiedziały, co mają wyprodukować, za ile i (będą miały) pewność zapłaty za te zamówienia. Po trzecie, inwestycja w polski przemysł zbrojeniowy, bo ta lista była tak układana, żeby jak najwięcej pieniędzy trafiło do polskiego przemysłu zbrojeniowego - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka, której pełna nazwa stanowiska to pełnomocnik rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu do spraw programu SAFE podczas konferencji EEC Trends. Fot. Joanna Matuszyńska / PTWPPrzypomniała, że według szacunków urzędników ponad 80 procent środków, jakie Polska wyda z puli przyznanej w ramach SAFE, trafi do polskiego przemysłu.
- Te pieniądze zapracują w polskiej gospodarce. One wrócą jako podatki, to będą dodatkowe miejsca pracy, dodatkowe inwestycje - podkreśliła.
Pieniądze na kontrakty już podpisane
Zapytaliśmy rządową pełnomocnik, na jakiej podstawie oszacowano, że ponad 80 procent środków trafi do polskiego przemysłu. Tu Sobkowiak-Czarnecka przypomniała o zaszytym w unijnych przepisach mechanizmie refinansowania kontraktów.
O co chodzi? Choć umowy pożyczkowe z państwami uczestniczącymi w programie SAFE nie zostały jeszcze zawarte, to gdy to już się stanie, będzie można z unijnej puli otrzymać zwrot za wydatki już poniesione. Taka możliwość dotyczy okresu w ciągu 12 miesięcy od końca maja 2025 roku, gdy weszło w życie unijne rozporządzenie o SAFE.
- Część kontraktów jest już zawarta, bo mechanizm SAFE pozwala nam refinansować kontrakty, które były zawarte po maju zeszłego roku. Czyli mamy takie kontrakty, w których już jest wybrany wykonawca. Mamy takie postępowania, które są już prawie na finiszu. Resztę szacowaliśmy na podstawie zdolności produkcyjnych - wyjaśniła pełnomocnik rządu.
"Projektów pozyskiwanych poza granicami tak naprawdę jest tylko kilka"
Wśród zakupów, jakie planuje polski rząd za pieniądze z programu SAFE i których nie jest w stanie dostarczyć polski przemysł, jest pozyskanie wielozadaniowych samolotów transportowo-tankujących (ang. Multi Role Tanker Transport, MRTT).
Francuski Airbus A330 MRTT w towarzystwie amerykańskich samolotów F-18 w przelocie nad lotniskowcem USS Harry Truman. Fot: Petty Officer 1st Class Justin Wolpert / DVIDSHUB / CC0 (Public domain/Domena publiczna)W praktyce nowe maszyny tego rodzaju produkuje jedynie amerykański Boeing i europejski Airbus, używane samoloty przebudowuje też izraelski IAI. Jako że do sfinansowania zakupu z programu SAFE wymagane jest, by co najmniej 65 proc. komponentów w sprzęcie pochodziło od producentów w Unii Europejskiej i kilku innych krajach, to jasne jest, że Polska ustawi się w kolejce po maszyny od Airbusa.
Mimo że tego rodzaju samoloty nie są tanie, to Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że nie będzie to duży wydatek w porównaniu z 43,7 mld euro, czyli około 180 miliardami złotych, a zatem pulą, jaką do dyspozycji ma Polska w programie SAFE.
- Tych projektów pozyskiwanych poza granicami tak naprawdę jest tylko kilka. MRTT jest oczywiście największym z nich - powiedziała pełnomocniczka rządu.
Sobkowiak-Czarnecka odniosła się też do obaw, że uzbrojenie i sprzęt, jakie Polska kupi z programu SAFE może nie być kompatybilne z dokonanymi już zakupami w Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej.
- To Wojsko Polskie było tym podmiotem, który jako pierwszy kładł na stół propozycje projektów, które powinny być w mechanizmie SAFE. Rolą strony rządowej było przefiltrowanie tych projektów przez kryteria mechanizmu SAFE i oczywiście negocjacje na poziomie Komisji Europejskiej. Ale ani ja, ani żaden minister nie decydował o tym, jakiego typu sprzęt powinien znaleźć się na tej liście. To było po stronie wojskowych - zapewniała minister w kancelarii premiera.
Które polskie projekty będą finansowane w programie SAFE?
Jednym z zarzutów pojawiających się w odniesieniu do SAFE jest to, że polski rząd nie podał do publicznej wiadomości listy 139 projektów, jakie zgłosił do unijnego finansowania. Czy może tu nastąpić jakaś zmiana? - Samej listy, takiej jaka jest we wniosku, nie ujawnimy. Ona jest oklauzulowana. Są różne przyczyny i związane z bezpieczeństwem, i związane z wymogami pewnych dokumentów. To, o czym rozmawiamy wewnątrz rządu, to prezentacja, w której będziemy pokazywać obszary i część konkretnych projektów - poinformowała pełnomocniczka rządu do spraw SAFE.
Inwestycje w artylerię, w tym w samobieżne haubice Krab (na zdjęciu), to jeden z nielicznych polskich priorytetów w programie SAFE, o których poinformował do tej pory rząd. Fot. Materiały prasowe / ZOOM MON / st. sierż. Tomasz Borsuk / 19 BZPrzypomniała, że Ministerstwo Obrony Narodowej podaje do publicznej wiadomości dane o kontraktach, które są podpisywane. Ponadto, lista projektów SAFE została przekazana sejmowej komisji obrony narodowej i każdy jej członek mógł się z nią zapoznać. - Ta sama lista trafiła też do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, czyli ośrodek prezydencki również ma ją w swoich zasobach, może ją analizować. Zresztą, wspólnie z BBN-em kilka razy spotykaliśmy się jeszcze na etapie przygotowywania tej listy, a potem informowaliśmy o postępach rozmów z Komisją Europejską.
- SAFE to jest projekt, w którym jest ogrom pieniędzy, przemysł zbrojeniowy, wielkie interesy, więc oczywiście jest i dużo kontrowersji. Ale myślę, że też ważne, żeby w tej całej historii trzymać się tego, co jest dobre dla państwa polskiego i dalej uważam, że pokazanie dokładnie z parametrami, kiedy, co, za ile kupimy, czarno na białym naszym przeciwnikom pokazuje, gdzie mamy deficyty - argumentowała Sobkowiak-Czarnecka.
Zwróciła też uwagę, że podpisanie przez Polskę umowy pożyczkowej i umowy operacyjnej w programie SAFE spodziewane jest w połowie marca. Ciągle nie ma także akceptacji Rady Unii Europejskiej, czyli państw członkowskich, dla polskiej listy projektów zgłoszonych do finansowania z SAFE. Sobkowiak-Czarnecka przyznała równocześnie, że do marca nie spodziewa się zmian w puli zgłoszonych projektów. Dopuściła taką możliwość później, jeśli na przykład okaże się, że jakiś projekt jest opóźniony lub pojawią się takie potrzeby wojska, których obecnie nikt nie przewiduje.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego? "Mam duże nadzieje związane z tym spotkaniem"
Pełnomocniczka rządu potwierdziła, że dostała zaproszenie od prezydenta na Radę Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie ma zostać poruszony temat programu SAFE. - Mam nadzieję, że to będzie okazja do wyjaśnienia sobie wszystkich wątpliwości. To jest spotkanie oklauzulowane, więc zupełnie inaczej odbywa się ta debata bez pośrednictwa mediów (...) Chodzi przede wszystkim o możliwość zaprezentowania szerszego wachlarza informacji wszystkim tym, którzy mają do nich dostęp - oceniła rozmówczyni WNP.
Zwróciła uwagę, że projekt ustawy wdrażającej SAFE w Polsce niedługo trafi do parlamentu, a w posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego biorą udział także przedstawiciele sejmowych ugrupowań. - W Radzie Bezpieczeństwa Narodowego uczestniczą przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych, więc będzie okazja też do rozmowy z posłami - powiedziała rządowa pełnomocniczka.
- Przede wszystkim liczę na to, że pan prezydent podpisze ustawę o mechanizmie SAFE, o nowym instrumencie finansowym w Banku Gospodarstwa Krajowego. Więc duże nadzieje mam związane z tym spotkaniem - zakończyła.