- Przedstawiciele Ministerstwa Energii w najbliższych dniach będą brali udział w szczycie Trójmorza, odbędą także wizytę na Ukrainie. W trakcie tych wizyt będą prowadzone rozmowy m.in. o regionalnej współpracy energetycznej.
- - Nie można dopuścić do tego, aby koszty transformacji energetycznej radykalnie przewyższały zyski, ponieważ nie będzie to akceptowalne społecznie i politycznie. W przeciwnym razie pojawią się siły polityczne, które będą chciały to wykorzystać i zatrzymać transformację - podkreślił podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Miłosz Motyka.
- Minister energii zwrócił uwagę, że nie tylko przedsiębiorcy, ale także zwykli obywatele zainwestowali w OZE, ale nie dlatego, że kazał im ktoś z Brukseli, ale dlatego, że są to po prostu opłacalne inwestycje.
- Jesteśmy coraz bardziej bezpieczni energetycznie, każdy kolejny kryzys to pokazuje. Oczywiście nie mamy tak dużych zasobów surowców energetycznych, jakie mają państwa Bliskiego Wschodu, Stany Zjednoczone, czy Chiny, więc jesteśmy trochę uzależnieni od tych kryzysów. Dlatego powinniśmy robić wszystko, żeby bazować na tym, na czym nam zależy, czyli wytwarzaniu energii z tego, co jest możliwe tutaj w Europie i budowaniu lokalnego łańcucha dostaw i lokalnych przemysłów. Każdy kolejny kryzys nas uczy, ale zawsze lepiej, gdy się przygotowuje na kryzys, nim on nadejdzie, niż dopiero wdraża się środki naprawcze po jego nadejściu - mówił Miłosz Motyka, minister energii, w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Polska była pionierem w poprawie bezpieczeństwa dostaw gazu
Jego zdaniem tak się stało, jeżeli chodzi o kwestię gazu ziemnego w Polsce.
- Tu byliśmy pionierami, jeżeli chodzi o zmianę kierunku dostaw gazu do Europy. I my na kryzys gazowy w 2022 r. byliśmy najlepiej przygotowani, na aktualny kryzys paliwowy także jesteśmy lepiej przygotowani, choć oczywiście elektryfikacja gospodarki u nas jeszcze nie jest jeszcze bardzo mocno rozwinięta - ocenia Miłosz Motyka.
Nie brak opinii, że brakuje w Polsce takich strategicznych dokumentów, jak Polityka energetyczna Polski do 2040 r.
Miłosz Motyka odpowiada, że polityka energetyczna istnieje, choć wymaga aktualizacji – i prace nad jej aktualizacją trwają.
Trwają także prace nad Krajowym Planem w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK), są one już po kilku etapach rządowych dyskusji i projekt jest już niemal gotowy.
Dokumenty te zakładają dalszy rozwój energetyki odnawialnej.
- Nie tylko przedsiębiorcy, ale także zwykli obywatele zainwestowali w OZE, ale nie dlatego, że kazał im ktoś z Brukseli, ale dlatego, że są to po prostu opłacalne inwestycje. To jest teraźniejszość, a nie żadna przyszłość. Ten trend będzie postępował nadal, widzimy, jak maleją koszty magazynowani energii i spadają ceny zarówno małych magazynów energii, jak wielkoskalowych, budowanych przez spółki energetyczne - dodał Miłosz Motyka.
Koszty transformacji energetycznej nie mogą przewyższyć zysków
Zwraca uwagę, że udział odnawialnych źródeł energii w produkcji energii elektrycznej w Polsce stale rośnie, a cena energii spada. Oczywiście, nie możemy przy tym zapominać o kosztach inwestycji w sieci energetyczne.
- Przy transformacji energetycznej bardzo ważne są niezawodność i bezpieczeństwo pracy systemu elektroenergetycznego. Nie możemy przy tym zapominać o konieczności tworzenia miejsc pracy i budowy gospodarki i jej odporności tak, abyśmy w przypadku kolejnego kryzysu nie musieli polegać na kimś innym - podkreśla Miłosz Motyka.
Zaznacza, że nie można dopuścić do tego, aby koszty transformacji radykalnie przewyższały zyski, ponieważ nie będzie to akceptowalne społecznie i politycznie. W przeciwnym razie pojawią się siły polityczne, które będą chciały to wykorzystać i zatrzymać transformację energetyczną.
Rośnie znaczenie międzynarodowej współpracy
W obecnej sytuacji geopolitycznej rośnie znaczenie międzynarodowej współpracy.
- Polska oczekuje na arenie europejskiej współpracy i koordynacji działań. Nie powinna ona zostać zdominowana przez krajowe ambicje i chwilowe korzyści - ocenia Miłosz Motyka.
Jego zdaniem powrót do business as usual z Rosją jest już niemożliwy, więc jakakolwiek dyskusja wokół nawet tego kryzysu, który dzisiaj nas dotyka, dotycząca powrotu do importu surowców z Rosji, jest proszeniem się o jeszcze większy kryzys.
Przedstawiciele Ministerstwa Energii w najbliższych dniach będą brali udział w szczycie Trójmorza, odbędą także wizytę na Ukrainie. W trakcie tych wizyt odbędą się także rozmowy o regionalnej współpracy energetycznej.
Na arenie międzynarodowej, w tym unijnej, często jest tak, że jest wiele dyskusji a znacznie mniej konkretnych działań.
- O sukcesie zdecydują decyzje. Dzisiaj z jednej strony mamy raport Dragiego, ale z drugiej strony trochę się kryjemy przed tym, aby postawić na to, co powinno być naszym priorytetem, czyli powrót przemysłu do Europy i jej reindustrializacja. Im dłużej będziemy się zastanawiali, tym więcej będziemy płacili innym za dostawy surowców energetycznych - podpowiada Miłosz Motyka.
Jego zdaniem kluczowa jest budowa niezależności gospodarczej Europy. Gdy o tym mówimy, to musimy pokazywać korzyści z takich działań, aby za chwilę nie doszło do zahamowania tego procesu.